Szukaj
Konto

To absurd - weterynarz sprawdzi, co jemy. Pracownicy sanepidu protestują

T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Pracownicy Sanepidu prowadzą pogotowie strajkowe. Nie zgadzają się, aby ich kompetencje nadzoru nad badaniem żywności przejęła nowa ministerialna instytucja.
Rada Ministrów przyjęła projekty dwóch kluczowych ustaw, które odbierają kompetencje Stacjom Sanitarno-Epidemiologicznym w zakresie badań żywności i powołują nową instytucję - Państwową Inspekcję Bezpieczeństwa Żywności. W ocenie związkowców z NSZZ Solidarność powołanie kolejnej inspekcji jest zbędne i negatywnie wpłynie na bezpieczeństwo żywności, a także spowoduje zwolnienia wśród pracowników Sanepidu.

Przewodnicząca Sekcji Krajowej Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych "S" Dorota Walczak w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność" wskazuje, że nowa inspekcja ma być podporządkowana Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- To lekarze weterynarii będą decydowali, czy produkowana i sprzedawana w Polsce żywność jest zdrowa i bezpieczna dla konsumentów. Ci, którzy produkują żywność, sami siebie będą kontrolować. To absurd. Obecnie nadzór nad tymi badaniami ma Ministerstwo Zdrowia i lekarze medycyny dokonują kontroli oraz wystawiają świadectwa zdrowotne żywności

- wyjaśnia.

Izabela Kozłowska

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (25/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.06.2017 14:30