[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: 23 sierpnia 1939 r. Początek Holocaustu Polaków
24.08.2019 01:49
![[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: 23 sierpnia 1939 r. Początek Holocaustu Polaków](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/e5acafb3-abeb-41ca-a57f-13af0ab04441/36147.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
1 i 17 września 1939 r. nie wzięły się znikąd. Wybuch II wojny światowej był realizacją sowiecko-niemieckich umów - znanych pod nazwą paktu Ribbentrop-Mołotow - oraz wieloletniej współpracy tych dwóch totalitarnych sąsiadów Polski. Sowieckie łagry stały się wzorem dla niemieckich obozów koncentracyjnych. Rozpoczął się podbój Rzeczpospolitej i ludobójstwo – Holocaust Polaków.
Trzeba głośno krzyczeć - gdyby nie Stalin, II Wojna Światowa nie wybuchłaby. Hitler nie mając podpisanych umów z Sowietami najpewniej nie zaatakowałby Polski - musiał mieć zabezpieczoną flankę wschodnią. A Sowieci przez 17 dni nie realizowali paktu z Niemcami, obawiając się włączenia do wojny Anglii i Francji. Zaatakowali dopiero 17 września, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji. Armia Czerwona uderzyła na całej wschodniej granicy Rzeczpospolitej między godziną 3 a 6 rano. Wcześniej Sowieci przekazali polskiemu ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu notę stwierdzającą, że Polska już nie istnieje.
Nie jest też prawdą, że Polacy przed Sowietami się nie bronili. Chociażby Grodno stawiało opór, głównie dzięki ideowej polskiej młodzieży. Także umocniony rejon Sarny próbował odpierać ataki wojsk bolszewickich. Sowietom ofiarnie przeciwstawiał się Korpus Obrony Pogranicza. Istniał oczywiście rozkaz marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza, żeby z Sowietami nie walczyć, ale nie był on do końca realizowany, bo nie do wszystkich dotarł. Naturalna dla wojska jest obrona granic - a więc żołnierze Rzeczpospolitej ich bronili.
Nie tylko w dzisiejszej Rosji, ale w Europie, a nawet na świecie przyjęto sowiecką propagandę, że wojna zaczęła się od ataku Niemiec na Rosję, czyli od operacji Barbarossa. Rosja lansuje ten właśnie scenariusz, przedstawiając siebie jako ofiarę wojny, a potem głównego gieroja i wyzwoliciela, chcąc całkowicie wymazać fakt, że wespół z Niemcami do wojny doprowadziła. Doprowadziła antypolskim paktem Ribbentrop-Mołotow, który był de facto międzypaństwową umową Hitler-Stalin.
Natomiast rola Polski we wrześniu 1939 r. jest istotna z wielu powodów. Jako pierwsi zostaliśmy zaatakowani przez hitlerowskie Niemcy - wcześniej następowały tylko aneksje terytorialne. Po drugie - stawiliśmy opór, podczas gdy wiele innych państw tego nie uczyniło. Kolejna rzecz - co prawda wojnę obronną przegraliśmy, ale zaraz stworzyliśmy Państwo Podziemne, a więc strukturę tak polityczną, jak i wojskową. A to jest fenomen na skalę światową.
I jeszcze jedna sprawa. W przeciwieństwie do Niemców Sowieci formalnie nie wypowiedzieli nam wojny mimo, iż napadli na Polskę i zabrali ponad połowę terytorium. To pozwoliło im potem na lawirowanie i twierdzenie, że nigdy nas nie zaatakowali - tylko wrócili po swoje, a do tego wyzwolili białoruskich i ukraińskich chłopów spod buta polskiego pana.
Pakt Ribbentrop-Mołotow otworzył drogę do totalnej eksterminacji Polaków przez dwa totalne państwa rozbiorcze. A wynikało to nie tylko z odrębnych planów ludobójstwa, ale współpracy służb specjalnych - NKWD i Gestapo. Podczas wspólnych konferencji, chociażby w Szklarskiej Porębie, ustalano, jak Polaków podporządkować, ale też dokonać ludobójstwa/Holocaustu.
Potem jak wiadomo sowiecki agresor Polski został zaatakowany przez agresora niemieckiego, by ostatecznie stać się aliantem Zachodu. Dla Polski skutki były opłakane - jak w 1939 r. połowicznie, tak w 1944 r. w całości zostaliśmy oddani w łapy Sowietów, których okupacja trwała co najmniej do 1989 r. I dziś, jak podczas II wojny światowej, jakże wszechobecny jest trend, aby nie drażnić Rosji - już nie stalinowskiej, lecz putinowskiej.
II wojna światowa zaczęła się 23 sierpnia 1939 r. od paktu Hitler(Ribbentrop)-Stalin(Mołotow). Dlatego od jednych i drugich powinniśmy żądać reperacji wojennych i odszkodowań.
Tadeusz Płużański
Nie jest też prawdą, że Polacy przed Sowietami się nie bronili. Chociażby Grodno stawiało opór, głównie dzięki ideowej polskiej młodzieży. Także umocniony rejon Sarny próbował odpierać ataki wojsk bolszewickich. Sowietom ofiarnie przeciwstawiał się Korpus Obrony Pogranicza. Istniał oczywiście rozkaz marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza, żeby z Sowietami nie walczyć, ale nie był on do końca realizowany, bo nie do wszystkich dotarł. Naturalna dla wojska jest obrona granic - a więc żołnierze Rzeczpospolitej ich bronili.
Nie tylko w dzisiejszej Rosji, ale w Europie, a nawet na świecie przyjęto sowiecką propagandę, że wojna zaczęła się od ataku Niemiec na Rosję, czyli od operacji Barbarossa. Rosja lansuje ten właśnie scenariusz, przedstawiając siebie jako ofiarę wojny, a potem głównego gieroja i wyzwoliciela, chcąc całkowicie wymazać fakt, że wespół z Niemcami do wojny doprowadziła. Doprowadziła antypolskim paktem Ribbentrop-Mołotow, który był de facto międzypaństwową umową Hitler-Stalin.
Natomiast rola Polski we wrześniu 1939 r. jest istotna z wielu powodów. Jako pierwsi zostaliśmy zaatakowani przez hitlerowskie Niemcy - wcześniej następowały tylko aneksje terytorialne. Po drugie - stawiliśmy opór, podczas gdy wiele innych państw tego nie uczyniło. Kolejna rzecz - co prawda wojnę obronną przegraliśmy, ale zaraz stworzyliśmy Państwo Podziemne, a więc strukturę tak polityczną, jak i wojskową. A to jest fenomen na skalę światową.
I jeszcze jedna sprawa. W przeciwieństwie do Niemców Sowieci formalnie nie wypowiedzieli nam wojny mimo, iż napadli na Polskę i zabrali ponad połowę terytorium. To pozwoliło im potem na lawirowanie i twierdzenie, że nigdy nas nie zaatakowali - tylko wrócili po swoje, a do tego wyzwolili białoruskich i ukraińskich chłopów spod buta polskiego pana.
Pakt Ribbentrop-Mołotow otworzył drogę do totalnej eksterminacji Polaków przez dwa totalne państwa rozbiorcze. A wynikało to nie tylko z odrębnych planów ludobójstwa, ale współpracy służb specjalnych - NKWD i Gestapo. Podczas wspólnych konferencji, chociażby w Szklarskiej Porębie, ustalano, jak Polaków podporządkować, ale też dokonać ludobójstwa/Holocaustu.
Potem jak wiadomo sowiecki agresor Polski został zaatakowany przez agresora niemieckiego, by ostatecznie stać się aliantem Zachodu. Dla Polski skutki były opłakane - jak w 1939 r. połowicznie, tak w 1944 r. w całości zostaliśmy oddani w łapy Sowietów, których okupacja trwała co najmniej do 1989 r. I dziś, jak podczas II wojny światowej, jakże wszechobecny jest trend, aby nie drażnić Rosji - już nie stalinowskiej, lecz putinowskiej.
II wojna światowa zaczęła się 23 sierpnia 1939 r. od paktu Hitler(Ribbentrop)-Stalin(Mołotow). Dlatego od jednych i drugich powinniśmy żądać reperacji wojennych i odszkodowań.
Tadeusz Płużański

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.08.2019 01:49
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Schnepf w obławie augustowskiej
11.07.2024 20:56

Komentarzy: 0
W pierwszej połowie lipca 1945 r. na Suwalszczyźnie Sowieci przeprowadzili tzw. obławę augustowską. To największa po II wojnie światowej zbrodnia dokonana na Polakach, podczas której oddziały NKWD i Armii Czerwonej zatrzymały ok. 7 tys. osób. Prawie 600 podejrzewanych o powiązania z AK-owskim podziemiem wywieziono i zamordowano w nieznanym do dziś miejscu.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zbrodnie znane, nieosądzone
13.06.2024 20:22

Komentarzy: 0
Jako 15-latek w pierwszej wielkiej wywózce mieszkańców Kresów Wschodnich II RP – 10 lutego 1940 r. – trafił wraz z rodziną do irkuckiej obłasti. Na nieludzkiej ziemi przyjdzie mu spędzić 6 lat. Z zsyłki wróci odmieniony. To nie życiorys Wojciecha Jaruzelskiego, ale Zbigniewa Dominy.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Legalni prezydenci Rzeczypospolitej
07.06.2024 19:14
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Niewinni Ciastoń i Płatek
01.06.2024 19:54

Komentarzy: 0
17 maja 1964 r. w Warszawie urodził się Grzegorz Przemyk. 12 maja 1983 r. po zdaniu matury został zatrzymany na placu Zamkowym oraz pobity na komisariacie MO przy ul. Jezuickiej 1/3. 14 maja, trzy dni przed swoimi 19. urodzinami, zmarł. 27 maja 2008 r. na cztery lata więzienia za „niebudzące wątpliwości” śmiertelne pobicie Przemyka został skazany jeden z milicjantów – Ireneusz Kościuk, którego wina ostatecznie się przedawniła. Tak jak decydentów zbrodni.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Największe zwycięstwo Żołnierzy Wyklętych
25.05.2024 20:52

Komentarzy: 0
Bitwa we wsi Las Stocki położonej wśród licznych jarów i wąwozów nieopodal Kazimierza Dolnego 24 maja 1945 r. to bodaj największa bitwa polskiego podziemia antykomunistycznego po zakończeniu II wojny światowej. Komuniści zlekceważyli pozornie słabszego przeciwnika, a przede wszystkim świetnego dowódcę – mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika”. Potem przez dekady ukrywali klęskę.
Czytaj więcej
