Urzędnik może przejąć Twój majątek. Sachajko: Gorzej niż za czasów stalinowskich

- Projekt ustawy o środkach ograniczających przewiduje zamrażanie aktywów, zarząd przymusowy oraz możliwość przejęcia własności w ramach procedur sankcyjnych.
- Zgodnie z art. 28 przejęcie własności może nastąpić decyzją ministra właściwego do spraw gospodarki. Projekt przewiduje kontrolę sądową, ale decyzja jest natychmiast wykonalna.
- Poseł Jarosław Sachajko krytykuje proponowane rozwiązania, ostrzegając przed ryzykiem nadużyć i zbyt daleko idącą ingerencją państwa w prawo własności.
- W cieniu wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym, po cichu Sejm pracuje nad rządowym projektem ustawy o środkach ograniczających, który jeśli wejdzie w życie, będzie prowadził do pozbawiania majątków wszystkich nieprawomyślnych obywateli, a w szczególności przedsiębiorców. Jak Pan ocenia ten projekt ustawy?
Jarosław Sachajko: Złożyłem wniosek o odrzucenie tego projektu. Projekt jest skandaliczny. Proszę zauważyć, pod niewinnie brzmiącą nazwą jest procedowana ustawa można powiedzieć gorsza niż za czasów stalinowskich, bo w czasach Stalinowskich komuniści udawali, że majątki zabierają sądy, a tutaj urzędnik będzie mógł pod byle pretekstem zabrać majątek przedsiębiorcy, ale również osobie fizycznej.
Oczywiście, później można się odwołać do sądu, tylko jak zabiorą nam cały majątek, to za jakie pieniądze będziemy żyli i za jakie pieniądze będziemy się bronili? Potem wiadomo, po pięciu latach wygramy, tylko jak przeżyć te pięć lat? Dlatego dziękuję, że Państwo zauważyli to bezprawie, które próbują przepchnąć przez polski Sejm. Mam nadzieję, że opór społeczny spowoduje, że ta ustawa upadnie.
- Jak mocno ten projekt, jeżeli wejdzie w życie, może uderzyć w poszczególne branże, w tym w rolników?
On uderzy w poszczególne osoby, w poszczególne instytucje, bo tu również można zamykać telewizje, portale, takie jak Państwa. Tu on będzie uderzał we wszystkich, którzy nie będą pasowali tej autorytarnej władzy.
- Na ile ten projekt wpisuje się w unijną politykę? Przecież trzon wszystkich kluczowych unijnych regulacji, „Manifest z Ventotene” również przewidywał pozbawianie własności, natomiast szef Światowego Forum Ekonomicznego mówił wprost, że obywatele nie będą posiadać niczego i będą szczęśliwi.
Nie, nie możemy się zasłaniać unijnymi regulacjami. Unijne regulacje są bardzo ogólne, a to, co oni zrobili, wykracza znacznie głębiej niż te unijne regulacje. Po prostu mamy barbarzyńskich rządzących, którzy chcą wykorzystać tę swoją chwilę przy rządzie, żeby trwać tu wiecznie, żeby nie było nikogo, kto by mógł im zaszkodzić.
Co przewiduje projekt ustawy?
W projekcie ustawy o środkach ograniczających (druk sejmowy nr 3003, wersja ze sprawozdania podkomisji z 19 października 2026 r.) zapisano możliwość ustanowienia przymusowego zarządu w celu sprzedaży majątku lub przejęcia jego własności.
Zgodnie z art. 4 i 6 krajowe środki ograniczające mogą być stosowane wobec określonych osób i podmiotów, m.in. w związku ze wspieraniem państw objętych sankcjami UE, wskazanymi powiązaniami z takimi podmiotami lub określonymi działaniami w środowisku informacyjnym stwarzającymi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Art. 28 przewiduje, że decyzję o przejęciu własności wydaje minister właściwy do spraw gospodarki. Art. 29 ustanawia zasadę odszkodowania odpowiadającego wartości rynkowej, przy czym środki z odszkodowania co do zasady również podlegają ograniczeniom sankcyjnym. Projekt przewiduje też sytuacje, w których odszkodowanie nie przysługuje albo może zostać ograniczone.
Decyzję można zaskarżyć do sądu administracyjnego, jednak projekt przewiduje jej natychmiastową wykonalność.
Komentarze
Znany przedsiębiorca pod lupą prokuratury. „Epatuje majątkiem choćby w filmikach na portalu YouTube”

Sachajko: Powinniśmy rozmawiać o bezpieczeństwie Polski, bo jesteśmy najbardziej rozbrojonym państwem w UE [video]
„Moja córka jest przestraszona (…) Dojdzie do tragedii”. Wstrząsające słowa posła Kukiz’15
„Oszuście! Szmaciarzu!”. Szokujące zachowanie posłów opozycji na sali sejmowej [WIDEO]
"Może PiS nas wykorzysta, ale warto". Poseł Kukiz'15 o współpracy z Prawem i Sprawiedliwością











