Zygmunt August - ostatni z dynastii Jagiellonów

Wbrew pokutującej wśród wielu naszych rodaków opinii Jagiellonowie nie byli królami dziedzicznymi, prawa te zabrała ze sobą do grobu pierwsza żona pradziadka Zygmunta Augusta, Jadwiga Andegaweńska. W Polsce rządzili cztery pokolenia.
445 lat temu w Knyszynie odszedł z tego świata ostatni męski przedstawiciel dynastii Jagiellonów. Przez niespełna dwieście lat potomkowie Gedymina i Olgierda władali sporą częścią środkowej i wschodniej Europy, lecz koniec panowania ostatniego z tej linii był żałosny - wokół jego łoża śmierci szaleli rabusie.
Pierwszy Jagiellon na polskim tronie miał trzech synów, z czego dorosłości dożyło dwóch. Jeden zginął młodo i bezpotomnie, lecz drugi miał aż sześciu synów, z czego czterech zostało królami. Ale już w następnym pokoleniu znów nastąpił uwiąd - na świat przyszło tylko dwóch Jagiellonów. Jeden odziedziczył tron czeski i węgierski, drugi natomiast miał być następnym władcą Polski i Litwy.
Pół wieku czekania
Ostatni z Jagiellonów przyszedł na świat 1 sierpnia 1520 roku na krakowskim Wawelu. Jego ojcem był Zygmunt I - trzeci z synów Kazimierza Jagiellończyka zasiadający na polskim tronie. Narodziny młodego Jagiellona były wydarzeniem szczególnym. Ostatni raz para królewska doczekała się potomka ponad pół wieku wcześniej. Bracia Zygmunta władający Polską nie mieli potomstwa, a z pierwszego małżeństwa z Barbarą Zapolya doczekał się wyłącznie córek. Zygmunt miał wprawdzie syna, lecz z nielegalnego związku z Katarzyną Telniczanką. Jako "Jan z książąt litewskich" został z czasem biskupem wileńskim, ale nie był nigdy brany pod uwagę jako dziedzic tronu. Matką młodego Zygmunta Augusta była Bona Sforza d’Aragona, młodsza od męża o trzydzieści lat księżniczka włoskiego rodu. Starannie wykształcona, dumna i uparta, odgrywała w Polsce bardzo wielką rolę przez cały czas młodości królewicza. Gdy w 1527 roku w wyniku wypadku podczas polowania w Puszczy Niepołomickiej Bona przedwcześnie urodziła drugiego syna (królewicz Wojciech Olbracht przeżył zaledwie kilka godzin) i lekarze jednoznacznie stwierdzili, że więcej dzieci królowa mieć nie będzie, Zygmunt August został jedyną nadzieją Jagiellonów. Nie tylko polskiej linii. Rok wcześniej w bitwie pod Mohaczem z Turkami zginął jego stryjeczny brat Ludwik, ostatni z linii węgierskiej.
Leszek Masierak
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (28/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Pierwszy Jagiellon na polskim tronie miał trzech synów, z czego dorosłości dożyło dwóch. Jeden zginął młodo i bezpotomnie, lecz drugi miał aż sześciu synów, z czego czterech zostało królami. Ale już w następnym pokoleniu znów nastąpił uwiąd - na świat przyszło tylko dwóch Jagiellonów. Jeden odziedziczył tron czeski i węgierski, drugi natomiast miał być następnym władcą Polski i Litwy.
Pół wieku czekania
Ostatni z Jagiellonów przyszedł na świat 1 sierpnia 1520 roku na krakowskim Wawelu. Jego ojcem był Zygmunt I - trzeci z synów Kazimierza Jagiellończyka zasiadający na polskim tronie. Narodziny młodego Jagiellona były wydarzeniem szczególnym. Ostatni raz para królewska doczekała się potomka ponad pół wieku wcześniej. Bracia Zygmunta władający Polską nie mieli potomstwa, a z pierwszego małżeństwa z Barbarą Zapolya doczekał się wyłącznie córek. Zygmunt miał wprawdzie syna, lecz z nielegalnego związku z Katarzyną Telniczanką. Jako "Jan z książąt litewskich" został z czasem biskupem wileńskim, ale nie był nigdy brany pod uwagę jako dziedzic tronu. Matką młodego Zygmunta Augusta była Bona Sforza d’Aragona, młodsza od męża o trzydzieści lat księżniczka włoskiego rodu. Starannie wykształcona, dumna i uparta, odgrywała w Polsce bardzo wielką rolę przez cały czas młodości królewicza. Gdy w 1527 roku w wyniku wypadku podczas polowania w Puszczy Niepołomickiej Bona przedwcześnie urodziła drugiego syna (królewicz Wojciech Olbracht przeżył zaledwie kilka godzin) i lekarze jednoznacznie stwierdzili, że więcej dzieci królowa mieć nie będzie, Zygmunt August został jedyną nadzieją Jagiellonów. Nie tylko polskiej linii. Rok wcześniej w bitwie pod Mohaczem z Turkami zginął jego stryjeczny brat Ludwik, ostatni z linii węgierskiej.
Leszek Masierak
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (28/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 14.07.2017 22:32
Komentarze
Uwaga kierowcy. IMGW wydał alerty dla 11 województw
08.11.2026 16:30
Nowe ustalenia ws. zamachowca z Krakowa. Prokuratura ujawnia szczegóły
08.11.2026 15:55

Komentarzy: 0
Zamachowiec, który strzelał w sobotę w Krakowie, jest w stanie krytycznym. Jeśli przeżyje, prokuratura w poniedziałek będzie decydować w sprawie czynności z jego udziałem - powiedział PAP naczelnik krakowskiego wydziału Prokuratury Krajowej prok. Eryk Stasielak.
Czytaj więcej
Niemiecka Policja Federalna koryguje dane o pojazdach w Polsce. Fedorska: Były cztery, nie dwa
08.11.2026 15:38

Komentarzy: 0
Dziennikarka Aleksandra Fedorska poinformowała na platformie X, że niemiecka Policja Federalna skorygowała wcześniejsze informacje o liczbie pojazdów policyjnych, które przyjechały do naszego kraju. Według jej relacji zamiast dwóch samochodów miały to być cztery pojazdy, a oprócz funkcjonariuszy uczestniczących w międzynarodowych ćwiczeniach w Polsce miała przebywać także osobna delegacja niemieckich policjantów. Dziennikarka zarzuca niemieckiemu resortowi celowe wprowadzenie opinii publicznej w błąd.
Czytaj więcej
Nie żyje współtwórca kultowego zespołu
08.11.2026 15:26
Ziobro ostro atakuje Kierwińskiego po strzelaninie w Krakowie. „Policjanci zdali egzamin. Ty go oblałeś”
08.11.2026 15:02

Komentarzy: 0
Zbigniew Ziobro ostro skrytykował ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego za jego wypowiedzi po tragicznej strzelaninie w Krakowie. Były minister sprawiedliwości zarzucił szefowi MSWiA wykorzystywanie tragedii do politycznych rozgrywek oraz przedwczesne wskazywanie na skrajnie prawicowe poglądy sprawcy. Ziobro postawił również pytania o skuteczność działań policji, dostęp napastnika do legalnej broni i odpowiedzialność kierownictwa resortu za bezpieczeństwo obywateli.
Czytaj więcej


