Zniszczoł zdyskwalifikowany. Polski skoczek był szczery do bólu

Biało-Czerwoni w składzie Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła zakończyli zmagania drużynowe w Mistrzostwach Świata w lotach Kulm 2024 dopiero na 8. miejscu. Powodem tak słabego wyniku była dyskwalifikacja Zniszczoła za nieprzepisowy kombinezon. W efekcie tego wynik polskiego skoczka w drugiej serii został anulowany.
CZYTAJ TAKŻE: Prof. Miodek: Udowadnianie, że śląszczyzna jest odrębnym językiem, to nonsens
Wszyscy są "na limicie"
- Każdy jest na granicy. U mnie ta granica może była troszkę przekroczona. Walczyliśmy o medal - przyznał w rozmowie z TVP Sport Aleksander Zniszczoł.
Reprezentant Biało-Czerwonych nie ukrywał swojego rozczarowania. Zwrócił jednak uwagę, że wszyscy polscy skoczkowie… są na limicie.
Brałem pod uwagę, że coś takiego może się wydarzyć. No trudno, stało się. Bardzo przepraszam. No bo mógł być fajny wynik. Dałem z siebie wszystko, to były dobre skoki. No trudno
- powiedział szczery do bólu Zniszczoł.
- Zrobiłem fajną robotą na MŚ w lotach. Szkoda tylko, że tak się to skończyło. No cóż, tyle - zakończył.
CZYTAJ TAKŻE: Kompletna kompromitacja znanego posła Platformy [WIDEO]
"Walczyliśmy o medal. Bardzo przepraszam..." 💔
— TVP SPORT (@sport_tvppl) January 28, 2024
Aleksander Zniszczoł zabrał głos po dyskwalifikacji 🗣️ pic.twitter.com/evVSuRaEUE
Komentarze
Upadek polskiego skoczka. Tomasiak zniesiony ze skoczni w Norwegii

Konkurs w Oslo kończy się po pierwszej serii. Polacy poza czołówką

Skoki w Oslo: Szwajcar na prowadzeniu, Polacy w środku stawki

Tomasiak w TOP 10 w Lahti. Trzech Polaków odpadło po pierwszej serii

Dyskwalifikacja zmieniła wyniki konkursu. Stoch najlepszy z Polaków

