[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: Końca historii religii nie będzie. Ona trwa w najlepsze
12.07.2020 21:27
![[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: Końca historii religii nie będzie. Ona trwa w najlepsze](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/e9bb94b2-8ea8-4a2d-8a6b-f110460a39c0/50712.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Koniec historii nie nastąpił, ani w dziedzinie polityki, ani cywilizacji, ani tym bardziej religii. „Wieczny pokój” Immanuela Kanta to mrzonka (fakt, że piękna, ale nierealna), a przekonanie, że laicyzacja jest nieuchronnym procesem, który wygasi spory religijne jest nieustannie weryfikowana negatywnie.
Religia bowiem nie tylko żyje, ale i ma się świetnie. Europa z jej laicyzacją jest wyjątkiem od reguły, a nie regułą, bowiem nawet w miejscach, gdzie laicyzację wprowadzono siłą, i gdzie stała się ona ideologią państwową, wcale nie jest tak, że jest ona zadekretowana na zawsze. Religijność jest wpisana w człowieka, w jego kulturę i w cywilizację i dlatego nawet po wielu latach może ona powrócić.
Doskonałym tego przykładem pozostaje Turcja. Ojciec nowoczesnej tureckiej tożsamości, prywatnie agnostyk i liberał, zwolennik radykalnej, w modelu francuskim, laicyzacji Mustafa Kemal Atatürk narzucił stworzonemu przez siebie nowemu państwu niezwykle ostre, antyreligijne normy. I wielu wydawało się, że dzięki temu uda się stworzyć państwo rzeczywiście świeckie, i że - być może po raz pierwszy w historii - uda się stworzyć niereligijną tożsamość w narodach, które przyjęły wcześniej islam. Od tego momentu minął niemal wiek, ale nic takiego się nie stało. I nawet armia, strażnik laicyzacji, nic nie była i nie jest w stanie na to poradzić. Islam ma się w Turcji świetnie, a obecnie w nowej, mocno nacjonalistycznej i populistycznej wersji przeżywa odrodzenie. Chrześcijanie są nadal dyskryminowani (tak samo zresztą było w czasach laickich, tyle, że wtedy prześladowano ich jako Greków i Ormian, a nie jako wyznawców Jezusa Chrystusa), islam przeżywa niezwykłe odrodzenie, a laicyzacji jest w odwrocie.
Najnowszym, smutnym tego dowodem, jest ponowna zmiana statusu Hagia Sophia z muzeum na meczet. Miejsce to jest najważniejszą świątynią dla naszych prawosławnych braci, ale jest także miejscem ważnym dla wszystkich wyznawców Chrystusa, bo to jedna z najpiękniejszych bazylik chrześcijaństwa. Tysiąc lat służyła ona kultowi Bożemu, sprawowano w nim Świętą Liturgię, a później - po zajęciu Konstantynopola przez muzułmanów - została przekształcona na meczet. Pięćset lat później Mustafa Kemal Atatürk nakazał zmienę jej statusu na muzeum, i tak było przez niemal wiek. Teraz Recep Tayyip Erdoğan ponownie zmienił status świątyni z muzeum na meczet. Żal z tego powodu wyraził już Ojciec święty Franciszek, a także wielu liderów chrześcijaństwa.
Ten akt zmiany statusu pokazuje niezmiernie mocno, że jeśli ktoś wierzył, że dialog międzyreligijny, nieustanne gesty wykonywane wobec wyznawców islamu cokolwiek zmieniły to jest w błędzie. Konflikt cywilizacji, spór religii nie dobiegł i nie dobiegnie końca, a powód jest oczywisty. Islam i chrześcijaństwo - obie tak samo - są religiami uniwersalnymi i misyjnymi, obie uznają, że zawiera się w nich pełnia prawdy (a zawarte w nich doktryny są do pewnego stopnia sprzeczne, i to w kluczowych kwestiach - by wymienić tylko bóstwo Chrystusa, czy nawet Jego śmierć na krzyżu), i obie zawierają w sobie silny impuls misyjny, pragnienie, by prawda ta dotarła do wszystkich. Starcie jest więc nieunikniony, i żaden dialog tego nie zmieni. Jako chrześcijanin nie mogę nie uważać, że nie jest wszystko jedno, kto w tej walce, w tym starciu zwycięży. Uczciwie rzecz ujmując z perspektywy Europy czy zachodniego chrześcijaństwa też nie jest też wszystko jedno, kto zwycięży w tym sporze. Wielu islamskich teologów, prawników, polityków wprost deklaruje, że nie tylko Hagia Sophia, ale i Bazylika św. Piotra powinna być meczetem. I jeśli ktoś sądzi, że to nie jest możliwe, że nie ma takiej możliwości, to delikatnie rzecz ujmując jest naiwny. Warto o tym pamiętać.
Tomasz Terlikowski
Doskonałym tego przykładem pozostaje Turcja. Ojciec nowoczesnej tureckiej tożsamości, prywatnie agnostyk i liberał, zwolennik radykalnej, w modelu francuskim, laicyzacji Mustafa Kemal Atatürk narzucił stworzonemu przez siebie nowemu państwu niezwykle ostre, antyreligijne normy. I wielu wydawało się, że dzięki temu uda się stworzyć państwo rzeczywiście świeckie, i że - być może po raz pierwszy w historii - uda się stworzyć niereligijną tożsamość w narodach, które przyjęły wcześniej islam. Od tego momentu minął niemal wiek, ale nic takiego się nie stało. I nawet armia, strażnik laicyzacji, nic nie była i nie jest w stanie na to poradzić. Islam ma się w Turcji świetnie, a obecnie w nowej, mocno nacjonalistycznej i populistycznej wersji przeżywa odrodzenie. Chrześcijanie są nadal dyskryminowani (tak samo zresztą było w czasach laickich, tyle, że wtedy prześladowano ich jako Greków i Ormian, a nie jako wyznawców Jezusa Chrystusa), islam przeżywa niezwykłe odrodzenie, a laicyzacji jest w odwrocie.
Najnowszym, smutnym tego dowodem, jest ponowna zmiana statusu Hagia Sophia z muzeum na meczet. Miejsce to jest najważniejszą świątynią dla naszych prawosławnych braci, ale jest także miejscem ważnym dla wszystkich wyznawców Chrystusa, bo to jedna z najpiękniejszych bazylik chrześcijaństwa. Tysiąc lat służyła ona kultowi Bożemu, sprawowano w nim Świętą Liturgię, a później - po zajęciu Konstantynopola przez muzułmanów - została przekształcona na meczet. Pięćset lat później Mustafa Kemal Atatürk nakazał zmienę jej statusu na muzeum, i tak było przez niemal wiek. Teraz Recep Tayyip Erdoğan ponownie zmienił status świątyni z muzeum na meczet. Żal z tego powodu wyraził już Ojciec święty Franciszek, a także wielu liderów chrześcijaństwa.
Ten akt zmiany statusu pokazuje niezmiernie mocno, że jeśli ktoś wierzył, że dialog międzyreligijny, nieustanne gesty wykonywane wobec wyznawców islamu cokolwiek zmieniły to jest w błędzie. Konflikt cywilizacji, spór religii nie dobiegł i nie dobiegnie końca, a powód jest oczywisty. Islam i chrześcijaństwo - obie tak samo - są religiami uniwersalnymi i misyjnymi, obie uznają, że zawiera się w nich pełnia prawdy (a zawarte w nich doktryny są do pewnego stopnia sprzeczne, i to w kluczowych kwestiach - by wymienić tylko bóstwo Chrystusa, czy nawet Jego śmierć na krzyżu), i obie zawierają w sobie silny impuls misyjny, pragnienie, by prawda ta dotarła do wszystkich. Starcie jest więc nieunikniony, i żaden dialog tego nie zmieni. Jako chrześcijanin nie mogę nie uważać, że nie jest wszystko jedno, kto w tej walce, w tym starciu zwycięży. Uczciwie rzecz ujmując z perspektywy Europy czy zachodniego chrześcijaństwa też nie jest też wszystko jedno, kto zwycięży w tym sporze. Wielu islamskich teologów, prawników, polityków wprost deklaruje, że nie tylko Hagia Sophia, ale i Bazylika św. Piotra powinna być meczetem. I jeśli ktoś sądzi, że to nie jest możliwe, że nie ma takiej możliwości, to delikatnie rzecz ujmując jest naiwny. Warto o tym pamiętać.
Tomasz Terlikowski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.07.2020 21:27
Tomasz P. Terlikowski: Wstrząsająca metafizyczna proza
15.01.2023 19:01
Po pogrzebie Benedykta XVI. Terlikowski: "Słaba, zaskakująca homilia Franciszka"
05.01.2023 11:11

Komentarzy: 0
"Zaskakująca homilia Franciszka. Trochę taka, jakby ksiądz mówił na grobie kogoś o kim nie miał wielkiego pojęcia" – pisze na Facebooku publicysta katolicki Tomasz Terlikowski, komentując uroczystości pogrzebowe papieża-emeryta Benedykta XVI, które odprawiano w czwartek w Watykanie.
Czytaj więcej
Cezary Krysztopa: Głęboko nie zgadzam się z Tomaszem Terlikowskim
31.12.2022 12:40

Komentarzy: 0
Mój Kościół ma swoje grzechy. Być może to ucieczka od lustracji sprawiła, że choć sprawa jest oczywiście przez "wiodące media" przedstawiana najczęściej w sposób manipulacyjny, to z kwestią przypadków pedofilii wśród księży, na konsekwencjach których cierpią niesprawiedliwie uczciwi kapłani, niespecjalnie sobie poradził. I między innymi za odwagę mówienia o tym problemie, cenię sobie Tomasza Terlikowskiego.
Czytaj więcej
Putin kontaktował się z Erdoganem. Znany jest temat rozmowy
11.12.2022 15:40
Tomasz Terlikowski: Czas oczekiwania
27.11.2022 19:37


