Szukaj
Konto

800-lecie brukselskiej katedry. Kard. Parolin ostro: to utrata ewangelicznej odwagi osłabia Kościół

11.01.2026 20:30
Kard. Pietro Parolin
Źródło: wikimedia commons/CC BY-SA 2.0/Saeima - Ināra Mūrniece piedalās Svētā Krēsla Valsts sekretāra kardināla Pjetro Parolina Svētajā Misē
Komentarzy: 0
Podczas dzisiejszych obchodów 800-lecia katedry pw. św. Michała i św. Guduli w Brukseli papieski legat, kard. Pietro Parolin podkreślił, że „to nie słabość liczebna osłabia świadectwo wspólnoty chrześcijańskiej, lecz utrata ewangelicznej odwagi” , Obok biskupów tego kraju wzięła w nich udział także belgijska para królewska.
Co musisz wiedzieć
  • Papież skierował kard. Parolina jako swojego legata na uroczystości 800-lecia brukselskiej katedry pw. św. Michała i św. Gudul;
  • Brukselska katedra to piękna gotycka budowla położona na wzgórzu Treurenberg, konkatedra archidiecezji Mechelen-Bruksela;
  • Kard. Parolin podczas obchodów zwrócił uwagę na powody kryzysu wiary w Europie.

 

Kryzys w Europie

Najbliższy współpracownik Ojca Świętego podkreślił między innymi rolę Brukseli w Europie. Zauważył, iż miasto to, naznaczone tradycją dialogu i mediacji, przypomina, że Europa zrodziła się ze spotkania i zdolności do pojednania różnic.

- Europa przeżywa dziś okres kruchości, podziałów i pęknięć, które nie są jedynie natury politycznej czy społecznej, ale także głęboko kulturowej. Są to trudności podważające jej fundamenty. W tym kontekście chrześcijaństwo nie oferuje rozwiązań technicznych, lecz proponuje wartości — podstawowe wartości ludzkie. Przypomina, że godność osoby jest ważniejsza niż wszelkie kalkulacje, że sprawiedliwość wzrasta poprzez włączanie, a nie wykluczanie, oraz że pokój rodzi się z uznania drugiego człowieka, a nie z równowagi sił - stwierdził papieski legat.

Otworzenie bram na nowo

Kard. Parolin przytoczył niezwykle aktualne słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II w Santiago de Compostela 9 listopada 1982 roku: "Jeśli Europa na nowo otworzy swe bramy dla Chrystusa i nie będzie się bała otworzyć dla Jego zbawczej mocy granic państw, systemów ekonomicznych i politycznych, rozległych dziedzin kultury, cywilizacji i rozwoju, nad jej przyszłością nie zapanuje niepewność i lęk, lecz otworzy się ona na nowy etap życia, zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego, etap dobroczynny i decydujący dla całego świata, ciągle zagrożonego przez chmury wojny i możliwy huragan zagłady atomowej".

Zaznaczył, iż wizja ta znalazła swój wyraz w konkretnej historii Europy dzięki takim postaciom jak Robert Schuman, Konrad Adenauer i Alcide De Gasperi, którzy potrafili wyobrazić sobie kontynent nie jako jedynie sojusz interesów, lecz jako wspólnotę opartą na pojednaniu oraz prymacie osoby i dobra wspólnego. Zrozumieli oni, że po historycznych rozłamach konieczna jest odbudowa nie tylko struktur, ale także wzajemnego zaufania.

Utrata ewangelicznej odwagi

Zdaniem sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej w tym właśnie kontekście pojawia się jedno z najważniejszych wyzwań dla dzisiejszego Kościoła — nie tyle bycie mniejszością liczebną, co groźba stania się nieistotnym.

- To nie słabość liczebna osłabia świadectwo wspólnoty chrześcijańskiej, lecz utrata ewangelicznej odwagi - stwierdził najbliższy współpracownik Ojca Świętego. - Kościół słabnie, gdy przestaje być solą, która nadaje smak, światłem, które oświeca, i zaczynem, który przemienia. Kościół nie stawia się ponad historią ani się z nią nie utożsamia, lecz przechodzi przez nią jako obecność, która towarzyszy, rozeznaje i służy. Tradycja chrześcijańska wyraziła to za pomocą prostych, a zarazem mocnych obrazów: jest domem, ponieważ mieszka w nim Bóg; jest ciałem, ponieważ Chrystus nadal w nim żyje i działa; jest ludem, ponieważ nikt nie wierzy sam - powiedział papieski legat.

Święty, ale kruchy

Watykański sekretarz stanu przypomniał, iż Kościół jest święty dzięki darowi, który otrzymuje, i kruchy z powodu ograniczeń ludzi, którzy go tworzą. Dlatego nie żyje doskonałością, lecz łaską; nie samowystarczalnością, lecz wspólnotą. Nawiązując do tożsamości chrzcielnej chrześcijan kaznodzieja zaznaczył, iż objawia się ona nie w oddzieleniu, lecz w dzieleniu się.

- Jak świadczą Dzieje Apostolskie, Chrystus przechodzi, czyniąc dobro i uzdrawiając wszystkich bez wyjątku. Taka jest forma obecności chrześcijan w historii. W chrzcie zostaliśmy zanurzeni w Chrystusie i włączeni w rzeczywistość większą od nas samych. To nie my budujemy Kościół — jesteśmy kamieniami, których używa Pan. Kościół wzrasta, gdy różnice stają się bogactwem, a miłość i więzi je łączące — spoiwem - powiedział kard. Parolin i zachęcił do modlitwy za Kościół, za miasto Brukselę, za Belgię, za Europę i za wspólnotę narodów.

- Prosimy, aby to miejsce nadal było otwartym domem i przestrzenią komunii, w której Ewangelia kształtuje sumienia zdolne do sprawiedliwości, odpowiedzialności i nadziei - powiedział na zakończenie swej homilii najbliższy współpracownik Ojca Świętego.

st

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.01.2026 20:30
Źródło: KAI