Kościół wspomina dziś św. Dominika Guzmána

- 8 sierpnia przypada wspomnienie św. Dominika de Guzmána;
- Ten urodzony w Hiszpanii kapłan był założycielem zakony dominikanów;
- Wiele lat życia spędził on w drodze od wsi do wsi, gdzie głosił kazania i rozmawiał z heretykami, by opowiadać im o prawdach Bożych.
Młodość w Hiszpanii
Domingo urodził się w ok. 1170 roku w Caleruedze położonej obecnie w autonomicznej wspólnocie Kastylia-Leon, w prowincji Burgos w Hiszpanii. Jego matka Joanny z Azy oraz starszy brat Manes Guzmán są błogosławionymi Kościoła katolickiego. Studiował sztuki wyzwolone oraz teologię. W wieku dwudziestu sześciu lat przyjął święcenia prezbiteratu, został kanonikiem a następnie subprzeorem kapituły katedralnej w Osmie.
Brzemienna w skutki wyprawa
Siedem lat później udał się na z biskupem Diegiem z Acebo na misję o charakterze politycznym. Mimo fiaska tej wyprawy Dominik natknął się w jej trakcie na katarów a później na albigensów i waldensów. Wraz z Diegiem postanowili podjąć się ich ewangelizacji. Po śmierci biskupa Dominik pozostawał na południu Francji w czasie krucjaty antyalbigeńskiej, nie walczył jednak z z uczestnikami tego ruchu, ale próbował ich nawracać głosząc katolickie nauki i dyskutując publicznie.
Powołanie Zakonu Braci Kaznodziejów
W 1215 roku Dominik, wraz z biskupem Fulkiem z Tuluzy, udał się do papieża Innocentego III, by poprosić o pozwolenia na powołanie do życia nowego zakonu i zatwierdzenie jego reguły. Po pewnym czasie i pod wpływem snu interpretowanego, jako Bożą interwencję, papież wyraził zgodę, jednak nakazał wykorzystanie jednej z istniejących reguł zakonnych. Do dziś dominikanie posługują się regułę augustiańską. Na początku 1217 roku papież Honoriusz III podpisał bullę powołującą do istnienia Zakon Kaznodziejski.
Dodać należy, że przed powstaniem dominikanów, Dominik powołał grupę mniszek dominikańskich, zebranych spośród nawróconych kobiet z sekty albigensów. One to omdlały działania Dominika oraz jego braci. Do dziś zresztą dominikanki klauzurowe modlą się w intencji konkretnych braci oraz za ich działania ewangelizacyjne.
Dominik otwierał nowe konwenty i rozsyłał braci na misje w różne części Europy, sam także kontynuował posługę kaznodziejską. To właśnie przez św. Dominika do zakonu przyjęty został św. Jacek Odrowąż, który już w pierwszej połowie XIII wieku przyprowadził dominikanów do Polski.
Centrum działaności Dominika stała się Bolonia, gdzie zmarł 6 sierpnia 1221 roku w wieku 51 lat. Po śmierci okazało się, że przyszły święty był człowiekiem tak ubogim, że nie posiadał nawet własnej zakonnej celi, często sypiać miał przy ołtarzu.
Duchowość św. Dominika
Pomimo iż ów święty był osobowością na tyle barwną i silną, by stworzyć podwaliny wspólnot, które przetrwały w służbie Kościołowi już ponad 800 lat (sic!), pomimo że z przekazów wiadomo, iż jego relacja z Bogiem była nad wyraz uczuciowa i angażowała w modlitwę całe jego ciało - święty nie skupiał uwagi na sobie, był niejako transparentny dla działania Boga przez jego osobę. Nie pozostawił również żadnych pism. Charakterem duchowości Dominika dzisiejsi dominikanie tłumaczą różnorodność postaw i poglądów wśród braci tego zakonu.
W pamięci zakonu postać jego założyciela, św. Dominika Guzmana jest obecna w sposób bardzo dyskretny. Nie narzucił on jakiegoś ścisłego schematu osobowości dominikańskiej. (...) Z powodu tej różnorodności oraz indywidualności duchowość dominikańską trudno jest zdefiniować. Mówi się nieraz, że jej specyfiką jest brak wszelkiej specyfiki
- piszą o sobie współcześni dominikanie, podkreślając jednak, że łączy ich wspólnota, poszukiwanie prawdy, do którego prowadzić mają kontemplacja oraz studium, a także kult maryjny.
Dominik był przede wszystkim niezwykle czuły na los heretyków, wśród których głosił Ewangelię. Nie tyle chciał on postawić na swoim i wygrać debatę, co naprawdę żywo dyskutował z Bogiem na temat ich zbawienia. "Co z nimi będzie?", pytał Najwyższego i w takim duchu troski działał To dla błądzących oraz na potrzeby nowego duszpasterstwa tworzył on zakon głosicieli słowa, którzy wędrowali od wsi do wsi, by pobudzać ludzkie umysły do przyjmowania Bożych prawd.
W zamyśle św. Dominika duchowość kaznodziejów miała być uniwersalna, po prostu apostolska, zgodnie z Chrystusowym rozesłaniem: “Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”
- czytamy w charakterystyce zakonu pisanej przez samych dominikanów.
Z relacji wynika, że założyciel dominikanów modlił się praktycznie bez ustanku: w drodze, w miejscach postojów, w dzień i nocą. Często doznawać miał również mistycznych ekstaz. Podróżował na sposób ewangeliczny, bez zbędnego bagażu, ale zawsze miał zabierać ze sobą Ewangelię Mateuszową oraz Listy św. Pawła.
Kult
Proces kanonizacyjny św. Dominika ruszył już w roku 1233 i bardzo szybko, bo zaledwie rok później, odbyła się jego kanonizacja.
W ikonografii św. Dominik Guzmán występuje w habicie dominikańskim. Często przestawiany jest z Biblią i/lub lilią. W wielu wypadkach nad jego głową umieszczana jest złota gwiazdka, a u stóp stoi czarno-biały pies. Ten ostatni atrybut związany jest z kolorami habitu oraz nawiązuje do słowa "dominicanes", co w rozbiciu na "Domini" oraz "canes" oznacza po łacinie "psy Pańskie".
Komentarze
"Przepraszam tych, których zawiodłem". Wojciech Jędrzejewski tłumaczy powody odejścia
Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej i 454. rocznica bitwy pod Lepanto

Znany dominikanin chce zrzucić habit. Jest komunikat zakonu

Kościół wspomina dziś św. Franciszka z Asyżu









