Szukaj
Konto

Wyrzucony z PO Protasiewicz: Kamiński wyleciał z PO, bo nie przyjął propozycji Schetyny

17.10.2016 11:27
Wyrzucony z PO Protasiewicz: Kamiński wyleciał z PO, bo nie przyjął propozycji Schetyny
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
Jacek Protasiewicz, po tym jak został wyrzucony z Platformy Obywatelskiej, postanowił co nieco o swojej byłej partii poopowiadać. W programie „Pociąg do polityki” ujawnia, że Michał „Misiek” Kamiński został wyrzucony z PO, bo nie przyjął propozycji Grzegorza Schetyny - objęcia stanowiska jego głównego PR-owca. Protasiewicz powiedział też, że ugrupowanie już dwa tygodnie zwleka z oddaniem Europejskim Demokratom pokoju sejmowego, który „należy im się jak psu zupa”.
W lipcu tego roku Stanisław Huskowski, Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz zostali wyrzuceni z PO "za szkodzenie wizerunkowi partii" - po zajściu na lotnisku we Frankfurcie, kiedy to pijany poseł Protasiewicz miał krzyczeć na niemeickiego celnika: Hitler! Nazista! Heil Hitler! Niemieckie media podawały, że europoseł Po był kompletnie pijany i próbowałz asłaniać się swoim mandatem.

Postanowili stworzyć koło poselskie - Europejscy Demokraci. Ogłoszono to 21 września. Przewodniczącym koła został Jacek Protasiewicz. Do ED w dniu jej powstania dołączył Stefan Niesiołowski.

Polityk w rozmowie z Beatą Lubecką przekonywał, że Michał Kamiński miał otrzymać propozycję bycia głównym PR-owcem przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny.

Składał mu ją bliski współpracownik Schetyny, od niedawna członek zarządu partii - poseł Mariusz Witczak - mówiąc, że jest jeden warunek: "musisz wykreślić ze swojego telefonu numer Ewy Kopacz"


- opisywał Protasiewicz.

Gość "pociągu do polityki" podał, że Kamiński nie chciał zerwać kontaktów z Ewą Kopacz. Miał powiedzieć, że będzie współpracował ze Schetyną, ale i pomagał Kopacz.

No to usłyszał: "będziesz żałował, jak wyciągniemy z tego konsekwencje". No to wyciągnęli


- mówił Jacek Protasiewicz.

Polityk przyznał, że koło Europejscy Demokraci nie ma jeszcze własnego pokoju w Sejmie, ponieważ PO nie chce im go oddać.

My mamy otrzymać pokój po Platformie. PO musi oddać jakiś pokój. Dwa tygodnie szukają po odpowiedzi na pismo z kancelarii, żeby zwrócili pokój, który byłym kolegom się przynależy jak psu zupa


- powiedział.

niezalezna.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.10.2016 11:27