"Jeszcze raz napiszesz, że korzystałem z dziewczynek, to masz w ryj". Szyc odpowiada Latkowskiemu

Tyle osób powtarza, że ty tam non stop prochy, alko. To mam nagrane
- miał pisać do Szyca Latkowski.
Nie zmilczaj. Spotkamy się? Prosiłem cię o pomoc. Dziwne, że nie chcesz pomóc
- miał ponaglać pytając, czy brak chęci spotkania ze strony Szyca może oznaczać to, że on także mógł dopuścić się wykorzystywania seksualnego dzieci.
Nie chcesz pomóc? Dlaczego? Też z tych dziewczynek korzystałeś?
- miał pytać Latkowski.
Jeszcze raz napiszesz, że korzystałem z jakichś dziewczynek, to dostaniesz ode mnie w ryj. I tak rozpoczniemy znajomość. Cieszę się, że mam ten cały zapis Twoich wypocin i szantaży. Pomoże mi to w sądzie
- odpowiedział Borys Szyc.
Drogi Sylwestrze, są moje urodziny dziś. Kojejny raz napastujesz mnie i wypisujesz swoje chore bzdury o chronieniu debili z Sopotu. Straciłem już cierpliwość do Ciebie i proszę Cię ostatni raz: wszystko, co wiem, już Ci powiedziałem. Jeśli kogoś chronię, to siebie i moją rodzinę, a czujemy się obecnie napastowani przez Ciebie i nie życzymy sobie tego
- podkreślił aktor.
cwp/Instagram

"Chce pan prawdy panie Latkowski? Do zobaczenia w sądzie". Borys Szyc po "Nic się nie stało"

"Znałam inną Zatokę Sztuki, niż ta przedstawiona w filmie" Grażyna Wolszczak po "Nic się nie stało"

"Padliśmy ofiara manipulacji" Grupa VOX po premierze filmu Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało"

"Gdybym wiedział, jak paskudne rzeczy się tam działy...". Artyści i celebryci o filmie Latkowskiego
"Chciałem zdecydowanie zaprzeczyć". Radosław Majdan odpowiada Latkowskiemu po "Nic się nie stało"

