Szukaj
Konto

Waldemar Maszenda "Gazeta Obywatelska": O ekshumacjach bez histerii

Waldemar Maszenda "Gazeta Obywatelska": O ekshumacjach bez histerii
Źródło: Youtube.com
Obecnie kontrowersje, niekiedy przeradzające się w histerię, wokół ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej wydają się w historycznym kontekście zupełnie niezrozumiałe.
W świecie ostatnio prowadzi się bezinwazyjne sekcje zwłok z wykorzystaniem tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego wraz technologią wizualizacji 3D. Nie ingeruje się fizycznie w ludzkie tkanki, ale tworzy się obrazy poszczególnych organów. Pozwala to na dokonanie sekcji zwłok także w przypadkach, kiedy religia czy tradycja kulturowa nie pozwala na ingerencję w ludzkie ciało po śmierci.

Metoda ta ma i tę zaletę, że specjalista medycyny sądowej, mając wizualizację na ekranie komputera, może prowadzić konsultacje z dowolnego miejsca na ziemi. Żyjemy bowiem w XXI wieku i ekshumacje zwłok przeprowadza się z należytym szacunkiem dla zmarłych. Ekshumacja jest postępowaniem medycznym, które ma wykazać dokładnie, jaka była przyczyna śmierci w indywidualnym przypadku.

Zbiorcza odpowiedź, że w katastrofie smoleńskiej wszyscy zginęli na skutek obrażeń typowych dla katastrofy lotniczej, są niewystarczające i raczej nie mają na celu odkrycia prawdy. Nic z takiej odpowiedzi nie wynika, także dla bezpieczeństwa komunikacji lotniczej. Rzetelne i wartościowe raporty techniczne po katastrofach lotniczych wskazują na przyczyny i okoliczności powodujące, że jedni pasażerowi zginęli od razu, a inni przeżyli sam moment katastrofy, a zmarli na skutek ran, nie doczekawszy się na czas pomocy medycznej, a inni nie, a jeśli nikt nie przeżył, to konkretnie dlaczego? Takie ustalenia mają być wskazówką dla konstruktorów sprzętu lotniczego i dla linii lotniczych.

Waldemar Maszenda

Cały artykuł w najnowszym (48/2016) numerze "TS" dostęonym także w wersji cyfrowej - do kupienia
tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.11.2016 13:51