Szef słupskiej Solidarności przed TK: Nie mogło nas tutaj zabraknąć

- Przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego, Dariusz Piankowski mówi w rozmowie z portalem Tysol.pl, że pod Trybunałem Konstytucyjnym nie mogło zabraknąć Solidarności
- Odpowiedzialność za Polskę to obowiązek wszystkich wszystkich pokoleń działaczy związku
- Szef słupskiej Solidarności deklaruje, że jego region będzie brał udział w obronie TK
Przypomnijmy, że podczas ostatniego posiedzenia Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” przyjęła zdecydowane stanowisko w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Szefowie poszczególnych regionów związku zobowiązali się do wysyłania delegacji do Warszawy w obronie TK.
Nie mogło nas tutaj zabraknąć, jako słupskiej Solidarności
- mówi przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego, Dariusz Piankowski.
Skoro wzywa nas Komisja Krajowa, to nie wyobrażam sobie, by zabrakło tutaj przed Trybunałem Konstytucyjnym Słupska. Jesteśmy tutaj jako jedność i będziemy dbali o demokrację w Polsce, bo takie mamy zobowiązanie
- dodaje.
Odpowiedzialność za Polskę
Dariusz Piankowski podkreśla w rozmowie z portalem Tysol.pl, że leży mu na sercu przekazanie młodemu pokoleniu zestawu tych wartości, które przez dziesiątki lat budowały etos Solidarności. Szef słupskich struktur związku chciałby, by młode pokolenie wzięło odpowiedzialność za Polskę i nie bało się walczyć o jej dobro.
Chciałbym przekazać młodemu pokoleniu Polaków nasze wartości, wartości Solidarności, która zawsze dbała o to, by rządzący nie nadużywali swojej władzy. Nie możemy zapomnieć o historii, to starsi działacze walczyli o wolna Polskę, my nie możemy tego zaprzepaścić. Musimy pilnować Trybunału Konstytucyjnego, bo to w obecnej sytuacji politycznej oznacza obronę Polski. To nasze zobowiązanie wobec przeszłych i przyszłych pokoleń
- tłumaczył.
Pod siedzibą TK jest miasteczko namiotowe zorganizowane m.in., przez Kluby Gazety Polskiej i Ruch Obrony Granic.
Komentarze
„S” alarmuje. Rząd proponuje groźne rozwiązania dla polskich marynarzy

Piotr Duda na Jasnej Górze: Pielgrzymka Ludzi Pracy łączy ludzi. Ona jest wyjątkowa, jedyna

Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt

Piotr Duda odwiedził prowadzących głodówkę Jana Karandzieja i Stanisława Oronia

Co ze ślubowaniem Berka? Prof. Zoll: „Prezydent nie jest tutaj potrzebny”

