Telegram papieski na pogrzebie polskiego dziennikarza

Aleksander Kowalski zmarł po długiej chorobie w wieku 72 lat w ubiegły poniedziałek. W Radiu Watykańskim pracował 34 lata. Zgodnie z neokatechumenalnym zwyczajem jego pogrzeb był też czasem świadectwa o wierze zmarłego.
Mówili o tym przede wszystkim jego najbliżsi.
- Ilekroć pakował się do szpitala, do plecaka wkładał najpierw Biblię, krzyż i różaniec - przyznała jego żona Zenia.
- Tata był przede wszystkim człowiekiem modlitwy, zawsze na kolanach przed Panem. Był wielkim erudytą, ale wiedział, że prawdziwa mądrość pochodzi od Pana - wspominał z kolei syn Grzegorz Kowalski.
Papieski telegram kondolencyjny wystosowany przez kardynała sekretarza stanu Pietra Parolina do Zenobii Kowalskiej, żony zmarłego, odczytał prałat Sławomir Nasiorowski:
"Ojciec Święty Franciszek, powiadomiony o śmierci pani ukochanego męża, śp. Aleksandra, przekazuje pani, rodzinie i uczestnikom pogrzebu szczere kondolencje, wypraszając pociechę tym, którzy opłakują jego odejście. Wspominając wieloletnią, pełną oddania posługę śp. zmarłego na rzecz Stolicy Apostolskiej jako redaktora sekcji polskiej Radia Watykańskiego i współpracownika sekcji polskiej Sekretariatu Stanu, Jego Świątobliwość zawierza śp. zmarłego Miłosiernemu Bogu i z serca udziela Apostolskiego Błogosławieństwa jego krewnym i wszystkim uczestnikom liturgii pogrzebowej".
Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Watykan
Tagi
Po raz pierwszy obchodzimy dziś dzień lokalnych świadków wiary

Kard. Parolin: czas się kończy

Izraelski ambasador podkreśla ważną rolę obu papieży w uwolnieniu zakładników Hamasu


