40. rocznica międzyreligijnego spotkania w Asyżu

- 27 października br. mija 40. rocznica międzyreligijnego spotkania w Asyżu;
- Spotkanie zostało zainicjowane i zorganizowane przez Jana Pawła II w 1986 roku;
- Ówczesny bp Karol Wojtyła uczestniczył w pracach nad deklaracją Nostra aetate ostatniego soboru.
Zastanawiając się nad powodami, dla których papież z Polski wystąpił z tą niewyobrażalną dotąd w Kościele inicjatywą, nie sposób nie wspomnieć o udziale biskupa krakowskiego Karola Wojtyły w pracach Soboru Watykańskiego II. Jednym zaś z przełomowych dokumentów przyjętych 61 lat temu przez ojców soborowych była deklaracja Nostra aetate, o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich.
Papież Wojtyła starał się wcielać w życie postanowienia Soboru, także te odnośnie relacji z innymi religiami. Słowa i gesty towarzyszące spotkaniom Jana Pawła II z ich przedstawicielami stanowiły niewątpliwy fenomen jego pontyfikatu.
Ale już kilka lat przed Soborem Watykańskim II, który „odkrył” dla Kościoła świat innych religii, bp Wojtyła wykazywał przyjazne im zainteresowanie. W jednym z artykułów z 1958 roku wskazywał na przykład na znaczenie pielgrzymek, także w świecie niechrześcijańskim:
Wystarczy wspomnieć mahometańskie pielgrzymki do Mekki czy hinduskie do źródeł świętej rzeki. Pielgrzymka nie jest wprawdzie wprost aktem liturgicznym, niemniej posiada ona w życiu religijnym znaczenie swoiste i niezastąpione
– pisał.
„Prawdziwe i święte"
Przyjęta 28 października deklaracja Nostra aetate (W naszych czasach), uważana jest za kamień milowy w stosunkach Kościoła katolickiego z religiami niechrześcijańskimi. W dokumencie Kościół podkreślił swoje uznanie dla innych religii i nawiązał z nimi dialog i współpracę. Już wtedy stwierdzono nawet, że cały Sobór będzie oceniany na podstawie tej deklaracji.
Otwarcie się na inne religie jest jednym z największych osiągnięć Soboru Watykańskiego II (1962-1965). Kluczowe dla tego zwięzłego dokumentu jest następujące stwierdzenie:
Kościół katolicki nie odrzuca niczego, co w tych religiach jest prawdziwe i święte. Ze szczerym szacunkiem przypatruje się owym sposobom działania i życia, owym nakazom i doktrynom. Chociaż pod wieloma względami różnią się one od tych, których sam przestrzega i które zaleca, często odbija się w nich promień tej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi. Głosi jednak i jest zobowiązany nieustannie głosić Chrystusa, który jest «drogą, prawdą i życiem» (J 14,6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko pojednał z sobą.
Tymi słowami Nostra aetate zakończyła długą erę izolacji i wrogości.
Jest to jedna z najkrótszych i najbardziej dyskutowanych deklaracji Soboru; niewiele tekstów spotkało się z tak zaciętą krytyką. Dokument zawiera pozytywne stwierdzenia dotyczące buddyzmu i hinduizmu. Przede wszystkim jednak wzywa katolików do dialogu z religiami im najbliższymi, ponieważ uznają jednego Boga – islamem, a przede wszystkim judaizmem.
Podczas swojego pontyfikatu Jan Paweł II konsekwentnie odwoływał się do stwierdzenia Soboru o tym, że także w innych religiach obecne jest to, co „jest prawdziwe i święte”. Był przekonany, że realizacja tej myśli może być jedną z głównych dróg do pokoju oraz że „przyszłość świata zależy od różnych kultur i od dialogu międzyreligijnego”. Nie przestawał przy tym przypominać chrześcijanom o ich odpowiedzialności za dzieło misji i obowiązku Kościoła, by „bez wahania głosić Jezusa Chrystusa, który jest «drogą, prawdą i życiem»”.
Asyż, 27 października 1986
Międzyreligijne spotkanie modlitewne w Asyżu, 27 października 1986 r., już w chwili jego trwania zostało uznane za historyczne. Na zaproszenie Jana Pawła II do miasta św. Franciszka przybyło 47 delegacji reprezentujących wyznania chrześcijańskie oraz przedstawiciele 13 innych religii, aby w jednym czasie modlić się w intencji pokoju.
Podczas wydarzenia, modlitwie i refleksji nad losami świata towarzyszyło niespotykane wyciszenie całego globu i tego jednego, jedynego dnia niemal wszędzie umilkły strzały, zaniechano walk, nie podkładano bomb.
Po wielkich zamachach terrorystycznych na Amerykę z 11 września 2001, papież postanowił ponownie zaprosić do Asyżu przedstawiciele różnych religii świata. Jeden z rabinów wypowiedział publicznie myśl, która towarzyszyła wówczas chyba wszystkim uczestnikom i obserwatorom tego spotkania: nikt inny jak tylko Jan Paweł II mógł zgromadzić na specjalnym spotkaniu przedstawicieli tylu religii świata.
Warto wspomnieć, że kiedy Ojciec Święty wystąpił z ideą spotkania, w niektórych kręgach watykańskich jego pomysł wywołał opór. Obawiano się, że taka pionierska w dziejach Kościoła i świata inicjatywa może wywołać zamieszanie u wiernych, poprzez – jak uważano – pomniejszenie wyjątkowej roli Kościoła katolickiego w dziele zbawienia.
W „Redemptoris missio” można odnaleźć echo tych krytyk i swoistą odpowiedź: „Spotkanie międzyreligijne w Asyżu, wyłączając wszelką niejednoznaczną jego interpretację, było wyrazem mojego przekonania, że każdą autentyczną modlitwę wzbudza Duch Święty, tajemniczo obecny w sercu każdego człowieka”.
Starsi bracia
Pontyfikat Wojtyły oznaczał otwarcie zupełnie nowego rozdziału w relacjach z judaizmem. Jan Paweł II już na początku przypomniał, że „kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm”. Papież z Polski był pierwszym w dziejach Biskupem Rzymu, który przekroczył próg synagogi – miało to miejsce w Wiecznym Mieście, 13 kwietnia 1986 r. Wydarzenie to zasługuje na miano historycznego nie tylko z tego powodu, ale i przez to, że papież aż czterokrotnie nazwał Żydów braćmi i wypowiedział zdanie, które – obok „nie lękajcie się!" – stało się w kolejnych latach jedną z najczęściej cytowanych fraz papieża Wojtyły:
Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi.
Gospodarz tego spotkania, Elio Toaff, główny rabin Rzymu, wspominał po latach:
Byłem poruszony. Nie spodziewałem się, że papież przyjdzie z otwartymi ramionami. Zrozumiałem wtedy, że nastała nowa era.
Jednym z najgłośniejszych dokumentów pontyfikatu było opracowanie Watykańskiej Komisji ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem „Pamiętamy: Refleksje nad Shoah” wydane w marcu 1998 roku. Mówi on o „pełnej cierpień” historii relacji między żydami i chrześcijanami. Znajdują się tam m.in. takie słowa:
Mimo głoszonej przez chrześcijan miłości do wszystkich ludzi, nawet do nieprzyjaciół, poprzez wieki przeważała mentalność prześladowania mniejszości i grup społecznych, w jakiś sposób "odmiennych".
Do szczególnie poruszającego wydarzenia pontyfikatu papieża Wojtyły doszło na zakończenie jego wizyty w Ziemi Świętej w 2000 roku. W instytucie Yad Vashem w Jerozolimie papież złożył hołd pamięci 6 milionów Żydów zamordowanych podczas ostatniej wojny. Przeprosił też za „grzechy synów Kościoła wobec Żydów”. A następnie spotkał się z ocalonymi z Holokaustu Żydami z Polski.
Cytując Koran
Także dla nawiązania przyjaznych relacji chrześcijaństwa z islamem Jan Paweł II uczynił, co przyznają również sami muzułmanie, więcej aniżeli którykolwiek z jego poprzedników. Był pierwszym papieżem, który odwiedził meczet. Podczas wizyty w Syrii, 6 maja 2001 r., przekroczył próg słynnego Wielkiego Meczetu Umajjadów w Damaszku. Angażując się w dialog z muzułmanami, otwarcie wyrażał także zastrzeżenia wobec przejawów islamskiej nietolerancji widocznej w krajach, gdzie do głosu dochodzą fundamentaliści.
Wolność religijna była rozumiana jako wolność narzucania «prawdziwej religii» wszystkim obywatelom. Sytuacja chrześcijan w takich krajach bywa nieraz wręcz dramatyczna
– przyznawał w jednej z rozmów. Niemniej miał świadomość barier, jakie między obydwoma światami istnieją. Zapytany o to, czy byłby gotów pojechać do Mekki, odparł:
Ze względu na moją wrażliwość – tak. Ale możliwe, że ich wrażliwość jest odmienna.
Podczas spotkań z muzułmanami chcąc okazać im szczególny szacunek, cytował wersety Koranu – świętej Księgi islamu. Miało to miejsce np. podczas międzyreligijnego spotkania w Papieskim Instytucie Notre-Dame w Jerozolimie, w marcu 2000 roku:
Wszyscy zgadzamy się co do tego, że religia musi prawdziwie koncentrować się na Bogu, i że naszym pierwszym obowiązkiem religijnym jest uwielbienie, chwała i dziękczynienie. Otwierająca Koran sura stwierdza to jasno: ‘Chwała Bogu, Panu światów’ (Koran, I,1).
Jednocześnie otwarcie wyrażał także zastrzeżenia wobec przejawów islamskiej nietolerancji widocznej w krajach, gdzie do głosu dochodzą fundamentaliści.
Wolność religijna była rozumiana jako wolność narzucania ‘prawdziwej religii’ wszystkim obywatelom. Sytuacja chrześcijan w takich krajach bywa nieraz wręcz dramatyczna
– przyznawał w książce „Przekroczyć próg nadziei”.
Religie i przyszłość świata
Spotkania w Asyżu nie miało być jednorazowym wydarzeniem, lecz zachętą do tego, by bazując na potencjale poszczególnych religii, zjednoczyć je we wspólnym wysiłku na rzecz zakończenia trwających wojen oraz budowania pokojowej przyszłości globu.
Papieskie nadzieje dotyczyły głównie liderów poszczególnych wspólnot religijnych oraz rzesz wyznawców różnych religii, ale zapewne także polityków. Jeden z nich, prezydent Republiki Czeskiej Vaclav Havel, komentując w 2000 roku inicjatywę Jana Pawła II, powiedział, że ludzkość powinna przeżyć rodzaj duchowego opamiętania, by przeciwstawić się zagrożeniom niesionym przez rozwój cywilizacji.
Nie znam innego sposobu na stawienie temu czoła, jak tylko poprzez odrodzenie elementów duchowych w ludzkim życiu i spojrzenie na te problemy przez pryzmat wieczności, obecny w różnych religiach.
Tak bardzo ludzki Chrystus!
Zapytany w jednym z wywiadów o to, „czy Jezus jest prawdziwie Synem Bożym?”, papież odparł:
Chrystus jest niepowtarzalny! On nie przemawia tylko jak Mahomet, ogłaszając zasady religijnej dyscypliny, jaka ma obowiązywać wszystkich czcicieli Boga. Nie jest też Chrystus mędrcem w takim znaczeniu jak Sokrates, którego dobrowolne przyjęcie śmierci w imię prawdy zawiera w sobie pewne rysy podobieństwa do ofiary krzyżowej. Tym bardziej nie jest podobny do Buddy, z jego negacją wszystkiego, co stworzone”. Chrystus, mówił Ojciec Święty, jest Bogiem-Człowiekiem, który „nosi w sobie cały wewnętrzny świat Bóstwa” a jednocześnie jest „tak bardzo ludzki.
Następcy i echa Asyżu
Kwestia dialogu między religiami świata w kontekście przyszłości globu obecna jest także w nauczaniu następców Jana Pawła II. W przemówieniu do Kurii Rzymskiej w 2012 roku papież Benedykt XVI stwierdził, że w obecnej sytuacji ludzkości dialog religii jest niezbędnym warunkiem pokoju na świecie, a zatem jest obowiązkiem chrześcijan, jak również innych wspólnot religijnych.
Papież Ratzinger podkreślał przy tym, że dialog między religiami ma różne wymiary i kładzie nacisk na pojęcie prawdy. Tłumaczy, że dialog taki nie może polegać o wielkich tematach wiary – czy Bóg jest trynitarny lub jak należy rozumieć natchnienie Pisma Świętego, itp., lecz powinien być przede wszystkim „dialogiem życia, dialogiem praktycznego dzielenia się” przemyśleniami o konkretnych wyzwaniach życia i wspólnej odpowiedzialności za społeczeństwo, państwo, ludzkość.
Chociaż wybory fundamentalne jako takie nie są przedmiotem dyskusji, to wysiłki wokół jakiegoś konkretnego problemu stają się procesem, w którym, za pomocą słuchania drugiego, obydwie strony mogą odnaleźć oczyszczanie i ubogacenie.(...) Jeśli obydwie strony wychodzą z hermeneutyki sprawiedliwości i pokoju, podstawowa różnica nie zniknie, mimo to wzrastać będzie między nimi także głębsza bliskość
– wskazywał Benedykt XVI..
Gorące przekonanie, że religie posiadają potencjał niosący nadzieję na pokojowa przyszłość świata wyrażał papież Franciszek. Religie są powołane do budowania braterskiego współistnienia ludzi różnych wyznań w oparciu o edukację i sprawiedliwość a także odrzucenie wojny i przemocy – mówił papież w 2019 roku podczas spotkania międzyreligijnego w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Abu Zabi.
Nie ma alternatywy: albo wspólnie zbudujemy przyszłość, albo nie będzie przyszłości
- stwierdził wówczas Franciszek.
Goszcząc na międzyreligijnej konferencji w Abu Zabi papież Franciszek oraz wielki imam Al-Azhar, podpisali wspólną deklarację o ludzkim braterstwie dla pokoju na świecie i zgodnego współistnienia. Dokument określano jako kamień milowy w relacjach pomiędzy chrześcijaństwem i islamem, ale jest też stanowczym apelem do wspólnoty międzynarodowej.
Sygnatariusze dokumentu zauważają, że wśród najpoważniejszych przyczyn obecnego kryzysu współczesnego świata znajduje się znieczulone ludzkie sumienie oraz oddalenie od wartości religijnych. Deklaracja podkreśla, że zepsucie moralne, które warunkuje działania międzynarodowe, zanikanie wartości duchowych oraz poczucia odpowiedzialności, prowadzi wielu do popadnięcia w wir ekstremizmu ateistycznego lub agnostycznego, albo w integryzm religijny oraz w ślepy fundamentalizm.
Jak stwierdzono, ekstremizm religijny oraz nacjonalistyczny wraz z nietolerancją są znakami obecności „trzeciej wojny światowej w kawałkach”. Papież i wielki imam zadeklarowali, że „w imię Boga Stwórcy musi być bez wahania potępiona wszelka forma przemocy, ponieważ poważną profanacją Imienia Boga jest używanie Go do usprawiedliwienia nienawiści i przemocy wobec brata”. Przeciwstawiali się próbom wykorzystywania religii do uzasadniania przemocy. Nie można, czytamy w deklaracji, „instrumentalizować religii do podżegania do nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu ... [lub] używać imienia Boga, aby usprawiedliwiać akty zabójstwa, wygnania, terroryzmu i ucisku”.
Z kolei papież Leon XIV zwraca uwagę, że dialog nie umniejsza niczyjej tożsamości, lecz pozwala ją wyrażać z prostotą i w prawdzie, otwierając się zarazem na odmienność drugiego człowieka. Podczas wystąpienia we francuskim Metzu we wrześniu tego roku papież cytował słowa swojego poprzednika z encykliki Fratelli tutti:
Dialog między osobami różnych religii nie odbywa się wyłącznie ze względu na dyplomację, uprzejmość czy tolerancję. (…) Celem dialogu jest nawiązanie przyjaźni, pokoju.
Wspomniał też, że św. Jan Paweł II uważał dialog za wymóg wpisany w samą naturę człowieka.
Według Paula Ricœura jest on [dialog - KAI] drogą, na której uczymy się postrzegać inność jako obietnicę, a nie zagrożenie; jest sztuką spotkania, której nasz świat tak bardzo potrzebuje, stojącą na przeciwległym biegunie wobec agresji i przemocy.
Tagi
Komentarze
Dzisiaj przypada XXVI Dzień Papieski

Kościół wspomina dziś św. Faustynę. Jan Paweł II zaniósł jej orędzie w świat

Biskup Barron: Kościół nie jest klubem dyskusyjnym

Trzy dykasterie wydały dokument na 60-lecie deklaracji Nostra aetate

Konferencja Dnia Papieskiego. Abp Galbas: To jest, niestety, wielki problem w Kościele







