Szukaj
Konto

„Upadłam o jeden raz za dużo”. Gwiazda TVN w szpitalu

09.02.2024 12:38
Logo TVN
Źródło: Screen z kanału YouTube
Komentarzy: 0
Małgorzata Rozenek-Majdan regularnie dzieli się z widzami szczegółami dotyczącymi jej życia osobistego. Relacjonuje również wydarzenia związane z jej rodziną. Tym razem poinformowała o wypadku, jaki przydarzył jej się podczas wyprawy na narty. 

Małgorzata Rozenek-Majdan poinformowała, że trafiła do szpitala. Do wypadku doszło podczas wyprawy na narty. Celebrytka przyznała, że tego rodzaju sport nie jest jej mocną stroną.

Rozenek: Upadłam o jeden raz za dużo

Nie tak sobie wyobrażaliśmy koniec tego wieczoru, ale dzisiaj na nartach upadłam o jeden raz za dużo. Ja nie mam po prostu talentu do sportów zimowych. Jedziemy teraz do szpitala, żeby zobaczyć nogę, bo tak się przewróciłam, tak mnie strzeliło coś w lewej nodze. Z każdą godziną po prostu mi ból potwornie narasta. Teraz już nie jestem w stanie nawet chodzić

- opowiadała Rozenek na Instastory i pokazała nogę w gipsie.

Dodała, że ten stan rzeczy zwyczajnie jej nie odpowiada, ponieważ na co dzień jest bardzo aktywną osobą.

I tak mi mija dzień. Po prostu chodzę i próbuję się jakoś odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, ale na razie nie idzie mi za dobrze. Staram się utrzymywać optymizm w tym wszystkim, na razie to wygląda tak: siedzę z kompletnie unieruchomioną nogą na takim przymusowym urlopie i staram się jakoś ogarnąć, jak to będzie z programem, w ogóle z normalnym życiem. Ja nie mogę chodzić po schodach, a w domu mamy schody. W życiu nie miałam ani złamanej nogi, ani poważnych kontuzji

- ubolewała gwiazda.

Burza w "Dzień dobry TVN". Rozenek musiała odejść

Kilka miesięcy temu na profilu "Dzień dobry TVN" na Instagramie poinformowano o wielkiej rewolucji. Z programem pożegnało się kilku znanych prezenterów, m.in. właśnie Rozenek-Majdan. Celebrytka nigdy nie ukrywała, że praca w śniadaniówce była jej wielkim marzeniem.

Kończymy kolejny sezon "Dzień dobry TVN". Z całego serca dziękujemy naszym dotychczasowym prowadzącym Ani Kalczyńskiej, Andrzejowi Sołtysikowi, Małgosi Ohme za wspaniałą współpracę, ich profesjonalizm, uśmiech, otwartość na drugiego człowieka. To wyjątkowa przygoda, która połączyła wszystkich w naszej redakcji

- informowano na profilu "DD TVN".

Do fali zwolnień odniosła się sama Rozenek-Majdan, która przyznała, że w popularnej śniadaniówce pracowała jedynie rok, czego nie może uznać za sukces. Dodała jednak, że nie zamierza użalać się nad sobą i optymistycznie patrzy w przyszłość.

Jestem osobą, która zawsze patrzy do przodu, uwielbia nowe wyzwania. Jestem osobą, która głęboko wierzy w to, że wszystko może. Szukam zawsze wyzwań, ale najwięcej uczę się z porażek i trudnych momentów. Ja nie mówię, że to była porażka, tylko to był na pewno trudny czas i to wszystko, co przeżyliśmy przez te dwanaście miesięcy, było na pewno inspirujące, aby wyciągać z tego lekcje. Nie ma błędów, są tylko lekcje

- zapewniała.

Celebrytka zaznaczyła, że w życiu najważniejsze są dla niej dzieci i rodzina. Uciszyła przy tym wszystkich hejterów, którzy nie szczędzili jej przykrych komentarzy po odejściu z programu.

- W całym moim Barbie świecie oprócz tego, że jestem pilotką, prezydentką, senatorką, jestem przede wszystkim mamą i uciekam do dziecka. Ja na swój temat słyszałam wiele różnych rzeczy, które tak kompletnie nie mają nic wspólnego z rzeczywistości, że nawet nie mam pomysłu, jak o tym myśleć - mówiła gwiazda.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Władimir Putin w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem przedstawił zmanipulowaną historię Polski

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pamięć o generale Kuklińskim w Muzeum Zimnej Wojny

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.02.2024 12:38
Źródło: RMF FM / plotek.pl