Ważny obowiązek dla właścicieli domów. Za jego niedopełnienie grozi mandat

- Właściciele i zarządcy budynków mają obowiązek przeprowadzania kontroli kominiarskiej co najmniej raz w roku.
- Przegląd kominiarski w 2026 roku kosztuje od 150 do 450 zł.
- Cena zależy m.in. od wielkości budynku, liczby przewodów i lokalizacji.
- Za brak obowiązkowej kontroli grozi mandat do 500 zł.
Jeden przegląd to nie wszystko
Nie wystarczy, że komin zostanie sprawdzony raz na kilka lat. Prawo budowlane nakłada na właścicieli i zarządców budynków obowiązek zapewnienia kontroli przewodów kominowych przynajmniej raz w roku. Przegląd musi przeprowadzić osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje. Po wykonaniu czynności sporządzany jest protokół potwierdzający stan instalacji.
Osobną kwestią jest czyszczenie. Jeśli dom ogrzewany jest węglem, drewnem lub pelletem, przewody dymowe trzeba czyścić co najmniej raz na trzy miesiące w okresie użytkowania. Przy paliwach gazowych i ciekłych obowiązuje częstotliwość co najmniej raz na sześć miesięcy. Przewody wentylacyjne należy czyścić przynajmniej raz w roku.
Ile zapłacimy za wizytę kominiarza?
Według informacji podanych przez „Fakt” w 2026 roku koszt przeglądu z e-protokołem wynosi orientacyjnie od 150 do 450 zł. Różnice w cenach wynikają między innymi z lokalizacji nieruchomości, jej wielkości oraz liczby przewodów. Przed zamówieniem usługi warto sprawdzić, czy podana kwota obejmuje również czyszczenie. Właściciel, który nie dopilnuje wymaganej kontroli, musi liczyć się z możliwością otrzymania mandatu do 500 zł.
Zaniedbania mogą mieć także poważniejsze konsekwencje. Niesprawna instalacja zwiększa ryzyko pożaru i zatrucia tlenkiem węgla, a brak dokumentacji przeglądów może skomplikować sprawę wypłaty odszkodowania. Dlatego przed rozpoczęciem regularnego ogrzewania domu warto sprawdzić, kiedy kominiarz odwiedził nieruchomość po raz ostatni.
Komentarze
"Wdzierają się do domów". Niemcy w kłopocie

Pomalowali płot koło domu Owsiaka. "Traumatyczne przeżycie"

Odziedziczenie domu po rodzicach i zniesienie współwłasności
Dom za grosze w malowniczych Włoszech? Jest pewien haczyk
Służby wtargnęły do domu Ewy Stankiewicz. Jest ruch znanej dziennikarki









