Szukaj
Konto

Nuncjusz apostolski na Ukrainie: Jestem sfrustrowany, tak mało więźniów i dzieci udało się uwolnić

21.09.2024 20:30
abp Visvaldas Kulbokas
Źródło: wikimedia.commons/CC BY-SA 4.0/Arturiuxs - Own work
Komentarzy: 0
W czasie wojny nietrudno o rozpacz. Sam nie wiem, jak ludzie, których bliscy przechodzą przez piekło rosyjskiej niewoli mogą spać w nocy. Ja też jestem sfrustrowany, kiedy widzę, jak mało udaje nam się osiągnąć w sprawie uwolnienia ukraińskich więźniów i dzieci – przyznaje nuncjusz apostolski na Ukrainie. Podkreśla, że w takiej sytuacji zadaniem Kościoła jest głoszenie Ewangelii, wnoszenie światła pośród ciemności.

Okrucieństwo wojny

Abp Visvaldas Kulbokas rozmawiał z Radiem Watykańskim o roli Kościoła na Ukrainie w czasie rosyjskiej inwazji. Podkreślił, że najważniejsze jest trwanie blisko narodu, niesienie wsparcia duchowego i psychologicznego. Dotyczy to również kapelanów wojskowych, którzy przebywając w rejonie walk, są dla żołnierzy głosem sumienia.

- To prawda, wojna jest okrutna, ale ważne jest, by przy podejmowaniu decyzji był też głos kapłana, który pyta się dowódców, czy ich decyzja jest słuszna, bo dotyczy ona żołnierzy, ludzkiego życia - powiedział.

Czytaj także: Prof. Chantal Delsol w Krakowie: Niemal w każdym wieku pojawiali się fanatyczni apostołowie idealnego społeczeństwa

Trwanie w modlitwie

Papieski przedstawiciel w Kijowie przyznał, że jeszcze trudniejszym zadaniem jest trwanie w modlitwie o pokój, a w szczególności za agresora. - Takiej postawy uczy św. Jan Chryzostom, przypominając, że ofiara wojny może stracić co najwyżej życie doczesne, agresor tymczasem traci życie wieczne. A zatem rolą Kościoła jest wstawiać się za tymi, którzy zaatakowali Ukrainę i spowodowali tę wojnę, bo to oni znajdują się w beznadziejnej sytuacji - dodaje abp Kulbokas. Hierarcha zauważa, że jeśli Pan Bóg dopuszcza tę wojnę, to jednocześnie apeluje do naszych sumień, abyśmy we właściwy sposób na nią reagowali.

Czytaj także: W Pakistanie skazano chrześcijankę na karę śmierci. Powodem ma być obraza Mahometa

Frustracja

Watykański dyplomata przyznał, że podczas tej wojny poznał, jak mało jest w stanie zrobić. Pomimo tak wielu podejmowanych starań, rezultaty są naprawdę niewielkie. Tytułem przykładu wspomniał o ukraińskich więźniach czy dzieciach, które nie mogą powrócić z Rosji do swych własnych rodziców na Ukrainie.

- Robimy tak dużo, a rezultaty są bardzo skromne, jest to bardzo frustrujące, a na początku było wręcz szokujące - powiedział abp Kulbokas. Dodał zarazem, że nigdy nie wolno się poddawać i że on sam uczy się w tym czasie, jak podchodzić do problemów, które wydają się nie mieć rozwiązania.

Krzysztof Bronk i Svitlana Dukhovych, Vatican News PL

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.09.2024 20:30
Źródło: vaticannews.va/pl