[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Canberra podpadła Pekinowi. Chińsko - australijska wojna o koronawirusa
![[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Canberra podpadła Pekinowi. Chińsko - australijska wojna o koronawirusa](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/d54b9355-c1e1-4f74-a973-4249c6966c20/48321.jpg?p=article_hero_mobile)
Kroi się dalekowschodnia wojna handlowa a wszystko przez koronawirusa i niechęć Pekinu do dzielenia się prawdą. We wtorek giełdami na Antypodach wstrząsnęła wiadomość, że Chiny nałożyły 80,5 % cło na importowany z Australii jęczmień. Chiny importują rocznie około 2,5 miliona ton jęczmienia wartych pół miliarda dolarów. Cło spowoduje, że eksport ustanie a więc uderzenie w australijską gospodarkę jest potężne. Pekin twierdzi, że wyrównuje cłami dumping cenowy i subsydia dla australijskich farmerów, ale na giełdach mało, kto w tę narrację wierzy. Wysokość ceł i moment ich nałożenia wskazują bowiem, że są to cła karne, retorsje za żądania wyjaśnień i dokładnych informacji o początkowej fazie epidemii koronawirusa.
Australia podpadła Pekinowi w kwietniu kiedy premier Scott Morrison zaczął głośno domagać się dochodzenia skąd wziął się wirus. Morrison żądał niezależnego międzynarodowego dochodzenia ekspertów, wolnego od wszelkich nacisków politycznych oraz publikacji jego przebiegu i wyników. Ponadto domagał się wprowadzenia procedur, które przyspieszałyby prace Światowej Organizacji Zdrowia. Przeprowadził w tej sprawie szereg konsultacji międzynarodowych, między innymi z liderami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i USA.
Pod koniec kwietnia, w wywiadzie dla Sky News, Morrison zarzucił WHO, że reagowała z opóźnieniem a jej komunikaty i ostrzeżenia były mgliste. Australijscy wirusolodzy dwa tygodnie wcześniej niż WHO zalecili rządowi uruchomienie procedur przewidzianych dla globalnej pandemii. Gdyby nie dreptanie w miejscu WHO, to "udałoby się uratować tysiące, jeśli nie setki tysięcy istnień ludzkich" krytykował Morrison. Sugerował też zreformowanie WHO, tak aby nie można było zarzucić organizacji, że jest "w jakikolwiek sposób powiązana", co było dyplomatycznym odniesieniem do mnożących się zarzutów "papugowania" oficjalnego stanowiska Pekinu. Prezydent Donald Trump zarzucił WHO "chino-centryzm" i świadome kamuflowanie chińskich niedostatków w zwalczaniu epidemii koronawirusa, a przede wszystkim w rzetelnym informowaniu o wybuchu i szerzeniu się epidemii na terytorium Chin.
Odpowiedź Pekinu na zarzuty Morrisona były charakterystyczne dla komunistycznych władz. Utajniono wszelkie informacje dotyczące koronawirusa, odmówiono wpuszczenia zagranicznych ekspertów do Wuhan, wstrzymano publikację wyników badań chińskich wirusologów, nie przekazano próbek wirusa zebranych w Wuhan a jedynie ujawniono sekwencję genomu. Słowem Komunistyczna Partia Chin przejęła kontrolę nad obiegiem informacji i delikatnie mówiąc była oszczędna z prawdą. Krytyki nie udało się jednak powstrzymać. Światowe media poinformowały o chorobach sportowców z różnych krajów, którzy w październiku ubiegłego roku brali udział w Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych w Wuhan i zapadli na coś w rodzaju grypy, mieli wysoką gorączkę, kaszel, duszności, a po powrocie do domu zarażali rodzinę i znajomych. Pojawiły się relacje o nie przestrzeganiu reżymu bezpieczeństwa w instytucie wirusologii w Wuhan. Australijski Sunday Telegraph opublikował raport "Pięciu Oczu", kooperatywy służb wywiadowczych USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii i Kanady. Analitycy "Pięciu Oczu" zwrócili uwagę na fakt, że Pekin wstrzymał pasażerski ruch lotniczy wewnątrz Chin, ale za pośrednictwem WHO zapewniał, że ograniczenia w międzynarodowym ruchu lotniczym do i z Chin są niepotrzebne. Raport zarzucał też zatajenie fundamentalnej informacji o przenoszeniu się koronawirusa z człowieka na człowieka. Komunistyczne władze chińskie wiedziały ponoć o tym już na początku grudnia, ale zaalarmowały światowe służby medyczne dopiero 20 stycznia.
Z potężną krytyką spotkała się także Światowa Organizacja Zdrowia, a zwłaszcza jej dyrektor generalny Tedros Adhanom Ghebreyesus, o którym media zaczęły pisać, że jest kukłą Pekinu. Ponad milion osób podpisało petycję wzywającą do jego dymisji. Kim jest dr Tedros? Wbrew tytułowi przed nazwiskiem nigdy nie praktykował jako lekarz. Urodził się w Erytrei. Studiował biologię w Wielkiej Brytanii. Ma doktorat Uniwersytetu w Nottingham z zarządzania lokalną administracją służby zdrowia. Jest zawodowym politykiem. Karierę rozpoczął jako urzędnik w administracji dyktatora Mengistu Haile Mariama, komunisty, przywódcy junty wojskowej zwanej Derg, która obaliła cesarza Etiopii Haile Selassie. Po przejęciu władzy, wojskowi z Dergu nawiązali bliską współpracę i przymierze ze Związkiem Sowieckim i rozpoczęli kampanię reform według modelu marksizmu-leninizmu. Grunty ziemiaństwa zostały skonfiskowane i oddane chłopstwu. Całość przemysłu została znacjonalizowana, a dotychczasową administrację państwa zdymisjonowano. W kraju zapanował chaos, bieda oraz rządy według modelu opartego na naukach chińskiego przywódcy i twórcy chińskiej wersji komunizmu - Mao Tse-tunga. Szacuje się, że w okresie "czerwonego terroru" zginęło około pół miliona osób.
Według BBC dr Tedros był w tym czasie członkiem skrajnie lewicowego ugrupowania Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia - etiopskiego ugrupowania politycznego, które obecnie jest najbardziej wpływowym elementem rządzącej koalicji - Etiopski Front Ludowo-Rewolucyjny. W administracji rządowej dr Tedros piął się po szczeblach ministerstwa zdrowia aż został szefem resortu. W listopadzie 2012 roku objął tekę ministra spraw zagranicznych i umiejętnie zabiegał o fundusze ONZ dla Etiopii. Nawiązał również dobre kontakty z Pekinem i Chiny zaczęły pompować w Etiopię milionowe subsydia w ramach przejmowania w Afryce byłych wpływów sowieckich. W 2017 roku dr Tedros wystartował jako kandydat na stanowiska dyrektora generalnego Światowej Organizacji Zdrowia. Jego jedynym konkurentem był brytyjski lekarz dr David Nabarro epidemiolog z olbrzymim doświadczeniem, który skutecznie zwalczał epidemię eboli w Afryce Zachodniej, oraz epidemie cholery i ptasiej grypy na Haiti. W dorobku walk z epidemiami dr Tedros miał wówczas kamuflowanie trzech epidemii cholery w Etiopii, które katalogował jako biegunki.
Dr Tedros wygrał stosunkiem 133 głosów do 50. Głosowało na niego blokiem 50 państw afrykańskich, co przeważyło szalę. Według brytyjskiego dziennika Times w krajach tych dyplomaci chińscy energicznie lobbowali za Tedrosem. W podzięce Tedros krótko po wyborze rekomendował na ambasadora dobrych usług WHO wspieranego przez Pekin dyktatora Zimbabwe Roberta Mugabe. Tu przedobrzył i musiał wycofać się, gdyż nawet wśród afrykańskich kacyków Mugabe uważany był za czarną owcę.
Pro-chińska wazelina kapie też z komunikatów WHO i wystąpień dyrektora Tedrosa związanych z epidemią koronawirusa.
▪ 9 stycznia: WHO chwali Chiny za "szybkie" zidentyfikowanie wirusa i powtarza ocenę, że "nie przenosi się on łatwo z człowieka na człowieka". WHO nie zaleca ograniczeń w wymianie handlowej i podróżowaniu do Chin.
▪ 14 stycznia: Według WHO "brak dowodów na międzyludzką transmisję wirusa w Chinach".
▪ 22 stycznia: Dr Tedros wychwala Pekin za "nieocenione" wysiłki dla wstrzymania epidemii.
▪ 23 stycznia: Wbrew opinii licznych ekspertów WHO nie ogłasza międzynarodowego zagrożenia. Dyrektor Tedros pozytywnie ocenia "współpracę i wymianę rzetelnych informacji" z Chinami.
▪ 28 stycznia: Dr Tedros stwierdza, że kierownictwo chińskie "z powagą i otwartością traktuje epidemię oraz wykazuje zdecydowanie w jej zwalczaniu".
▪ 29 stycznia: Dr Tedros ogłasza, że Chiny zasługują na "szacunek i wdzięczność" świata za objęcie blokadą sanitarną i kwarantanną olbrzymich połaci kraju, by nie dopuścić do rozszerzanie się epidemii.
▪ 30 stycznia: W odpowiedzi na potwierdzenia transmisji zakażenia między ludźmi napływające z Niemiec, Japonii, USA i Wietnamu, WHO ogłasza międzynarodowy stan zagrożenia sanitarnego, ale nie zaleca ograniczeń w podróżowaniu i wymianie handlowej z Chinami.
▪ 3 lutego: Dr Tedros chwali osobiste kierownictwo chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w walce z epidemią.
▪ 28 lutego: Raport WHO chwali władze Chin za "najbardziej ambitne, umiejętne i agresywne zwalczanie epidemii w historii".
▪ 11 marca: Zachorowania na COVID-19 notowane są już w ponad 100 krajach. WHO decyduje się ogłosić pandemię.
▪ 8 kwietnia: Po krytycznej wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa pod adresem Chin i WHO dyrektor generalny Tedros wzywa przywódców światowych, aby "nie upolityczniali pandemii" chyba, że chcą fali "czarnych worków ze zwłokami".
▪ 15 kwietnia: Prezydent Donald Trump wstrzymał dotacje dla WHO uznając, że nie ma z niej pożytku.
Decyzja amerykańskiego prezydenta przerwała proces zamiatania pod dywan. Coraz więcej krajów decydowało się na krytykę WHO a Unia Europejska opracowała projekt rezolucji Światowego Zgromadzenia Zdrowia, dorocznego spotkania przedstawicieli państw członkowskich. Projekt wzywał do "niezależnej oceny" działań WHO oraz "przeglądu lekcji płynących z epidemii". Zgromadzenie zebrało się w formacie wideokonferencji w poniedziałek. Przemawiali przedstawiciele 155 państw członkowskich w tym chiński przywódca Xi Jinping, który zapewnił: "zawsze działaliśmy z pełną otwartością, odpowiedzialnością i transparentnością". Pod naciskiem ponad 110 krajów WHO postanowiło przeprowadzić niezależny audyt i "dogłębną ocenę" organizacji w koordynowaniu walki z pandemią koronawirusa, która spowodowała już ponad 300 tysięcy ofiar śmiertelnych oraz zrujnowała światową gospodarkę. Audyt ma jednak nie wnikać w to skąd i kiedy się pojawił koronawirus. Nie ustalono, kto ma przeprowadzić audyt ani kiedy ma się rozpocząć. Przeważa pogląd, że "po zakończeniu pandemii". Dr Tedros nie podał się do dymisji. Obrady Światowego Zgromadzenia zakończono we wtorek. Tego samego dnia co Pekin uderzył kijem w australijski jęczmień. Pekin pokazał również marchewkę. Przewodniczący Xi zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch lat Chiny wyłożą 2 miliardy dolarów na walkę z COVID-19 w krajach rozwijających się, głównie w Afryce.
Rafał Brzeski
cyk
Pod koniec kwietnia, w wywiadzie dla Sky News, Morrison zarzucił WHO, że reagowała z opóźnieniem a jej komunikaty i ostrzeżenia były mgliste. Australijscy wirusolodzy dwa tygodnie wcześniej niż WHO zalecili rządowi uruchomienie procedur przewidzianych dla globalnej pandemii. Gdyby nie dreptanie w miejscu WHO, to "udałoby się uratować tysiące, jeśli nie setki tysięcy istnień ludzkich" krytykował Morrison. Sugerował też zreformowanie WHO, tak aby nie można było zarzucić organizacji, że jest "w jakikolwiek sposób powiązana", co było dyplomatycznym odniesieniem do mnożących się zarzutów "papugowania" oficjalnego stanowiska Pekinu. Prezydent Donald Trump zarzucił WHO "chino-centryzm" i świadome kamuflowanie chińskich niedostatków w zwalczaniu epidemii koronawirusa, a przede wszystkim w rzetelnym informowaniu o wybuchu i szerzeniu się epidemii na terytorium Chin.
Odpowiedź Pekinu na zarzuty Morrisona były charakterystyczne dla komunistycznych władz. Utajniono wszelkie informacje dotyczące koronawirusa, odmówiono wpuszczenia zagranicznych ekspertów do Wuhan, wstrzymano publikację wyników badań chińskich wirusologów, nie przekazano próbek wirusa zebranych w Wuhan a jedynie ujawniono sekwencję genomu. Słowem Komunistyczna Partia Chin przejęła kontrolę nad obiegiem informacji i delikatnie mówiąc była oszczędna z prawdą. Krytyki nie udało się jednak powstrzymać. Światowe media poinformowały o chorobach sportowców z różnych krajów, którzy w październiku ubiegłego roku brali udział w Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych w Wuhan i zapadli na coś w rodzaju grypy, mieli wysoką gorączkę, kaszel, duszności, a po powrocie do domu zarażali rodzinę i znajomych. Pojawiły się relacje o nie przestrzeganiu reżymu bezpieczeństwa w instytucie wirusologii w Wuhan. Australijski Sunday Telegraph opublikował raport "Pięciu Oczu", kooperatywy służb wywiadowczych USA, Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii i Kanady. Analitycy "Pięciu Oczu" zwrócili uwagę na fakt, że Pekin wstrzymał pasażerski ruch lotniczy wewnątrz Chin, ale za pośrednictwem WHO zapewniał, że ograniczenia w międzynarodowym ruchu lotniczym do i z Chin są niepotrzebne. Raport zarzucał też zatajenie fundamentalnej informacji o przenoszeniu się koronawirusa z człowieka na człowieka. Komunistyczne władze chińskie wiedziały ponoć o tym już na początku grudnia, ale zaalarmowały światowe służby medyczne dopiero 20 stycznia.
Z potężną krytyką spotkała się także Światowa Organizacja Zdrowia, a zwłaszcza jej dyrektor generalny Tedros Adhanom Ghebreyesus, o którym media zaczęły pisać, że jest kukłą Pekinu. Ponad milion osób podpisało petycję wzywającą do jego dymisji. Kim jest dr Tedros? Wbrew tytułowi przed nazwiskiem nigdy nie praktykował jako lekarz. Urodził się w Erytrei. Studiował biologię w Wielkiej Brytanii. Ma doktorat Uniwersytetu w Nottingham z zarządzania lokalną administracją służby zdrowia. Jest zawodowym politykiem. Karierę rozpoczął jako urzędnik w administracji dyktatora Mengistu Haile Mariama, komunisty, przywódcy junty wojskowej zwanej Derg, która obaliła cesarza Etiopii Haile Selassie. Po przejęciu władzy, wojskowi z Dergu nawiązali bliską współpracę i przymierze ze Związkiem Sowieckim i rozpoczęli kampanię reform według modelu marksizmu-leninizmu. Grunty ziemiaństwa zostały skonfiskowane i oddane chłopstwu. Całość przemysłu została znacjonalizowana, a dotychczasową administrację państwa zdymisjonowano. W kraju zapanował chaos, bieda oraz rządy według modelu opartego na naukach chińskiego przywódcy i twórcy chińskiej wersji komunizmu - Mao Tse-tunga. Szacuje się, że w okresie "czerwonego terroru" zginęło około pół miliona osób.
Według BBC dr Tedros był w tym czasie członkiem skrajnie lewicowego ugrupowania Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia - etiopskiego ugrupowania politycznego, które obecnie jest najbardziej wpływowym elementem rządzącej koalicji - Etiopski Front Ludowo-Rewolucyjny. W administracji rządowej dr Tedros piął się po szczeblach ministerstwa zdrowia aż został szefem resortu. W listopadzie 2012 roku objął tekę ministra spraw zagranicznych i umiejętnie zabiegał o fundusze ONZ dla Etiopii. Nawiązał również dobre kontakty z Pekinem i Chiny zaczęły pompować w Etiopię milionowe subsydia w ramach przejmowania w Afryce byłych wpływów sowieckich. W 2017 roku dr Tedros wystartował jako kandydat na stanowiska dyrektora generalnego Światowej Organizacji Zdrowia. Jego jedynym konkurentem był brytyjski lekarz dr David Nabarro epidemiolog z olbrzymim doświadczeniem, który skutecznie zwalczał epidemię eboli w Afryce Zachodniej, oraz epidemie cholery i ptasiej grypy na Haiti. W dorobku walk z epidemiami dr Tedros miał wówczas kamuflowanie trzech epidemii cholery w Etiopii, które katalogował jako biegunki.
Dr Tedros wygrał stosunkiem 133 głosów do 50. Głosowało na niego blokiem 50 państw afrykańskich, co przeważyło szalę. Według brytyjskiego dziennika Times w krajach tych dyplomaci chińscy energicznie lobbowali za Tedrosem. W podzięce Tedros krótko po wyborze rekomendował na ambasadora dobrych usług WHO wspieranego przez Pekin dyktatora Zimbabwe Roberta Mugabe. Tu przedobrzył i musiał wycofać się, gdyż nawet wśród afrykańskich kacyków Mugabe uważany był za czarną owcę.
Pro-chińska wazelina kapie też z komunikatów WHO i wystąpień dyrektora Tedrosa związanych z epidemią koronawirusa.
▪ 9 stycznia: WHO chwali Chiny za "szybkie" zidentyfikowanie wirusa i powtarza ocenę, że "nie przenosi się on łatwo z człowieka na człowieka". WHO nie zaleca ograniczeń w wymianie handlowej i podróżowaniu do Chin.
▪ 14 stycznia: Według WHO "brak dowodów na międzyludzką transmisję wirusa w Chinach".
▪ 22 stycznia: Dr Tedros wychwala Pekin za "nieocenione" wysiłki dla wstrzymania epidemii.
▪ 23 stycznia: Wbrew opinii licznych ekspertów WHO nie ogłasza międzynarodowego zagrożenia. Dyrektor Tedros pozytywnie ocenia "współpracę i wymianę rzetelnych informacji" z Chinami.
▪ 28 stycznia: Dr Tedros stwierdza, że kierownictwo chińskie "z powagą i otwartością traktuje epidemię oraz wykazuje zdecydowanie w jej zwalczaniu".
▪ 29 stycznia: Dr Tedros ogłasza, że Chiny zasługują na "szacunek i wdzięczność" świata za objęcie blokadą sanitarną i kwarantanną olbrzymich połaci kraju, by nie dopuścić do rozszerzanie się epidemii.
▪ 30 stycznia: W odpowiedzi na potwierdzenia transmisji zakażenia między ludźmi napływające z Niemiec, Japonii, USA i Wietnamu, WHO ogłasza międzynarodowy stan zagrożenia sanitarnego, ale nie zaleca ograniczeń w podróżowaniu i wymianie handlowej z Chinami.
▪ 3 lutego: Dr Tedros chwali osobiste kierownictwo chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w walce z epidemią.
▪ 28 lutego: Raport WHO chwali władze Chin za "najbardziej ambitne, umiejętne i agresywne zwalczanie epidemii w historii".
▪ 11 marca: Zachorowania na COVID-19 notowane są już w ponad 100 krajach. WHO decyduje się ogłosić pandemię.
▪ 8 kwietnia: Po krytycznej wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa pod adresem Chin i WHO dyrektor generalny Tedros wzywa przywódców światowych, aby "nie upolityczniali pandemii" chyba, że chcą fali "czarnych worków ze zwłokami".
▪ 15 kwietnia: Prezydent Donald Trump wstrzymał dotacje dla WHO uznając, że nie ma z niej pożytku.
Decyzja amerykańskiego prezydenta przerwała proces zamiatania pod dywan. Coraz więcej krajów decydowało się na krytykę WHO a Unia Europejska opracowała projekt rezolucji Światowego Zgromadzenia Zdrowia, dorocznego spotkania przedstawicieli państw członkowskich. Projekt wzywał do "niezależnej oceny" działań WHO oraz "przeglądu lekcji płynących z epidemii". Zgromadzenie zebrało się w formacie wideokonferencji w poniedziałek. Przemawiali przedstawiciele 155 państw członkowskich w tym chiński przywódca Xi Jinping, który zapewnił: "zawsze działaliśmy z pełną otwartością, odpowiedzialnością i transparentnością". Pod naciskiem ponad 110 krajów WHO postanowiło przeprowadzić niezależny audyt i "dogłębną ocenę" organizacji w koordynowaniu walki z pandemią koronawirusa, która spowodowała już ponad 300 tysięcy ofiar śmiertelnych oraz zrujnowała światową gospodarkę. Audyt ma jednak nie wnikać w to skąd i kiedy się pojawił koronawirus. Nie ustalono, kto ma przeprowadzić audyt ani kiedy ma się rozpocząć. Przeważa pogląd, że "po zakończeniu pandemii". Dr Tedros nie podał się do dymisji. Obrady Światowego Zgromadzenia zakończono we wtorek. Tego samego dnia co Pekin uderzył kijem w australijski jęczmień. Pekin pokazał również marchewkę. Przewodniczący Xi zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch lat Chiny wyłożą 2 miliardy dolarów na walkę z COVID-19 w krajach rozwijających się, głównie w Afryce.
Rafał Brzeski
cyk
Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 21.05.2020 00:55
Komentarze
Katastrofa w Himalajach. 750 osób nie żyje, ponad 3 tys. zaginęło
30.08.2026 11:34

Komentarzy: 0
Według danych dostępnych w niedzielę 30 sierpnia co najmniej 750 osób zginęło, a 3044 osoby są uznawane za zaginione po katastrofalnej powodzi, która nawiedziła Nepal i sąsiadujący z nim Tybet w Chinach. Akcja ratunkowa weszła w piąty dzień, ale kolejne opady i rosnący poziom rzek utrudniają poszukiwania. Ratownicy próbują m.in. dotrzeć do pracowników elektrowni wodnych, którzy mogą być uwięzieni w zalanych tunelach.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Nie będę umierał za niemieckie samochody
28.08.2026 21:57

Komentarzy: 0
Za Odrą robi się coraz bardziej nerwowo, nad czym powinny pochylić się nadwiślańskie resorty: spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i obrony. Niestety, nie robią tego, bowiem ich szefowie zaangażowani są wyłącznie w bieżące krajowe wojenki medialne i walkę o wpływy w poszczególnych instytucjach państwa.
Czytaj więcej
Łukasz Jasina: Mity i prawda, czyli po śmierci Zhu Rongji
23.08.2026 12:47
Ceny tego niszowego pierwiastka eksplodowały. Centra danych będą miały problem?
13.08.2026 17:05

Komentarzy: 0
W ciągu zaledwie dwóch miesięcy wartość rzadkiego surowca kluczowego dla światowej technologii wzrosła aż o jedną trzecią. Nagła eksplozja cenowa to bezpośredni skutek narastającego strachu przed decyzjami politycznymi, które mogą zapaść już w listopadzie. Zachodni eksperci ostrzegają, że ewentualny paraliż w dostawach uderzy w fundamenty globalnej sieci – w tym w centra danych oraz projekty rozwijające sztuczną inteligencję.
Czytaj więcej
Epidemia Eboli w DR Konga. Liczba ofiar przekroczyła 2000
11.08.2026 15:00

Komentarzy: 0
Co najmniej 2000 osób zmarło wśród potwierdzonych przypadków epidemii wirusa Ebola w Kongo, która według najnowszych danych rządowych rozprzestrzenia się najszybciej w historii. Władze odpowiedzialne za opiekę zdrowotną mają trudności z szybkim uzyskaniem pomocy w odległych miejscowościach z powodu konfliktu rebeliantów, złych dróg i przestojów w pracy z powodu problemów z płatnościami.
Czytaj więcej
