Szukaj
Konto

Siemoniak: PO złoży wniosek o to, żeby prokuratorom stanu wojennego obniżyć emeryturę

05.12.2016 11:45
zrzut ekranu
Źródło: polskieradio.pl
Komentarzy: 0
- Zobaczymy, co zrobi PiS, czy zwycięży zła lojalność wobec jednego z liderów PiS-u, pana Piotrowicza, czy też uczciwość wobec historii – powiedział w Polskim Radiu Tomasz Siemoniak, zapowiadając, że jego partia złoży wniosek o to, żeby prokuratorom stanu wojennego, którzy oskarżali opozycjonistów, też obniżyć emeryturę.
Tomasz Siemoniak w "Sygnałach dnia" odniósł się do przygotowanego przez MSWiA projektu tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

Dzisiaj PiS się zabiera do tego w taki sposób, że chce obniżać świadczenia strażakom, sekretarkom oraz wielu ludziom, którzy mieli jakieś epizody krótkiej pracy w młodości na przykład na uczelni związanej z MSW, potem uczciwie służyli wolnej Polsce, a teraz mają mieć odebrane emerytury. Nazywanie ich wszystkich ubekami na potrzeby tej debaty politycznej jest bardzo niestosowne.

Siemoniak zarzucił, iż "obecnie ramię w ramię z PiS jest prokurator Piotrowicz, który oskarżał opozycjonistów w stanie wojennym". - Jemu jakoś PiS nie chce odbierać emerytury, z nim ramię w ramię manifestuje. Stał się jednym z liderów PiS-u - podkreślił i zapowiedział, że PO złoży wniosek o obniżenie emerytury prokuratorom stanu wojennego.


- Zobaczymy, co zrobi PiS, czy zwycięży zła lojalność wobec jednego z liderów PiS-u, pana Piotrowicza, czy też uczciwość wobec historii

- zastanawiał się gość radiowej Jedynki.

Były minister obrony komentował też przyjęcie przez Sejm nowelizacji ustawy o zgormadzeniach. Nowe przepisy wprowadzają między innymi zgromadzenia cykliczne, które organizowane regularnie w tym samym miejscu miałyby pierwszeństwo nad zwykłymi manifestacjami. Wyjątek dotyczyłby demonstracji organizowanych przez władze publiczne oraz Kościoły i związki wyznaniowe - ich powyższa zasada nie będzie obejmować.

Siemoniak uważa, że to krok w złą stronę:

- Z samorządu do rządu przenosi się decydowanie o zgodach na demonstracje pod pozorem rozwiązywania konfliktów. PiS przeprowadza złą zmianę, która ogranicza wolność zgromadzeń. Nie wiem, co takiego wydarzyło się w tym roku, aby usprawiedliwiać tego typu działania - tłumaczył polityk.


Wiceprzewodniczący PO dodał, że bardzo łatwo będzie tę ustawę naciągać i wykorzystywać w złej sprawie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.12.2016 11:45