Samolot Lufthansy uderzył w płytę lotniska. Nowe informacje

- Przednie podwozie Boeinga nagle się załamało.
- Kilku pracowników trafiło do szpitala.
- Śledczy badają przyczyny zdarzenia.
Przed lotem do Los Angeles doszło do awarii
Do incydentu doszło w czwartek około godziny 12.45 na lotnisku we Frankfurcie. Boeing 787-9 Dreamliner linii Lufthansa był przygotowywany do rejsu LH450 do Los Angeles, gdy niespodziewanie załamało się jego przednie podwozie.
W efekcie przód maszyny opadł na płytę lotniska, a kokpit uderzył o ziemię. Zdarzenie miało miejsce jeszcze przed rozpoczęciem boardingu.
Na pokładzie nie było pasażerów
W chwili incydentu pasażerowie oczekiwali jeszcze przy bramce i nie weszli na pokład samolotu.
Jak przekazał rzecznik Lufthansy, w maszynie znajdowało się 13 członków załogi oraz pracownicy obsługi naziemnej i firm współpracujących z lotniskiem. Trwały przygotowania do wejścia pasażerów na pokład.
Przewoźnik poinformował, że dwóch członków personelu pokładowego Lufthansy oraz inni pracownicy obsługi zostali przewiezieni do szpitala. Załoganci niemieckich linii opuścili placówkę jeszcze tego samego dnia wieczorem. Nie przekazano natomiast informacji dotyczących stanu zdrowia pozostałych poszkodowanych.
Dreamliner był niemal nowy
Uszkodzony Boeing 787-9 został wyprodukowany w 2025 roku. Do floty Lufthansy trafił zaledwie kilka miesięcy temu - w lutym 2026 roku.
Maszyna miała wykonać rejs do Los Angeles. Zdjęcia wykonane po zdarzeniu pokazują samolot z zapadniętym przednim podwoziem i nosem opartym o płytę postojową.
Trwa dochodzenie
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do załamania podwozia. Lufthansa prowadzi dochodzenie wspólnie z odpowiednimi służbami.
Śledczy mają ustalić, czy przyczyną zdarzenia była usterka techniczna, czy też błąd człowieka.
Seria poważnych zdarzeń lotniczych
Czwartkowy incydent we Frankfurcie był jednym z kilku poważnych zdarzeń lotniczych odnotowanych tego dnia w Europie.
W Chorwacji, w pobliżu lotniska sportowego w Medulinie na półwyspie Istria, rozbił się niewielki samolot lecący z Austrii. Na pokładzie znajdowały się cztery osoby. Nikt nie przeżył katastrofy.
Tragicznie zakończyły się również poszukiwania śmigłowca Robinson R44 Raven II, który zniknął z radarów w nocy ze środy na czwartek w Małopolsce. Wrak maszyny odnaleziono na zboczu góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. Na miejscu znaleziono ciało jednej osoby.
