Szukaj
Konto

Zastrzelił agresora i trafił do aresztu. Mieszkańcy Bystrzycy Kłodzkiej stają w jego obronie

13.04.2026 12:30
Zastrzelił agresora i trafił do aresztu. Mieszkańcy Bystrzycy Kłodzkiej stają w jego obronie
| Autor: KPP w Kłodzku | Policja
Komentarzy: 0
Decyzja sądu w sprawie tragicznych wydarzeń w Bystrzycy Kłodzkiej wywołała silne emocje wśród mieszkańców. Lokalna społeczność otwarcie wspiera podejrzanego, wskazując na jego dotychczasową opinię i przebieg zdarzenia.
Co musisz wiedzieć:
  • Sąd zdecydował o dwumiesięcznym areszcie.
  • Podejrzany twierdzi, że działał w obronie koniecznej.
  • Mieszkańcy publicznie stają w jego obronie.

Sąd zdecydował o areszcie

Sąd Rejonowy w Kłodzku zdecydował o tymczasowym, dwumiesięcznym areszcie dla Borysa B., podejrzanego o śmiertelne postrzelenie 26-letniego mężczyzny. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem na jednym z osiedli w Bystrzycy Kłodzkiej.

Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Podejrzany nie przyznał się do winy i utrzymuje, że działał w obronie koniecznej.

 

Przebieg zdarzenia

Jak relacjonuje prokuratura, trzech młodych mężczyzn, będących pod wpływem alkoholu, zaczepiało przechodniów. W pewnym momencie natrafili na mężczyznę spacerującego z psem, co doprowadziło do sprzeczki.

Po krótkiej wymianie zdań strony się rozeszły. Mężczyzna wrócił jednak do domu, zostawił psa, zabrał karabinek i ponownie spotkał tę samą grupę.

Doszło do kolejnej kłótni. Najpierw padł strzał ostrzegawczy, a następnie kolejne strzały w kierunku jednego z pijanych i agresywnych mężczyzn. 26-latek zginął na miejscu. Dwaj pozostali oddalili się, a następnie zgłosili się na policję jako świadkowie.

 

Mieszkańcy bronią podejrzanego

Sprawa wywołała duże poruszenie wśród mieszkańców Bystrzycy Kłodzkiej, którzy otwarcie wspierają Borysa B. 

– Znamy go. Uważamy, że nie powinno go spotkać to, co go spotkało – mówiła jedna z mieszkanek.

– To spokojny, opanowany człowiek. Instruktor strzelectwa, związany ze środowiskiem mundurowym – podkreślał jeden ze znajomych.

– Znam go od lat. To bardzo dobry człowiek, który nikomu nie zrobił krzywdy – dodała inna mieszkanka.

 

Krytyczne opinie o ofierze

Część mieszkańców negatywnie wypowiada się o zastrzelonym 26-latku, wskazując na jego wcześniejsze zachowanie.

– Ludzie się go bali, omijali go na ulicy – mówiła jedna z kobiet.

– Były problemy, zaczepiał innych, dochodziło do różnych sytuacji – relacjonowała inna mieszkanka.

 

Broń i śledztwo

Borys B. legalnie posiadał broń i pracował jako instruktor strzelectwa. Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura, która uznała, że doszło do zabójstwa.

Obrona podtrzymuje, że mężczyzna działał w ramach obrony koniecznej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.04.2026 12:30
Źródło: niedziela, wp.pl