Tadeusz Płużański: Areszt śledczy przy ul. Rakowieckiej 37 - to miejsce jest święte

Areszt śledczy przy ul. Rakowieckiej 37 na warszawskim Mokotowie. Tu po 1945 r. mordowani byli żołnierze II konspiracji antykomunistycznej i antysowieccy działacze niepodległościowi. Ich ciała bolszewiccy zbrodniarze wywozili i zrzucali do dołów śmierci na „Łączce”. Ale polscy bohaterowie mogli też zostać zakopani na terenie więzienia. Dziś sprawdza to ekipa IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka i… znajduje pierwsze szczątki.
Tadeusz Płużański
W więzieniu mokotowskim byłem kilkakrotnie (na początku lat 90. z Ojcem, który spędził tu kilka lat życia; potem - gdy Ojca zabrakło - to ja musiałem opowiadać filmowcom o tym, co działo się w murach tej stalinowskiej mordowni. Ale nie muszę wcale wchodzić do środka, spacerować po korytarzach słynnego X Pawilonu, którym rządziła bezpieka, "zwiedzać" cel, przechodzić ciemnym, podziemnym korytarzem, w którym polskim patriotom strzelał w tył głowy Piotr Śmietański, a potem Aleksander Drej, aby poczuć, jak straszne jest to miejsce. Wystarczy, że znajdę się w pobliżu ul. Rakowieckiej, już oblewa mnie zimny pot. Może to dziedziczne? Może udziela mi się więzienna trauma Ojca, któremu "oficer" Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego powiedział podczas jednego ze "spotkań": "My wiemy, że ty masz twardą d…, ale obok mamy kogoś, z kogo wszystko wybijemy". W celi obok siedziała żona Ojca. Ubeckie "badania" spowodowały, że poroniła.

W więzieniu mokotowskim byłem kilkakrotnie (na początku lat 90. z Ojcem, który spędził tu kilka lat życia; potem - gdy Ojca zabrakło - to ja musiałem opowiadać filmowcom o tym, co działo się w murach tej stalinowskiej mordowni. Ale nie muszę wcale wchodzić do środka, spacerować po korytarzach słynnego X Pawilonu, którym rządziła bezpieka, "zwiedzać" cel, przechodzić ciemnym, podziemnym korytarzem, w którym polskim patriotom strzelał w tył głowy Piotr Śmietański, a potem Aleksander Drej, aby poczuć, jak straszne jest to miejsce. Wystarczy, że znajdę się w pobliżu ul. Rakowieckiej, już oblewa mnie zimny pot. Może to dziedziczne? Może udziela mi się więzienna trauma Ojca, któremu "oficer" Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego powiedział podczas jednego ze "spotkań": "My wiemy, że ty masz twardą d…, ale obok mamy kogoś, z kogo wszystko wybijemy". W celi obok siedziała żona Ojca. Ubeckie "badania" spowodowały, że poroniła.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 02.08.2017 12:00
Komentarze
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Dla komuny spiskowcy
08.08.2024 22:52

Komentarzy: 0
7 sierpnia 1952 r. na terenie więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej w Warszawie kat zamordował sześciu oficerów Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, oskarżonych przez władze komunistyczne o „udział w spisku mającym na celu obalenie siłą władz państwa i szpiegostwo”. Od strzału w tył głowy zginęli: płk Bernard Adamecki, płk August Menczak, płk Józef Jungraw, ppłk Władysław Minakowski, ppłk Szczepan Ścibior i ppłk Stanisław Michowski.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Dzierżyński, Berling - obalamy komusze ubeliski
20.07.2024 15:07

Komentarzy: 0
20 lipca 1951 r. w Warszawie, na placu Bankowym, przemianowanym na plac Dzierżyńskiego, komuniści odsłonili pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. To symboliczny moment utrwalenia prosowieckiej władzy w Polsce. 17 listopada 1989 r. tenże pomnik krwawego Feliksa, zwanego też „czerwonym katem”, został zdemontowany. To jeden z symboli upadku tzw. Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Towarzysz generał i „porządki” na „Łączce”
18.07.2024 21:56
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Schnepf w obławie augustowskiej
11.07.2024 22:56

Komentarzy: 0
W pierwszej połowie lipca 1945 r. na Suwalszczyźnie Sowieci przeprowadzili tzw. obławę augustowską. To największa po II wojnie światowej zbrodnia dokonana na Polakach, podczas której oddziały NKWD i Armii Czerwonej zatrzymały ok. 7 tys. osób. Prawie 600 podejrzewanych o powiązania z AK-owskim podziemiem wywieziono i zamordowano w nieznanym do dziś miejscu.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zbrodnie znane, nieosądzone
13.06.2024 22:22

Komentarzy: 0
Jako 15-latek w pierwszej wielkiej wywózce mieszkańców Kresów Wschodnich II RP – 10 lutego 1940 r. – trafił wraz z rodziną do irkuckiej obłasti. Na nieludzkiej ziemi przyjdzie mu spędzić 6 lat. Z zsyłki wróci odmieniony. To nie życiorys Wojciecha Jaruzelskiego, ale Zbigniewa Dominy.
Czytaj więcej
