Szukaj
Konto

Apel z Jerozolimy: Chrześcijanie, pielgrzymujcie do Ziemi Świętej

08.01.2026 21:00
W środku o. Francesco Ielpo
Źródło: Fot. Vatican Media
Komentarzy: 0
Chrześcijanie w Ziemi Świętej mają nadzieję na wznowienie pielgrzymek do miejsc świętych, które są głównym źródłem utrzymania dla lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej oraz źródłem nadziei.
Co musisz wiedzieć
  • Kustosz Ziemi Świętej apeluje do chrześcijan o wznowienie ruchu pielgrzymkowego;
  • O. Ielpo przypomina, że turystyka pielgrzymkowa jest głównym źródłem utrzymania dla lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej ;
  • Franciszkanin podkreśla, że możliwość utrzymania jest jedynym sposobem, by powstrzymać emigrację chrześcijan.

 

- Strachu nie zwycięża się słowami, lecz świadectwem. Widok chrześcijan z całego świata przybywających do Ziemi Świętej, by odwiedzać miejsca święte, rodzi nadzieję i umacnia sens przyjazdu tutaj - nie po to, by zobaczyć muzeum, ale by spotkać żywy Kościół - powiedział o. Francesco Ielpo, kustosz Ziemi Świętej, do pielgrzymów przybyłych z Rzymu już w nowym roku.

Prawie trzydzieści osób - kapłanów, odpowiedzialnych diecezjalnych oraz pracowników mediów - przybyło do Miasta Świętego, by doświadczyć, jak pielgrzymki zmieniły się po ataku 7 października 2023 roku i jak bardzo dziś potrzebne jest odwiedzanie ziemi Jezusa.

Zatrzymać exodus chrześcijan

"Co możemy zrobić, aby pomóc tej ziemi i tym narodom?" — to pytanie, jak podkreśla ojciec Ielpo, w ostatnich miesiącach pojawia się najczęściej. Pierwszą odpowiedzią, po modlitwie, jest - jak mówi - powrót do bycia pielgrzymami do tej ziemi. Pielgrzymowanie bowiem "stanowi jedno z głównych źródeł utrzymania ekonomicznego, przede wszystkim, choć nie wyłącznie, dla lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej. To około 50 tysięcy osób w Izraelu i Palestynie, z czego około sześć tysięcy w Jerozolimie.

Bez tego zaplecza istnieje realne ryzyko stopniowego wyludniania się Ziemi Świętej, jak ostrzega o. Ielpo. Obecnie bowiem emigrują stąd całe rodziny, nie tylko zresztą chrześcijańskie. Pielgrzymka - jak dodaje franciszkanin - może być ponadto źródłem nadziei i rodzić pozytywne inicjatywy.

Nieśmiałe sygnały ożywienia

- Zawsze był Kościół, który o nas pamiętał - na różne sposoby i w różnych formach - mówi kustosz. - Pielgrzymi nadziei to znak, że zawsze istnieje punkt, od którego można zacząć od nowa. Nawet pośród ciemności.

Pewne nieśmiałe oznaki ożywienia pojawiły się już w grudniu. Wszystkie hotele w Betlejem były zajęte w dniach Bożego Narodzenia, a obłożenie utrzymywało się na poziomie około 70 procent aż do ostatnich dni. Ponadto władze izraelskie przyznały 25 tysięcy czterdziestodniowych pozwoleń Palestyńczykom na wizytę w Izraelu i dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w Jerozolimie.

Nie godzić się na narastanie antysemityzmu

Sytuacja obecnie w Ziemi Świętej jest inna niż dawniej. - Po 7 października 2023 roku - mówi ojciec Francesco Ielpo - nic nie jest już takie jak wcześniej. Nie możemy wyobrażać sobie powrotu do tego, co było, bo go nie będzie i nie byłoby też właściwe, aby tak było. Ta ziemia się zmieniła, a to zmieni również pielgrzymki i typ pielgrzyma, który tu przybywa - dodaje.

Jak mówi, przybywający mają wiele pytań. W tym sensie także osoby towarzyszące grupom powinny umieć pomóc pielgrzymowi "nie opowiadać się po żadnej stronie", co nie oznacza neutralności, jak mówi franciszkanin, "lecz unikanie polaryzacji w sposób, który nie buduje zaufania między narodami, a jedynie pogłębia dystans. Czym innym jest piętnowanie niesprawiedliwości, a czym innym utożsamianie całej ludności z niesprawiedliwością".

- Nie możemy zaakceptować narastania antysemityzmu z powodu decyzji politycznych - podkreśla kustosz Ziemi Świętej, przywołując sytuację, w której dzień po zamachu Hamasu wielu muzułmańskich uczniów wieloreligijnej szkoły śpiewu prowadzonej przez Kustodię Ziemi Świętej odmówiło udziału w zajęciach prowadzonych przez żydowskiego nauczyciela. "Nie jestem rządem tego kraju, chcę tylko zbudować najlepszy chór Jerozolimy" - powiedział im pedagog po długim okresie mediacji, który pozwolił na kontynuowanie zajęć.

Dostrzegać zalążki dobra i przyszłości

Takie przykłady stanowią fundament pielgrzymek, jakie powinny się rozwijać od tej pory - bardziej ukierunkowanych na pomaganie pielgrzymom w dostrzeganiu zalążków dobra i przyszłości, które już są obecne w Ziemi Świętej.

- Wcześniej zdarzało się, że całe pielgrzymki odbywały się bez spotkania z lokalną wspólnotą chrześcijańską. Być może teraz będzie można zobaczyć trochę mniej, a spotkać trochę więcej - nie tylko odwiedzając miejsca święte, ale zapraszając do poznania tych rzeczywistości, które już dziś zbliżają ludzi do siebie - podsumowuje o. Ielpo.

Michele Raviart - Jerozolima

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.01.2026 21:00
Źródło: vaticannews.va/pl