Szukaj
Konto

Znowu strzelanina w Starej Wsi. Policja o poszukiwanym: "Wiemy, że żyje, że jest uzbrojony"

29.06.2025 08:03
Obława na podejrzanego Tadeusza Dudę.
Źródło: PAP/Grzegorz Momot
Komentarzy: 0
W sobotę w nocy policjanci, którzy w Starej Wsi w powiecie limanowskim poszukują 57-latka podejrzewanego o zabójstwo córki i zięcia, zobaczyli mężczyznę przypominającego poszukiwanego. Ten oddał do nich strzał i uciekł - podała policja. W rejonie trwa obława z udziałem funkcjonariuszy z całego kraju.

Co musisz wiedzieć
  • Policja ściga 57-letniego Tadeusza Dudę, podejrzanego o zamordowanie córki i zięcia oraz ranienie teściowej w Starej Wsi (woj. małopolskie).
  • Mężczyznę o podobnej sylwetce funkcjonariusze zauważyli we wsi w sobotę późnym wieczorem.
  • Podejrzany oddał strzał w stronę policjantów i uciekł.
  • Policja apeluje do mieszkańców, aby byli szczególnie ostrożni i nie opuszczali domów.

 

Strzelił do policjantów

Jak poinformowała w niedzielę rano rzeczniczka prasowa małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło, w sobotę po godzinie 22, gdy już było ciemno, policjanci w rejonie zabudowań w Starej Wsi zauważyli mężczyznę, który posturą przypominał poszukiwanego. Ten mężczyzna oddał strzał w kierunku policjantów. "Nikt nie został ranny. Natomiast cały czas trwają działania w tym rejonie" - powiedziała Cisło. Przeszukiwane są pustostany i prywatne posesje.

"Wiemy, że żyje, że jest uzbrojony" - zaznaczyła rzeczniczka. Podkreśliła, że najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców Starej Wsi i bezpieczeństwo funkcjonariuszy. Dodała, że nikt nie został ranny, i zwróciła się z prośbą do mediów o niepowielanie fałszywych informacji. "Musimy działać, mieć spokój. Nie możemy cały czas być wyprzedzani przez informacje medialne. Wiemy, co mamy robić" - mówiła rzeczniczka. Zaapelował też do mieszkańców, by zachowali szczególną czujność i opuszczali domów.

W domu było roczne dziecko

Mężczyzna jest podejrzewany o to, że w piątek ok. 10:30 strzelił do teściowej w jednym z domów w miejscowości Stara Wieś. Następnie w oddalonym o pół kilometra domu córki zastrzelił 26-latkę oraz jej 31-letniego męża. W chwili ataku w domu było również ich roczne dziecko - nic mu się nie stało. Teściowa trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację ratującą życie.

57-latek porzucił swoje auto - niebieskie Audi A4 combi, a następnie poszedł w kierunku pobliskiego lasu. Policja ostrzega, że mężczyzna może być uzbrojony i niebezpieczny.

Mógł strzelać z "obrzyna"

Broń, której użył, nie została odnaleziona. Według nieoficjalnych informacji, mężczyzna mógł strzelać z "obrzyna" - samoróbki, broni domowej roboty. Miał też być kłusownikiem.

57-latek miał dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z rodziną. W 2022 r. usłyszał zarzuty znęcania się i kierowania gróźb karalnych w kierunku rodziny, w tym roku postawiono mu je ponownie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.06.2025 08:03
Źródło: tysol.pl, PAP, tvn24