Szukaj
Konto

Ulewy nad Polską. Szef MSWiA: Wydaje się, że dwie najgorsze noce za nami

29.07.2025 08:45
Szef MSWiA Marcin Kierwiński
Źródło: fot. PAP/Leszek Szymański
Komentarzy: 0
– Wydaje się, że te dwie noce o największym zagrożeniu już poza nami – ocenił we wtorek rano minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, zastrzegając, że czeka jeszcze na pełne informacje. Dodał, że w poniedziałek straż pożarna interweniowała blisko trzy tysiące razy.
Co musisz wiedzieć
  • Marcin Kierwiński ocenił, że dwie najgroźniejsze noce pogodowe są już za nami.
  • Straż pożarna interweniowała w poniedziałek blisko 3 000 razy na terenie kraju.
  • Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się na północy kraju - w rejonie Elblągą (woj. warmińsko‑mazurskie) oraz Nowego Dworu Gdańskiego (woj. pomorskie).
  • Służby pozostają w pełnej gotowości, bo pogoda nadal może być nieprzewidywalna.

 

Przed posiedzeniem sztabu kryzysowego minister Marcin Kierwiński poinformował, że w godzinach porannych poprzedniego dnia najwięcej pracy miały służby w województwie śląskim, a w godzinach popołudniowych ich aktywność - wraz z przesuwającym się frontem atmosferycznym - zaczęła przenosić się na północ.

Ciężka sytuacja na północy

Kierwiński przekazał, że sytuacja na południu wydaje się stabilna, a obserwacji wymaga teraz województwo warmińsko-mazurskie.

- Tam cały czas trwa walka, jeżeli chodzi o kwestię budynków użyteczności publicznej w Elblągu, ale z tego, co mam informacje od straży pożarnej, sytuacja jest trudna, ale jednak pod kontrolą - powiedział.

W województwie pomorskim cały czas trudna sytuacja jest w Nowym Dworze Gdańskim. - Tam na bieżąco odpompowywana jest woda, choć tam rzeczywiście skala opadu była bardzo, bardzo istotna - dodał.

Zapewnił, że służby nadal pozostają w pełnej gotowości. - Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że pogoda w tym zakresie jest naprawdę nieprzewidywalna - podkreślił Kierwiński.

Powódź w Tolkmicku

Obfite opady deszczu w poniedziałek wieczorem sprawiły, że rzeka Stradanka wystąpiła z koryta, zalewając ulice w dolnej części Tolkmicka. Na ulicach woda sięgała do 1,5 metra, zalanych jest kilkadziesiąt domów przy kilku ulicach w pobliżu portu. Mieszkańcy zostali zaskoczeni żywiołem, woda wdarła się do piwnic, wielorodzinnych budynków i lokali gastronomicznych.

Sytuacja w Elblągu

We wtorek rano prezydent Elbląga Michał Missan opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym przekazał, że żywioł dotknął także Elbląg.

"W Elblągu Kumiela również wylała powodując miejscowe podtopienia. Apelujemy do mieszkańców ul. Związku Jaszczurczego i innych ulic, gdzie występują miejscowe zalania, aby zabezpieczyli samochody, szczególnie te zaparkowane na parkingach podziemnych" - podkreślił.

Prezydent Elbląga dodał jednak, że najgorsza sytuacja jest w Tolkmicku oraz Suchaczu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.07.2025 08:45
Źródło: PAP