"Szejna ciągle chodził pijany". Była polityk Lewicy przerywa milczenie

Do naszych obowiązków jako pracowników biura należało szukanie jego kaszkietów. Gubił je w taksówkach i sejmowych samochodach. Dzwonił i mówił: "Masz znaleźć kaszkiet". I co, przecież nikt z Kielc nie będzie wydzwaniał po taksówkach w Warszawie, czy na siedzeniu leży kaszkiet posła. Mówiliśmy mu, że nie udało się znaleźć i odpuszczał. Szukaliśmy też słuchawek, które gubił, na przykład na sejmowym basenie. Raz zgubił płaszcz. Okazało się, że wisi na krześle w Komisji Spraw Zagranicznych. A na lotnisku w Hamburgu zgubił portfel - z kartami płatniczymi i legitymacją poselską
- pisze "Wyborcza", cytując anonimowego polityka Lewicy.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Zaskakujący obrót sprawy w kwestii ew. produkcji czołgów przez Volkswagen
- Politico szydzi z niecodziennego zachowania Donalda Tuska na unijnym szczycie
- Konto X Doroty Kani zawieszone
- Dramat na torach. Samochód wjechał pod pociąg
Czarzasty: "To poziom prasy bulwarowej"
Wysiada z samochodu - oczywiście ktoś go przywiózł. Bierzemy go pod ręce i prowadzimy przez tłum. Nagle się zatrzymuje i słyszymy bełkot Szejny: "Ooo, jaka fajna Murzynka". To o kobiecie, która stała w tłumie. Wtedy zadaję sobie pytanie, co my robimy, przecież zaraz nam spadnie ze sceny albo coś głupiego powie do mikrofonu. I dzieje się magia, wszystkie komórki w organizmie posła dostają jedno zadanie: "Macie tak pracować, żeby nikt nie zauważył, że jestem pod wpływem alkoholu". I znowu się udaje
- przytaczają słowa kolejnych rozmówców autorzy z "GW".
Wczoraj Włodzimierz Czarzasty odniósł się do artykułu "GW" w audycji Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET.
Obrzydliwa ta sprawa jest. "Gazeta Wyborcza" napisała artykuł, powołując się na 4 osoby, czy tam 3, które nie wypowiedziały się ani pod imieniem, ani pod nazwiskiem. To jest naprawdę poziom prasy bulwarowej. Nawet nie będę mówił o "Fakcie" i "Super Exspressie", bo ich poziom jest wyższy. Pana Szejnę, doktora Szejnę, wiceministra spraw zagranicznych, którego zapraszają wszystkie media, bo jest naprawdę wybitnym ministrem, znającym 4 języki, nie widziałem nigdy pijanego, a znam go 20 lat
- powiedział Czarzasty.
"Szejna ciągle chodził pijany". Była polityk Lewicy przerywa milczenie
W mediach społecznościowych odniosła się do tych informacji i opinii Czarzastego Beata Maciejewska, była poseł i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy
Tak, to jest obrzydliwa sprawa. Szejna ciągle chodził pijany i większość posłów oraz pracowników Klubu Parlamentarnego Lewicy o tym wiedziała. Kiedyś nie przyszedł na ważne głosowania, bo nie był w stanie. Dostał potem "bana" na chodzenie do mediów. Nigdy nie widziałam Szejny za kierownicą
- czytamy we wpisie.
Raz jechaliśmy do niego do okręgu. W umówione miejsce przywiózł go kierowca klubu parlamentarnego. Zanim wsiadł do mojego auta, zniknął na kilka minut w toalecie stacji benzynowej. Kilka dni temu, po ujawnieniu nieprawidłowości dot. Szejny napisał do mnie dawny działacz Lewicy: Tak, to trwa od lat… Bywało nawet gorzej. Pobił kiedyś [tu pada nazwisko partyjnej działaczki]. Miała złamany nos, a ona go szantażowała, że pójdzie z tym do mediów, jeśli nie będzie jej opłacał mieszkania i życia w Warszawie i tak bal trwa do dziś…
- przytacza inne historie była polityk.
Tak to jest obrzydliwa sprawa. Szejna ciągle chodził pijany i większość posłów oraz pracowników Klubu Parlamentarnego Lewicy o tym wiedziała. Kiedyś nie przyszedł na ważne głosowania, bo nie był w stanie. Dostał potem "bana" na chodzenie do mediów.
Nigdy nie widziałam Szejny za… https://t.co/w0V3lgUwYH— Beata Maciejewska (@B_Maciejewska) March 21, 2025
Nie żyje znany polityk SLD. Pilny komunikat
Piotr Duda spotkał się z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym

Nowy Obywatel. 25 lat pod prąd głównego nurtu
"To kwestia elementarnej sprawiedliwości społecznej". Piotr Duda apeluje do marszałka Czarzastego ws. emerytur stażowych

Czarzasty domaga się przeprosin od prezydenta Nawrockiego


