"Sprawa ważna, wykonanie fatalne, autor - podły". Sumliński nie zostawia suchej nitki na Latkowskim

Pokazał w sposób absolutnie partacki historię, którą można było pokazać naprawdę uczciwie i dobrze
- ocenił Sumliński.
Tym tematom trzeba się przyglądać, te sprawy trzeba poruszać, ale jestem absolutnie głęboko przekonany, że postawienie na człowieka, który w swoich materiałach nie stroni od kłamstw, manipulacji i półprawd, to nie jest dobry wybór
- wyjaśnił.
Jak mantrę powtarzał, próbując zniszczyć kolegę, który mu pomagał, chcąc ratować swój fim: "Dlaczego bronisz pedofilów"?
- wskazał dziennikarz.
Film "Nic się nie stało" Sumliński ocenił negatywnie, jako niewnoszący nic konkretnego do sprawy badania zjawiska pedofilii wśród celebrytów.
W tym filmie nie ma niczego, czego już by nie ujawniono. Może jedynie jakieś drobne migawki. Ale na bazie twardych, mocnych faktów nie ma tam nic. Są to historie znane i wielokrotnie opisywane. Dołączono do tego jedynie te głośne nazwiska. Na jakiej zasadzie? - "Powiedz, co widziałeś, dlaczego nie chcesz powiedzieć?". Czy wyobrażacie sobie Państwo, żeby napisana przeze mnie i Tomasza Budzyńskiego książka o Donaldzie Tusku polegała na zadawaniu Tuskowi pytań: "Powiedz, co widziałeś, powiedz, co zrobiłeś?" Na tym polega dziennikarstwo śledcze?
- pytał retorycznie Sumliński.
Samego Latkowskiego uznał "nie za pospolitego przestępcę, ale za gangstera, który wykazał się niezwykłym okrucieństwem" i człowieka bardzo niebezpiecznego.
Człowiek, który wykazał się takim okrucieństwem i bestialstwem nie powinien w tej chwili uchodzić za guru
- podkreślił dziennikarz.
cwp/Youtube-Wojciech Sumliński
"Byłem raz i nigdy nie wróciłem. Żałuję tego razu". Gortat o "Zatoce Sztuki" z filmu Latkowskiego
"Chce pan prawdy panie Latkowski? Do zobaczenia w sądzie". Borys Szyc po "Nic się nie stało"

"Znałam inną Zatokę Sztuki, niż ta przedstawiona w filmie" Grażyna Wolszczak po "Nic się nie stało"

"Jeszcze raz napiszesz, że korzystałem z dziewczynek, to masz w ryj". Szyc odpowiada Latkowskiemu
"Padliśmy ofiara manipulacji" Grupa VOX po premierze filmu Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało"



