[Tylko u nas] Prof. R. Chwedoruk: „Wyborcy opozycji już nie wiedzą co się dzieje”
18.07.2019 16:22
![[Tylko u nas] Prof. R. Chwedoruk: „Wyborcy opozycji już nie wiedzą co się dzieje”](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/42102983-c2be-4969-b5d8-861ed39b47eb/34788.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Skoro szliśmy razem, twierdząc, że jest to wielkie wydarzenie a teraz już nie idziemy razem, to znaczy, że nie wierzymy w możliwość zwycięstwa i rozpoczęła się miedzy nami walka o przetrwanie każdej partii, każdego polityka a pokonanie PiS-u będzie - mówi w rozmowie z Olafem Wolińskim prof. Rafał Chwedoruk z UW.
Tysol.pl: Jak Pan profesor się ustosunkuje do dzisiejszego wystąpienia Grzegorza Schetyny? Jakie konsekwencje może nieść decyzja o samodzielnym starcie w wyborach?
Prof. Rafał Chwedoruk: Kolejny raz nie wiadomo dokładnie o co chodzi. Wygląda na to, że ostateczna decyzja wśród głównych partii opozycyjnych znów zostaje przesunięta. Być może jest to próba wpłynięcia na zmianę decyzji przez PSL poprzez pokazanie, że ewentualne listy wyborcze koalicji PO-PSL nie będą formułą, w której występowałyby inne partie poza tą dwójką. Jest to pokazane po to by wzmocnić w obrębie PSL'u tych polityków, którzy preferują koalicje z Platformą ponad start w jakiejkolwiek innej formule, więc myślę że w istocie dalej wiemy, że nic nie wiemy.
Rozdrobnionej opozycji nie służy chyba metoda liczenia głosów metodą D'Hondta?
Jakby na to nie patrzeć to oczywiście dla funkcjonowania systemu partyjnego, demokracji, pluralizmu, samodzielne starty partii o odrębnych programach i tożsamościach są jak najbardziej pożądane. Natomiast w realiach podziału mandatów wedle systemu D'Hondta i wobec potęgi politycznej Prawa i Sprawiedliwości oraz pewnej w zasadzie wygranej tej partii w następnych wyborach w interesie opozycyjnych partii byłby start razem, bo to daje większą pewność znaczniejszej ilości mandatów niżeli samodzielny start, gdzie nie ulega wątpliwości, że część tak startujących mniejszych partii będzie musiała dramatycznie walczyć o życie.
Jak w tym wszystkim odnajduje się elektorat opozycji?
Najbardziej zdezorientowani w tym wszystkim są wyborcy partii opozycyjnych i każdy dzień negocjacji, ogłaszania trudnych do wyjaśnienia koncepcji startu demobilizuje. Warto zwróci uwagę, że tak jak dzisiejsza wypowiedz Schetyny o formule startu PO jak i wypowiedź lidera PSL'u o Koalicji Polskiej, niezbyt wiadomo z kim zawieranej, kompletnie idą wbrew temu co robiono przez wiele miesięcy na opozycji.
Użył Pan sformułowania, że decyzja Schetyny wpływa na wygraną Prawa i Sprawiedliwości. Mógłby Pan rozwinąć tę myśl?
Cała sytuacja jaką obserwujemy od pierwszego dnia po elekcji Parlamentu Europejskiego jest jakby wprost stworzona dla Prawa i Sprawiedliwości. Trzy duże, absolutnie różne od siebie w niektórych aspektach partie ogłaszają, ze względu na przełomowość momentu, startują wbrew historycznym i ideowym podziałom razem. Gwałtownie po wyborach odwołują zawarcie kolaicji, czy dokładniej, jedna z nich zaczyna wszystko odwoływać. z perspektywy wyborcy, zwłaszcza takiego wyborcy, który nie jest mocno zainteresowany różnymi niuansami rywalizacji partyjnej, komunikat jest prosty. Skoro szliśmy razem, twierdząc, że jest to wielkie wydarzenie a teraz już nie idziemy razem, to znaczy że nie wierzymy w możliwość zwycięstwa i rozpoczęła się miedzy nami walka o przetrwanie każdej partii, każdego polityka a pokonanie PiS-u będzie.
Prof. Rafał Chwedoruk: Kolejny raz nie wiadomo dokładnie o co chodzi. Wygląda na to, że ostateczna decyzja wśród głównych partii opozycyjnych znów zostaje przesunięta. Być może jest to próba wpłynięcia na zmianę decyzji przez PSL poprzez pokazanie, że ewentualne listy wyborcze koalicji PO-PSL nie będą formułą, w której występowałyby inne partie poza tą dwójką. Jest to pokazane po to by wzmocnić w obrębie PSL'u tych polityków, którzy preferują koalicje z Platformą ponad start w jakiejkolwiek innej formule, więc myślę że w istocie dalej wiemy, że nic nie wiemy.
Rozdrobnionej opozycji nie służy chyba metoda liczenia głosów metodą D'Hondta?
Jakby na to nie patrzeć to oczywiście dla funkcjonowania systemu partyjnego, demokracji, pluralizmu, samodzielne starty partii o odrębnych programach i tożsamościach są jak najbardziej pożądane. Natomiast w realiach podziału mandatów wedle systemu D'Hondta i wobec potęgi politycznej Prawa i Sprawiedliwości oraz pewnej w zasadzie wygranej tej partii w następnych wyborach w interesie opozycyjnych partii byłby start razem, bo to daje większą pewność znaczniejszej ilości mandatów niżeli samodzielny start, gdzie nie ulega wątpliwości, że część tak startujących mniejszych partii będzie musiała dramatycznie walczyć o życie.
Jak w tym wszystkim odnajduje się elektorat opozycji?
Najbardziej zdezorientowani w tym wszystkim są wyborcy partii opozycyjnych i każdy dzień negocjacji, ogłaszania trudnych do wyjaśnienia koncepcji startu demobilizuje. Warto zwróci uwagę, że tak jak dzisiejsza wypowiedz Schetyny o formule startu PO jak i wypowiedź lidera PSL'u o Koalicji Polskiej, niezbyt wiadomo z kim zawieranej, kompletnie idą wbrew temu co robiono przez wiele miesięcy na opozycji.
Użył Pan sformułowania, że decyzja Schetyny wpływa na wygraną Prawa i Sprawiedliwości. Mógłby Pan rozwinąć tę myśl?
Cała sytuacja jaką obserwujemy od pierwszego dnia po elekcji Parlamentu Europejskiego jest jakby wprost stworzona dla Prawa i Sprawiedliwości. Trzy duże, absolutnie różne od siebie w niektórych aspektach partie ogłaszają, ze względu na przełomowość momentu, startują wbrew historycznym i ideowym podziałom razem. Gwałtownie po wyborach odwołują zawarcie kolaicji, czy dokładniej, jedna z nich zaczyna wszystko odwoływać. z perspektywy wyborcy, zwłaszcza takiego wyborcy, który nie jest mocno zainteresowany różnymi niuansami rywalizacji partyjnej, komunikat jest prosty. Skoro szliśmy razem, twierdząc, że jest to wielkie wydarzenie a teraz już nie idziemy razem, to znaczy że nie wierzymy w możliwość zwycięstwa i rozpoczęła się miedzy nami walka o przetrwanie każdej partii, każdego polityka a pokonanie PiS-u będzie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.07.2019 16:22
[Tylko u nas] Prof. Chwedoruk: PiS stoczy zaciętą walkę o młodych wyborców
27.02.2019 16:58

Komentarzy: 0
Zwolnienie z PIT Polaków do 26 roku życia to bardzo wyraźnie potrzeby wyborcze PiS-u. Młodzi wyborcy będą jedną z tych grup, o które będzie się toczyła bardzo zacięta walka, ponieważ są młodzi, słabo socjalizowani politycznie i zmienni w swoich preferencjach. Ten pomysł to przygotowywanie gruntu pod ten elektorat, który jest mimo wszystko dość liberalny ideowo. Będą o niego zabiegać PiS i Koalicja Obywatelska i Kukiz i różne grupy libertariańskie - mówi prof. Rafał Chwedoruk w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Czytaj więcej
Nowy numer "Tygodnika Solidarność": "Tragedia w Gdańsku"
20.01.2019 19:50

Komentarzy: 0
– Bestialski mord dokonany na Prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu wstrząsnął całą Polską. Dokonany w niedzielny wieczór, podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – wydarzenia, które przynajmniej z założenia ma służyć dobru, być pozytywnym i radosnym elementem naszego życia – stał się przez to jeszcze bardziej mroczny i ponury. Dzisiaj wszyscy modlimy się za jego duszę – we wstępniaku najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” pisze Michał Ossowski, redaktor naczelny.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Prof. Chwedoruk: Kosiniak-Kamysz miałby zostać premierem 38 mln kraju? To kuriozum
03.01.2019 17:00

Komentarzy: 0
- Doświadczenia prób klecenia szerokich koalicji przeciw partii rządzącej w różnych krajach naszej części Europy w istocie nie są zachęcające. Na Słowacji koalicja przeciwko Robertowi Fico zakończyła się tym, że jego partia miała samodzielną większość w kolejnych wyborach, bo koalicja przeciw niemu była sztuczna, skłócona, sprzeczna wewnętrznie programowo itd. Podobnie jest w przypadku PiS-u – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem politolog, prof. Rafał Chwedoruk.
Czytaj więcej
Trafił Kosa na prof. Chwedoruka: Jaki musi liczyć na kryzys w obozie Trzaskowskiego
04.08.2018 13:38

Komentarzy: 0
Przewaga Rafała Trzaskowskiego nad Patrykiem Jakim maleje. - Pierwsze starcie wygrał Jaki. Bardzo szybko polityk z poza Warszawy, z poza partii, uczący się dopiero wielkiej polityki w starciu z kimś teoretycznie bardziej doświadczonym, mającym większe poparcie elit opiniotwórczych, celebrytów osiągnął wszystko co mógł. Rafał Trzaskowski nie wykorzystał tej przewagi jaką miał na starcie - ocenia w rozmowie z Mateuszem Kosińskim prof. dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Czytaj więcej
Prof. Rafał Chwedoruk: PiS ws. referendum miał bardzo dużo do stracenia
27.07.2018 14:15
