Witek w ostrych słowach o opozycji: "Pracowała nie nad ustawami, tylko nad tym, żeby odwołać wybory"
03.06.2020 15:30

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Przed 10 maja głównie Platforma Obywatelska, ale też inne partie opozycyjne pracowały, ale nie nad ustawami, tylko nad tym, co zrobić, żeby wybory nie mogły się odbyć w tym terminie – mówiła w środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek.
- Prawo wyborcze to jedno z podstawowych praw każdego obywatela i nie może być tak, że jakakolwiek partia polityczna uznaje, że ona ma prawo decydować, czy wybory prezydenckie się odbędą i w jakim terminie - mówiła Elżbieta Witek na konferencji prasowej w Sejmie, zwołanej ws. ogłoszenia przez nią daty wyborów prezydenckich. Marszałek dodała, że "mieliśmy z czymś takim do czynienia mniej więcej na początku marca".
ZOBACZ TAKŻE: Marszałek Sejmu zarządziła datę wyborów prezydenckich
Witek przypomniała, że w lutym wybory prezydenckie zostały zarządzone na 10 maja, a następnie dziesięcioro kandydatów przystąpiło do kampanii, która została ograniczona przez pandemię koronawirusa. Wtedy - podkreśliła - "musieliśmy znaleźć rozwiązanie w sytuacji epidemicznej, które dałoby poczucie bezpieczeństwa" podczas przeprowadzania wyborów. Przypomniała o propozycji przewidującej głosowanie korespondencyjne.
- Wtedy okazało się, że ze strony opozycji napotkaliśmy zdecydowany opór i dziś już wiemy na pewno, że nie chodziło o życie, ani zdrowie Polaków, tylko o prywatny, partykularny interes - oceniła marszałek Sejmu i dodała: - Już 8 kwietnia przewodniczący PO Borys Budka mówił, że w Senacie zrobią wszystko, żeby wybory nie mogły się odbyć w zaplanowanym terminie, powiedział nawet, że może się założyć, że ich wtedy nie będzie.
Jej zdaniem w tamtym czasie "głównie Platforma Obywatelska, ale też inne partie opozycyjne pracowały, ale nie nad ustawami, tylko nad tym, co zrobić, żeby wybory nie mogły odbyć się 10 maja".
- My w poczuciu odpowiedzialności za państwo i za prawo obywateli dotyczące tego aktu wyborczego, widząc, że jest zła wola ze strony opozycji (...) staraliśmy się przygotować takie przepisy, które pozwolą na przeprowadzenie wyborów - podkreśliła Witek. Wskazywała w tym kontekście, oprócz propozycji wyborów korespondencyjnych, również na propozycję szefa Porozumienia Jarosława Gowina, która przewidywała przedłużenie kadencji obecnego prezydenta do 7 lat i braku możliwości reelekcji.
Jak jednak zauważyła, opozycja "torpedowała" każdy pomysł: - Zobaczyliśmy kolejną obstrukcję nie tylko w Senacie, gdy ustawa była trzymana 29 dni, ale też zaczęła się "akcja ulica, zagranica", więc widać, że opozycja świetnie czuje się w chaosie, destrukcji i awanturze politycznej. Dodała, że "wcale nie było dobrej woli, żeby się porozumieć i żeby wybory się odbyły".
/niezalezna.pl/TVP INFO/PAP

ZOBACZ TAKŻE: Marszałek Sejmu zarządziła datę wyborów prezydenckich
Witek przypomniała, że w lutym wybory prezydenckie zostały zarządzone na 10 maja, a następnie dziesięcioro kandydatów przystąpiło do kampanii, która została ograniczona przez pandemię koronawirusa. Wtedy - podkreśliła - "musieliśmy znaleźć rozwiązanie w sytuacji epidemicznej, które dałoby poczucie bezpieczeństwa" podczas przeprowadzania wyborów. Przypomniała o propozycji przewidującej głosowanie korespondencyjne.
- Wtedy okazało się, że ze strony opozycji napotkaliśmy zdecydowany opór i dziś już wiemy na pewno, że nie chodziło o życie, ani zdrowie Polaków, tylko o prywatny, partykularny interes - oceniła marszałek Sejmu i dodała: - Już 8 kwietnia przewodniczący PO Borys Budka mówił, że w Senacie zrobią wszystko, żeby wybory nie mogły się odbyć w zaplanowanym terminie, powiedział nawet, że może się założyć, że ich wtedy nie będzie.
Jej zdaniem w tamtym czasie "głównie Platforma Obywatelska, ale też inne partie opozycyjne pracowały, ale nie nad ustawami, tylko nad tym, co zrobić, żeby wybory nie mogły odbyć się 10 maja".
- My w poczuciu odpowiedzialności za państwo i za prawo obywateli dotyczące tego aktu wyborczego, widząc, że jest zła wola ze strony opozycji (...) staraliśmy się przygotować takie przepisy, które pozwolą na przeprowadzenie wyborów - podkreśliła Witek. Wskazywała w tym kontekście, oprócz propozycji wyborów korespondencyjnych, również na propozycję szefa Porozumienia Jarosława Gowina, która przewidywała przedłużenie kadencji obecnego prezydenta do 7 lat i braku możliwości reelekcji.
Jak jednak zauważyła, opozycja "torpedowała" każdy pomysł: - Zobaczyliśmy kolejną obstrukcję nie tylko w Senacie, gdy ustawa była trzymana 29 dni, ale też zaczęła się "akcja ulica, zagranica", więc widać, że opozycja świetnie czuje się w chaosie, destrukcji i awanturze politycznej. Dodała, że "wcale nie było dobrej woli, żeby się porozumieć i żeby wybory się odbyły".
/niezalezna.pl/TVP INFO/PAP


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 03.06.2020 15:30
"Ktoś się podszywa pod Biuro Analiz Sejmowych". Elżbieta Witek zleciła skierowanie wniosku do prokuratury
29.04.2020 20:01

Komentarzy: 0
Opinia ws. udostępniania danych wyborców nie została przygotowana przez Biuro Analiz Sejmowych; bezprawnie wykorzystano logo Sejmu RP i BAS-u, ktoś się podszywa pod Biuro - podkreśliła marszałek Sejmu Elżbieta Witek informując, że poleciła w związku z tym skierowanie wniosku do prokuratury.
Czytaj więcej
Spotkanie Banaś-Witek. Marszałek Sejmu nie widzi złamania prawa. NIK składa zażalenie do sądu
21.02.2020 18:50
Szef NIK pisze list do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Chodzi o działania CBA
19.02.2020 20:41
"Lepiej by było, aby każdy zajął się swoim wewnętrznymi sprawami". Marszałek Sejmu komentuje list KE
21.12.2019 17:44
DGP: Marian Banaś podał się do dymisji, ale marszałek Sejmu Elżbieta Witek odesłała jego pismo
02.12.2019 16:15

Komentarzy: 0
Jak wynika z ustaleń red. Bartka Godusławskiego, Marian Banaś w ubiegły piątek podał się do dymisji. Pismo od niego zostało jednak odesłane przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek, po to aby Banaś wskazał w nim p.o. szefa NIK. Ten jednak wtedy odmówił.
Czytaj więcej



