Ustawa o związkach zawodowych do poprawki

Związki zawodowe na mocy ustawy są w swojej statutowej działalności niezależne od pracodawców, administracji państwowej, samorządów terytorialnych czy innych organizacji. Przepisy mają chronić je przed utrudnianiem im działalności. Niestety bywa tak, że prawo nie działa skutecznie. Występujące w nim nieścisłości, z pozoru nieistotne, w praktyce okazują się kością niezgody między związkami a pracodawcami.
Z przykładem takiej sytuacji mamy do czynienia w przypadku pana Zbigniewa Brożka, przewodniczącego Organizacji Zakładowej NSZZ Solidarność w firmie Biazet SA w Białymstoku. Brożek kilkakrotnie ubiegał się o zwolnienie z pracy, by móc uczestniczyć w posiedzeniach Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ "S". Z pozoru wydaje się to proste - pracownik musi jechać na zebranie, pracodawca musi się na to zgodzić. Ustawa jasno określa ten obowiązek. Jednak co do szczegółów, sprawa nie jest już tak oczywista.
Co z wynagrodzeniem?
Pracodawca, czyli przełożeni spółki Biazet, znając swoje obowiązki, każdorazowo udzielali zezwolenia na nieobecność pracownika na czas zebrań Zarządu Regionu. Jednak zamiast przychylić się do wniosku o zwolnienie z pracy z zachowaniem wynagrodzenia, wskazywali, że dni, w których pracownik uczestniczył w posiedzeniach, powinny zostać zaliczone na poczet urlopu wypoczynkowego lub traktowane jako urlop bezpłatny. Zarząd firmy, w pisemnych odpowiedziach na pytania o przyczynę tych decyzji, powoływał się na artykuł 25 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych. Mowa w nim o tym, iż pracownik "ma prawo do zwolnienia od pracy zawodowej z zachowaniem prawa do wynagrodzenia na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności wynikającej z jego funkcji związkowej poza zakładem pracy, jeżeli czynność ta nie może być wykonana w czasie wolnym od pracy". Kluczowymi argumentami były dla firmy był zwrot: "doraźnej czynności" oraz określenie czasu jej wykonania - w tym przypadku czynnością było uczestnictwo w zebraniach. W pismach wysłanych przez Biazet do NSZZ "S" pracodawca przedstawił własną interpretację czynności określanej w ustawie jako "doraźna". Za taką uznał czynność którą "należy wykonać w trybie wyjątkowym, pilnie". Zebrania, zdaniem firmy, do takich nie należą. Ponadto pracodawca wskazał, iż nie ma żadnych przesłanek, by stwierdzić, że obowiązki związkowe pracownika z tytułu sprawowanej funkcji nie mogły zostać wykonywane poza godzinami pracy.
Kontrola z PIP
Innego zdania byli przedstawiciele związku, sprawa została więc zgłoszona do zbadania przez Państwową Inspekcję Pracy. W piśmie wystosowanym przez NSZZ "S" do inspektoratu związek uzasadnia konieczność kontroli, wskazując, iż odmowne decyzje zarządu Biazetu stanowią naruszenie artykułu 35 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych, będąc przestępstwem określanym jako "utrudnienie wykonywania działalności związkowej". Po kontroli w zakładzie pracy nadinspektor Karol Łapiński uznał, że rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów. W piśmie do NSZZ "S" uzasadnił, iż "pracodawca zakwestionował bezwzględny charakter obowiązku udzielenia zwolnienia". Co więcej - PIP (powołując się na wcześniejsze decyzje Sądu Najwyższego oraz wypowiedzi przedstawicieli doktryny prawa pracy) uznała, iż pracodawca nie miał prawa samodzielnie interpretować ustawy i "oceniać istnienia obiektywnych przesłanek (...) czy dana czynność ma charakter doraźny" oraz że nie powinien był uznawać omawianej czynności za możliwą do wykonania w czasie wolnym od pracy. Inspektor powołał się przy tym na orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie z 2005 roku, w którym stwierdzono, że "mimo braku stosownego uregulowania należy przyjąć, iż obowiązek udzielenia zwolnienia, o którym mowa w artykule 25 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych ma charakter bezwzględny w tym sensie, że ciąży na pracodawcy niezależnie od możliwości udzielenia zwolnienia pracownikowi w określonym czasie". Innymi słowy - PIP przyznał, iż orzekanie w sprawach charakteru czynności wykonywanych przez związek powinno leżeć po stronie związku, nie pracodawcy.
Anna Brzeska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (39/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Co z wynagrodzeniem?
Pracodawca, czyli przełożeni spółki Biazet, znając swoje obowiązki, każdorazowo udzielali zezwolenia na nieobecność pracownika na czas zebrań Zarządu Regionu. Jednak zamiast przychylić się do wniosku o zwolnienie z pracy z zachowaniem wynagrodzenia, wskazywali, że dni, w których pracownik uczestniczył w posiedzeniach, powinny zostać zaliczone na poczet urlopu wypoczynkowego lub traktowane jako urlop bezpłatny. Zarząd firmy, w pisemnych odpowiedziach na pytania o przyczynę tych decyzji, powoływał się na artykuł 25 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych. Mowa w nim o tym, iż pracownik "ma prawo do zwolnienia od pracy zawodowej z zachowaniem prawa do wynagrodzenia na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności wynikającej z jego funkcji związkowej poza zakładem pracy, jeżeli czynność ta nie może być wykonana w czasie wolnym od pracy". Kluczowymi argumentami były dla firmy był zwrot: "doraźnej czynności" oraz określenie czasu jej wykonania - w tym przypadku czynnością było uczestnictwo w zebraniach. W pismach wysłanych przez Biazet do NSZZ "S" pracodawca przedstawił własną interpretację czynności określanej w ustawie jako "doraźna". Za taką uznał czynność którą "należy wykonać w trybie wyjątkowym, pilnie". Zebrania, zdaniem firmy, do takich nie należą. Ponadto pracodawca wskazał, iż nie ma żadnych przesłanek, by stwierdzić, że obowiązki związkowe pracownika z tytułu sprawowanej funkcji nie mogły zostać wykonywane poza godzinami pracy.
Kontrola z PIP
Innego zdania byli przedstawiciele związku, sprawa została więc zgłoszona do zbadania przez Państwową Inspekcję Pracy. W piśmie wystosowanym przez NSZZ "S" do inspektoratu związek uzasadnia konieczność kontroli, wskazując, iż odmowne decyzje zarządu Biazetu stanowią naruszenie artykułu 35 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych, będąc przestępstwem określanym jako "utrudnienie wykonywania działalności związkowej". Po kontroli w zakładzie pracy nadinspektor Karol Łapiński uznał, że rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów. W piśmie do NSZZ "S" uzasadnił, iż "pracodawca zakwestionował bezwzględny charakter obowiązku udzielenia zwolnienia". Co więcej - PIP (powołując się na wcześniejsze decyzje Sądu Najwyższego oraz wypowiedzi przedstawicieli doktryny prawa pracy) uznała, iż pracodawca nie miał prawa samodzielnie interpretować ustawy i "oceniać istnienia obiektywnych przesłanek (...) czy dana czynność ma charakter doraźny" oraz że nie powinien był uznawać omawianej czynności za możliwą do wykonania w czasie wolnym od pracy. Inspektor powołał się przy tym na orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie z 2005 roku, w którym stwierdzono, że "mimo braku stosownego uregulowania należy przyjąć, iż obowiązek udzielenia zwolnienia, o którym mowa w artykule 25 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych ma charakter bezwzględny w tym sensie, że ciąży na pracodawcy niezależnie od możliwości udzielenia zwolnienia pracownikowi w określonym czasie". Innymi słowy - PIP przyznał, iż orzekanie w sprawach charakteru czynności wykonywanych przez związek powinno leżeć po stronie związku, nie pracodawcy.
Anna Brzeska
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (39/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.09.2016 15:34
Komentarze
"Koniec pozorowanego dialogu w Grupie Azoty". Ważny komunikat
07.07.2026 08:50

Komentarzy: 0
W środę, 1 lipca, odbyło się spotkanie przedstawicieli NSZZ „Solidarność” działających w kluczowych spółkach Grupy Azoty: Kędzierzyn, Police, Puławy, Siarkopol, Tarnów. Związkowcy alarmują, że w Grupie Azoty systematycznie ograniczana jest możliwość prowadzenia normalnej działalności związkowej. Przedstawiciele załogi są marginalizowani, a zamiast partnerskich relacji zarząd stosuje politykę faktów dokonanych.
Czytaj więcej
Jak Sala BHP ocaliła tożsamość Stoczni Gdańskiej
02.07.2026 11:02

Komentarzy: 1
Przez dekady była świadkiem ciężkiej, stoczniowej pracy, by w sierpniu 1980 roku stać się areną wydarzeń, które zmieniły bieg historii Polski, a może nawet całej Europy. Choć krajobraz wokół Młodego Miasta dynamicznie się zmienia, historyczna Sala BHP Stoczni Gdańskiej niezmiennie trwa jako depozytariusz naszej narodowej pamięci. Jak dawny magazyn torped stał się żywym muzeum i dlaczego to właśnie tutaj bije serce Solidarności?
Czytaj więcej
46 lat temu w WSK PZL Mielec wybuchł strajk, który zmienił historię
02.07.2026 10:10

Komentarzy: 0
1 lipca 1980 roku w zakładach WSK PZL Mielec wybuchł strajk, który zapoczątkował lawinę protestów przeciwko władzy komunistycznej w Polsce. Mielecka Solidarność upamiętniła tamten zryw.
Czytaj więcej
Dziennikarze Tysol.pl laureatami nagród SDP
23.06.2026 21:58

Komentarzy: 0
Dziennikarze portalu Tysol.pl Aleksanda Fedorska i Piotr Tomczyk zostali wyróżnieni przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich - Oddział Wielkopolski i Lubuski za teksty, które ukazały się na naszym portalu. Podczas uroczystej gali przyznana została również Nagroda dla Młodych Dziennikarzy im. Wojciecha Cieślewicza ufundowana przez Zarząd Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność".
Czytaj więcej
Wywiad z Donaldem Tuskiem. „Jako odpowiedzialny patriota…”
22.06.2026 11:39

Komentarzy: 0
W latach 90. Donald Tusk przekonywał, że jednym z poważniejszych problemów Polski jest nadmierna siła związków zawodowych. W rozmowie opublikowanej w „Tygodniku Solidarność” (nr 26 (249) z 25 czerwca 1993 r.) przeprowadzonej przez Jerzego Kłosińskiego ówczesny lider Kongresu Liberalno-Demokratycznego opowiadał się za liberalną „kuracją odchudzającą” dla organizacji pracowniczych, uznając je za zbyt rozbudowane i wpływowe. Dziś, przy okazji 45-lecia naszego pisma, wracamy do tamtej rozmowy, której treść zaskakująco dobrze pasuje do współczesności.
Czytaj więcej
