Szukaj
Konto

Wojewoda mazowiecki unieważni paszport Zbigniewa Ziobry

27.11.2025 16:20
Zbigniew Ziobro
Źródło: fot. YT
Komentarzy: 0
Prokuratura potwierdziła, że wojewoda mazowiecki rozpoczął procedurę unieważnienia paszportu Zbigniewa Ziobry. To kolejny krok po wcześniejszym cofnięciu jego dokumentu dyplomatycznego przez szefa polskiej dyplomacji.
Co musisz wiedzieć
  • Wojewoda mazowiecki wdrożył procedurę unieważnienia paszportu.
  • MSZ wcześniej unieważniło paszport dyplomatyczny Ziobry.
  • Prokuratura czeka na decyzję sądu ws. aresztu byłego ministra.

 

Prokuratura: wojewoda potwierdził wdrożenie procedur

Rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak, poinformował, że instytucja otrzymała informację od wojewody mazowieckiego o rozpoczęciu procedur dotyczących unieważnienia paszportu Zbigniewa Ziobry. Jak przypomniał, wnioski w tej sprawie zostały złożone 17 listopada.

My równolegle to zrobiliśmy. 17 listopada skierowaliśmy wnioski o unieważnienie tego paszportu zwykłego do wojewody mazowieckiego i do MSZ w sprawie paszportu dyplomatycznego. W tym ostatnim zakresie to już zostało wykonane, znaczy unieważnione

- powiedział prok. Nowak.

O unieważnieniu paszportu dyplomatycznego informował dzień później szef polskiej dyplomacji. Jak wówczas napisał:

Na wniosek Prokuratury Krajowej unieważniłem paszport dyplomatyczny Zbigniewa Z.

Areszt za 26 zarzutów? Decyzja zapadnie 22 grudnia

Jeszcze w połowie listopada Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa wniosek o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące. Zarzuty dotyczą nadużyć związanych z działalnością Funduszu Sprawiedliwości.

Były minister przekazywał, że przebywa na Węgrzech. Nie zadeklarował jednoznacznie, czy będzie ubiegał się o azyl polityczny, ani czy zamierza wrócić do Polski.

Posiedzenie aresztowe sądu ma odbyć się 22 grudnia.

Wątek dotacji pozakonkursowych. Prokuratura potwierdza trwające analizy

Prok. Nowak został także zapytany o środową publikację portalu Onet, który opisał mailową korespondencję Marii Kurowskiej, związanej z Suwerenną Polską.

Według Onetu Kurowska "chciała kontrolować umowy podpisywane w gminach jej okręgu wyborczego; wskazywała konkretne kwoty, które miały trafiać do ściśle określonych instytucji, a nawet poganiała urzędników resortu".

Rzecznik Prokuratury Krajowej zaznaczył jednak, że "na sto procent nie ma zarzutów, a na dziewięćdziesiąt procent nie była przesłuchiwana w żadnym charakterze".

"Polityczny klucz dotacji"

Prok. Nowak stwierdził, że istnieje podejrzenie przyznawania pieniędzy "według klucza można powiedzieć politycznego, zwłaszcza przy natężeniu w okolicach kampanii wyborczych, a niekoniecznie według klucza merytorycznego".

Ocenił jednak, że środki trafiały do instytucji takich jak OSP, koła gospodyń wiejskich i szpitale, lecz rzekomo "kluczem i motywacją nie była pomoc tym jednostkom, tylko zdobycie poparcia wyborczego".

Kurowska odpowiada: "Nigdy nie wzięłam ani złotówki"

Maria Kurowska opublikowała oświadczenie na Facebooku, w którym napisała: "nigdy nie wzięła dla siebie ani złotówki". Dodała, że: "atakuje mnie za pomoc strażakom i szpitalom z Podkarpacia".

Prosiłam o wsparcie dla tysięcy mieszkańców, którzy w powodzi stracili cały majątek, a także o sprzęt dla strażaków ochotników, których wozy zostały zniszczone

- podkreśliła w oświadczeniu. Jak dodała, działała zgodnie z obowiązkami poselskimi, bo "pilnie potrzebny był sprzęt do ratowania życia ludzi!".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.11.2025 16:20
Źródło: wp.pl