Szukaj
Konto

Abp Jędraszewski: Coraz bardziej realne staje się rozpłynięcie Polski jako państwa suwerennego

11.11.2025 17:30
abp Marek Jędraszewski
Źródło: YT print screen/Archidiecezja Krakowska
Komentarzy: 0
- Nie można zaprzestać pracy na rzecz Polski. Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej wobec naszej Ojczyzny „nieużytecznymi sługami”, którzy wykonują to, co do nas po prostu należy. I o takich wiernych wykonawców tego, co należy czynić, trzeba dzisiaj szczególnie prosić Pana Boga – mówił abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. za Ojczyznę w katedrze na Wawelu w 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. "Coraz bardziej realne staje się rozpłynięcie Polski jako państwa suwerennego, pośród nowego jakiegoś bytu (...), którego stolicami miałby być Bruksela czy Berlin" - stwierdził metropolita krakowski.
Co musisz wiedzieć
  • Abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. na Wawelu odprawionej w Święto Niepodległości;
  • W homilii hierarcha podkreślił, że "na przekór mocom tego świata - ostatecznie los spoczywa w ręku Boga";
  • Arcybiskup przestrzega, że "coraz bardziej realne staje się rozpłynięcie Polski jako państwa suwerennego" i w dzisiejszych czasach "nie można zaprzestać pracy na rzecz Polski".

 

W homilii abp Jędraszewski losy narodu polskiego połączył z antropologią przedstawioną w dzisiejszym czytaniu z Księgi Mądrości, które mówi o powołaniu człowieka do nieśmiertelności i kształtowaniu go przez Boga czasami przez cierpienie. Aby człowiek mógł zasłużyć na chwałę u Boga, musi być Mu wierny i Go kochać.

Los w rękach Boga

- Polacy nie zapominali, że - na przekór mocom tego świata - ostatecznie ich los spoczywa w ręku Boga - mówił metropolita krakowski, przytaczając fragmenty dwóch pieśni "My chcemy Boga" i "Boże coś Polskę". Arcybiskup podkreślił świadomość wielkiego procesu zmagań o niepodległość, w jakim ci, którzy oddawali życie za Ojczyznę stawali się bohaterami, a jednocześnie wzywano, by podjąć ich trud i ofiarę.

Abp Jędraszewski przypomniał fragmenty dramatów "Wesele" i "Wyzwolenie" Wyspiańskiego, w których mowa o tym, że inteligencja była często oderwana od rzeczywistości, a przez to niezdolna do aktywnego działania na rzecz niepodległości; z kolei chłopi byli krótkowzroczni i skupieni wyłącznie na własnym dobru i interesach, a nie na dobru narodowym. Przywołał słowa hrabiny Urszuli Julii Ledóchowskiej, która jako zakonnica w Skandynawii dbała o polskie interesy. "Polak zanadto kocha, by mógł stracić nadzieję. Miłość jest potęgą ożywczą. Przez nią żyjemy, a tym samym żyje nasz kraj", hierarcha przywoływał słowa Ledóchowskiej, wypowiedziane podczas odczytu w Kopenhadze w 1916 roku.

- Chcemy dzisiaj Bogu dziękować, bo od przeszło 107 lat możemy się wreszcie na nowo Polską radować i cieszyć. Nie może być to jednak pusta radość i nie może być to cieszenie odarte z poczucia odpowiedzialności - mówił metropolita krakowski, przywołując fragmenty poematu Karola Wojtyły "Myśląc Ojczyzna", w którym przyszły papież pisało o tym, że "wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać".

"Rozpłynięcie Polski"

W tym kontekście hierarcha zwrócił uwagę na zapaść demograficzną w Polsce i zaznaczył, że w takich okolicznościach niezrozumiały jest projekt prawa o statusie osoby bliskiej, które "stanowi prawdziwe zagrożenie dla instytucji małżeństwa i rodziny, a to przecież na tych strukturach buduje się przyszłość narodu".

- Coraz bardziej realne staje się rozpłynięcie Polski jako państwa suwerennego, pośród nowego jakiegoś bytu, który nie ma zapisów w traktatach europejskich, jakiegoś superpaństwa europejskiego, którego stolicami miałby być Bruksela czy Berlin - mówił metropolita krakowski. Wskazał także niepokojące wyniki badań opublikowane niedawno przez Instytut Psychologii Polskiej Akademii Nauk, według których 14 proc. Polaków nienawidzi Polski.

Praca dla Polski

- Nie można zaprzestać pracy na rzecz Polski. Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej wobec naszej Ojczyzny "nieużytecznymi sługami", którzy wykonują to, co do nas po prostu należy. Ale wykonują. I o takich wiernych wykonawców tego, co należy czynić, trzeba dzisiaj szczególnie prosić Pana Boga dla nas jako takiego właśnie żyjącego dzisiaj polskiego pokolenia w długich wiekach polskiej historii - mówił arcybiskup, podkreślając, że ojców założycieli niepodległej Polski 1918 roku dzieliło wiele, ale wszystkich łączyło jedno: kochali Polskę.

Abp Marek Jędraszewski, wskazując na sztandary w katedrze wyjaśnił sens słów: "Bóg, Honor, Ojczyzna". - Bóg - a więc trwać przy Bogu, który jest życiem, aby żyć. Honor - stać na straży swego dobrego imienia, aby móc zawsze czynić wszystko jak trzeba. Ojczyzna - kochać ją jak matkę, aby zasługiwać na cześć i szacunek ze strony jej synów teraz i w przyszłości - mówił na zakończenie metropolita krakowski.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej, tk

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.11.2025 17:30
Źródło: KAI