Szukaj
Konto

Tadeusz Płużański: Areszt śledczy przy ul. Rakowieckiej 37 - to miejsce jest święte

02.08.2017 10:00
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Areszt śledczy przy ul. Rakowieckiej 37 na warszawskim Mokotowie. Tu po 1945 r. mordowani byli żołnierze II konspiracji antykomunistycznej i antysowieccy działacze niepodległościowi. Ich ciała bolszewiccy zbrodniarze wywozili i zrzucali do dołów śmierci na „Łączce”. Ale polscy bohaterowie mogli też zostać zakopani na terenie więzienia. Dziś sprawdza to ekipa IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka i… znajduje pierwsze szczątki.
Tadeusz Płużański

W więzieniu mokotowskim byłem kilkakrotnie (na początku lat 90. z Ojcem, który spędził tu kilka lat życia; potem - gdy Ojca zabrakło - to ja musiałem opowiadać filmowcom o tym, co działo się w murach tej stalinowskiej mordowni. Ale nie muszę wcale wchodzić do środka, spacerować po korytarzach słynnego X Pawilonu, którym rządziła bezpieka, "zwiedzać" cel, przechodzić ciemnym, podziemnym korytarzem, w którym polskim patriotom strzelał w tył głowy Piotr Śmietański, a potem Aleksander Drej, aby poczuć, jak straszne jest to miejsce. Wystarczy, że znajdę się w pobliżu ul. Rakowieckiej, już oblewa mnie zimny pot. Może to dziedziczne? Może udziela mi się więzienna trauma Ojca, któremu "oficer" Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego powiedział podczas jednego ze "spotkań": "My wiemy, że ty masz twardą d…, ale obok mamy kogoś, z kogo wszystko wybijemy". W celi obok siedziała żona Ojca. Ubeckie "badania" spowodowały, że poroniła.



http://bit.ly/NowyTS



Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.08.2017 10:00