Szukaj
Konto

Ewangelia na III Niedzielę Adwentu - Niedzielę Gaudete - z komentarzem [video]

14.12.2025 16:30
radość/zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com/aaron00023
Komentarzy: 0
Niedziela Gaudete. Komentarz - o. Łukasz Popko OP.

Ewangelia

Mt 11, 2-11

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: "Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę". Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Komentarz

- Nie da się uchwycić głębi odpowiedzi Jezusa, jeśli przeoczy się szczegół, że Jan Chrzciciel znajduje się w więzieniu - zauważa kaznodzieja. - Jan siedzi w więzieniu i nie pyta o własny los, ale o tożsamość Jezusa.

- Jeszcze bardziej zaskakujące, że Jezus Jana Chrzciciela nie pociesza, ani nie obiecuje mu szybkiego uwolnienia. Jan siedzi w więzieniu, a Jezus opowiada, jak wielu innych ludzi zostało uwolnionych - podkreśla o. Popko, zauważając, że Jan słusznie mógłby się zapytać "a co ze mną?".

- Istnieją takie radości, kto®ich trzeba się uczyć, podobnie jak istnieją takie obawy, kto®ich trzeba się nauczyć - stwierdza dominikanin, przypominając słuchaczom o dzisiejszej Niedzieli Gaudete - niedzieli radości, kto®a przypada w połowie Adwentu i zaleca radość już teraz z tego, co ma dopiero nadejść. - Człowiek, jest chyba jedynym zwierzęciem, któremu do radości nie wystarcza teraźniejszość - zauważa duchowny, który akcentuje to, że ludzie potrafią oczywiście uciekać w przyjemność, produkować zabawię, ale nikt nie umie tworzyć radości.

Dominika przekonuje, że nie ma niczego "bardziej smutnego i fajkowego" niż Boże Narodzenie bez wiary w Jezusa. - To jakby głodni chcieli się najeść zapachem potraw, które są przed ich nosem - podkreśla zakonnik. Z kolei, gdy spodziemy się czegoś dobrego, to nawet trudna teraźniejszość, nie będzie tak problematyczna, ponieważ rozświetlona będzie przebłyskiem radość, której oczekujemy. - Radość tego przyszłego wydarzenia wylewa się na teraźniejszość. Wtedy nie trzeba uciekać, ani nawet nic zmieniać. Tej radości nic mi już teraz nie zabierze - mówi o. Popko.

- Radość, do której wzywa liturgia, nie jest jakimś optymizmem, ani też nie jest eskapizmem (...) radość chrześcijan nie wynika z tego, że zamykamy oczy na śmierć, grzech, trudności świata. Myślę, że jest wręcz przeciwnie, ta radość, której nie zna świat (...) ona pozwala nam spojrzeć światu w twarz, bez znieczulenia i zobaczyć ludzi bez makijażu.

- Świat bez radości ma do zaoferowania tylko morfinę, znieczulenie i eutanazję, nie bardzo ma do zaoferowania nawet pociechę, bo będzie ona zawsze jakoś fałszywa - uznaje kaznodzieja, podkreślając, że właśnie do tego świata posłani są chrześcijanie zwiastujący radość.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.12.2025 16:30
Źródło: opoka.org.pl, YT/Dominikanie.pl