Szukaj
Konto

"Wyborcza" atakowała pobożność polskich skoczków. Adam Małysz odpowiada: "Jestem zbulwersowany"

31.01.2018 15:08
"Wyborcza" atakowała pobożność polskich skoczków. Adam Małysz odpowiada: "Jestem zbulwersowany"
Źródło: Adam Małysz, screen YT
Komentarzy: 0
Felietonista "Gazety Wyborczej" Wojciech Kuczok parę tygodni temu opublikował tekst, w którym zaatakował pobożność polskich skoczków narciarskich. Dziennikarza uwiera m.in to, że jeden z naszych "lotników", Dawid Kubacki, przed każdym skokiem czyni znak krzyża. Swoje zdanie na temat tekstu Kuczoka wyraziła legenda polskich skoków, Adam Małysz.

Martwi mnie natomiast pobożność naszego pogromcy igielitu, co do którego wciąż żywimy uzasadnione nadzieje medalowe. Dawid Kubacki nie przestaje się żegnać przed skokiem (...) Dalibóg, w żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe »Wymię ojca…« będzie poprzedzało każdy dojazd do progu. Wygląda na to, że w przypadku skoczka z Nowego Targu wiara w Boga jest silniejsza od wiary w siebie


- pisał Wojciech Kuczok dla "Wyborczej". Adam Małysz odpowiedział, że jest to wewnętrzna potrzeba zawodnika, który może utożsamiać się z krzyżem i wiarą, a jeśli ktoś jest zdania, że czynienie tego znaku może być obraźliwe, to jest takim podejściem do sprawy zbulwersowany.

Mamy wolność słowa i wolność wyznania. Aż mnie to dziwi, że kogoś coś takiego może obrażać. Nie mogę tego zrozumieć, że w Polsce, która jest tak religijnym krajem, ktoś jest oburzony, że zawodnik żegna się na belce. Jestem w tym momencie zszokowany


- powiedział Adam Małysz.

Jeśli wierzy on w Boga i czyni znak krzyża, to znaczy, że się z tym utożsamia. Często bywa tak, że to pomaga sportowcom


- mówił polski mistrz. Dodał, że chociaż nie jest katolikiem, a ewangelikiem, to sam także odwoływał się do religijnych symboli w czasie kariery.

Bóg jest jeden dla każdego z nas


- podsumował Adam Małysz.


źródło: onet.pl

raw

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.01.2018 15:08