Potężny wstrząs na Dolnym Śląsku. Górnicy musieli opuścić zagrożony rejon

- W czwartek, 29 października, około godziny 22.00 w kopalni Polkowice-Sieroszowice na Dolnym Śląsku doszło do silnego wstrząsu o magnitudzie 4,8. Zdarzenie było związane z działalnością wydobywczą prowadzoną przez KGHM.
- Drgania ziemi odczuli mieszkańcy kilku miejscowości, w tym Głogowa, Polkowic, Lubina i Jerzmanowej. Według relacji świadków wstrząs trwał nawet około 20 sekund, a w mieszkaniach poruszały się meble, kołysały lampy i przemieszczały drobne przedmioty.
- W związku z zagrożeniem z części kopalni wycofano górników, a na miejsce skierowano ratowników.
- Czwartkowy wstrząs był jednym z najsilniejszych tego typu zdarzeń odnotowanych w regionie w 2026 roku.
Silny wstrząs na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy najedli się strachu
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartkowy wieczór, około godziny 22.00, na terenie kopalni Polkowice-Sieroszowice, należącej do KGHM. Wstrząs był na tyle silny, że odczuli go nie tylko pracownicy zakładu, ale również mieszkańcy okolicznych miejscowości.
Jak informuje RMF FM, drgania ziemi zarejestrowano między innymi w Głogowie, Polkowicach, Lubinie oraz Jerzmanowej.
Z relacji mieszkańców wynika, że wstrząs mógł być odczuwalny nawet przez około 20 sekund. W tym czasie w mieszkaniach trzęsły się meble, kołysały lampy i przemieszczały drobne przedmioty.
Siłę zjawiska oszacowano na magnitudę 4,8. Był to jeden z najsilniejszych wstrząsów odnotowanych w tym regionie w 2026 roku.
Górnicy wycofani z kopalni
Po wystąpieniu zagrożenia w kopalni rozpoczęto działania mające zapewnić bezpieczeństwo pracownikom. Jak ustaliła reporterka RMF FM Martyna Czerwińska, z niebezpiecznego obszaru wycofano górników, a do akcji skierowano ratowników.
Najważniejsza informacja dotyczy stanu załogi. Według przekazanych doniesień wszyscy pracownicy z zagrożonego rejonu bezpiecznie wycofali się na powierzchnię. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Co było przyczyną silnego wstrząsu na Dolnym Śląsku?
Według informacji przekazanych przez KGHM czwartkowe zdarzenie miało związek z działalnością wydobywczą prowadzoną w kopalni Polkowice-Sieroszowice.
Podczas eksploatacji podziemnych złóż dochodzi do zmian naprężeń w otaczających je skałach. Nagłe uwolnienie nagromadzonej energii może wywołać wstrząs odczuwalny również na powierzchni ziemi.
W przypadku czwartkowego zdarzenia drgania były na tyle silne, że dotarły do wielu miejscowości regionu.
Zjawisko o magnitudzie 4,8 należało do najmocniejszych tego typu wstrząsów odnotowanych w Zagłębiu Miedziowym w ostatnich miesiącach.
Komentarze
Afera z milionami dla powodzian. Druzgocący dla KO raport

Brutalny napad w Kamiennej Górze. 15-latek walczy o życie, zatrzymano dwóch nastolatków

"Prawo pracy – historia i teraźniejszość". IPN zaprasza uczniów do udziału w konkursie
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska

Jedną odłowili, pojawiła się druga? Służby ostrzegają przed pumą na Dolnym Śląsku



