Szukaj
Konto

Sąd Najwyższy zablokował uzurpację „neorzecznika” dyscyplinarnego sędziów

20.11.2025 13:35
Sąd Najwyższy (zdj. ilustracyjne)
Źródło: PAP/Albert Zawada
Komentarzy: 0
Sąd Najwyższy podczas jednej z rozpraw odmówił udziału sędzi wyznaczonej na zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Rybniku. „SN odmówił (…) jednoznacznie stwierdzając, że nie pełni funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego. SN wskazał, że dotychczasowy zastępca rzecznika sędzia Jarosław Wodzyński nie został skutecznie odwołany” – czytamy we wpisie „Prawnicy dla Polski”. „Dzisiaj wygrało państwo prawa” – skomentowała sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Co musisz wiedzieć
  • SN uznał, że odwołanie Jarosława Wodzyńskiego było nieskuteczne.
  • Michał Lasota został dopuszczony jako legalny zastępca rzecznika.
  • Osoba wyznaczona przez sędzię Joannę Raczkowską nie została dopuszczona do sprawy.
  • Sąd powołał się na brak podstawy prawnej dla jej nominacji.

 


Kto powołał niedopuszczoną sędzię?

Niedopuszczoną do rozprawy sędzię powołała Joanna Raczkowska, rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych, która została powołana przez Ministerstwo Sprawiedliwości we wrześniu tego roku.
Według portalu OKO jej pierwszym zadaniem miało być usunięcie z biura rzecznika - obsługiwanego przez Krajową Radę Sądownictwa - odwołanych rzeczników dyscyplinarnych, mianowanych w 2018 r. przez Zbigniewa Ziobrę: Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasotę. Portal podkreślał, że sędzia Raczkowska "za rządów PiS angażowała się w obronę niezależności wymiaru sprawiedliwości". Jednocześnie - jak pisał portal wPolityce - należała do skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia sędziowskiego "Themis".

SN: Odwołania nie były skuteczne

Jak czytamy we wpisie stowarzyszenia "Prawnicy dla Polski", "podczas rozprawy przed Sądem Najwyższym stawiła się sędzia uzurpująca sobie funkcję zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Rybniku".

SN uznał jednak, że "dotychczasowy zastępca rzecznika sędzia Jarosław Wodzyński nie został skutecznie odwołany, a Rzecznikiem Dyscyplinarnym Sędziów Sądów Powszechnych pozostaje sędzia Piotr Schab".

Do udziału w rozprawie został natomiast dopuszczony sędzia Michał Lasota, który uczestniczył w postępowaniu jako prawidłowo umocowany zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego

- napisało stowarzyszenie na platformie X.

Komentarz sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej

Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska jednoznacznie skomentowała decyzję SN:

Sąd Najwyższy postawił dziś twardą granicę bezprawiu. Zasada legalizmu przestała być pustym hasłem - znalazła realne odzwierciedlenie w decyzji procesowej.

Uzasadniła też, dlaczego sędzia wyznaczona przez s. Raczkowską nie powinna zostać uznana przez SN. Jak podkreśliła, "nie istnieje żadna podstawa prawna, aby:

  • odwołać legalnego Rzecznika Dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych sędziego Piotra Schaba,
  • odwołać prawidłowego Zastępcę Rzecznika przy SO w Rybniku.

Bez podstawy prawnej nie ma czynności. Bez kompetencji nie ma urzędu. Uzurpacja nie staje się legalna od samego ogłoszenia. Sąd Najwyższy postanowieniem formalnie wykluczył "nową" rzekomą zastępczynię, która przyszła na salę

- stwierdziła.

Sędzia Borszowska-Moszowska dodała, że dzięki tej decyzji SN "prawo wraca na swoje miejsce".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.11.2025 13:35
Źródło: tysol.pl, X