Wjechał pod prąd na A1. Tragiczny finał czołowego zderzenia pod Łodzią

- Śmiertelny wypadek wydarzył się na A1 pod Łodzią
- Kierowca miał wjechać na autostradę pod prąd
- Trzy osoby zostały ranne i trafiły do szpitala
Czołowe zderzenie na autostradzie A1
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 2.25 na jezdni autostrady A1 w kierunku Gdańska między węzłami Tuszyn i Łódź Południe.
Według wstępnych ustaleń policji kierowca jednego z samochodów osobowych wjechał na trasę pod prąd i doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym audi.
„Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że kierowca samochodu osobowego wjechał na autostradę pod prąd i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem marki audi. Sprawca wypadku zginął na miejscu. Trzy osoby z drugiego pojazdu trafiły do szpitala” - przekazała asp. Aneta Kotynia z Komendy Powiatowej Policji w Koluszkach.
Samochód stanął w płomieniach
Jak informowały lokalne media oraz użytkownicy mediów społecznościowych, po zderzeniu zapalił się samochód marki Citroen.
Kierowca pojazdu nie zdołał wydostać się z płonącego auta.
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci oraz prokurator z Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim.
Autostrada była zablokowana
Po wypadku jezdnia autostrady A1 w kierunku Gdańska została całkowicie zamknięta.
„Przewidujemy, że po godz. 9 uda się otworzyć przejazd jednym pasem autostrady w kierunku Gdańska” - poinformowała mł. asp. Izabela Wypychowska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Policja wyznaczyła objazdy prowadzące przez drogę krajową nr 12 oraz trasę S8 do węzła Tuszyn.
Komentarze
Wypadek Łukasza Litewki. Prokuratura ujawnia wyniki analizy monitoringu

Śmiertelny wypadek po imprezie. Sąd w Lublinie wydał wyrok

Mazowieckie: Auto spadło z wiaduktu. Są ofiary
Wypadek autokarów z dziećmi. Są poszkodowani
Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego








