Szukaj
Konto

"Rz": Kulisy sprawy Sławomira Nowaka. Nie był podsłuchiwany podczas kampanii wyborczej

24.07.2020 10:36
"Rz": Kulisy sprawy Sławomira Nowaka. Nie był podsłuchiwany podczas kampanii wyborczej
Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Komentarzy: 0
Śledztwo w sprawie Sławomira Nowaka ruszyło półtora roku temu, a CBA dziewięć miesięcy temu zaprzestało jego inwigilacji – podaje w piątek "Rzeczpospolita".

Piątkowa "Rzeczpospolita" podaje, że z 70 tomów akt sprawy dotyczącej zorganizowanej grupy przestępczej, którą miał kierować były minister transportu Sławomir Nowak, aż 40 tomów jest niejawnych - to stenogramy z podsłuchów CBA.

Nieoficjalne źródła gazety mówią, że Sławomir Nowak miał być zatrzymany przed wyborami. "Wycofano się jednak z tej decyzji z powodu obaw przed upolitycznieniem sprawy w kampanii wyborczej" - pisze "Rz".

Dziennik wskazuje, że nie wiadomo, kiedy rozpoczęto kontrolę operacyjną wobec Sławomira Nowaka, który - jak się teraz okazało - jednak brał intensywny udział w pracach sztabów wyborczych kandydatów KO - Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Rafała Trzaskowskiego. W sztabie Kidawy-Błońskiej Nowak pełnił ważną rolę "menedżera kampanii". W kampanii Trzaskowskiego m.in. odpowiadał za spoty wyborcze.




Użyto systemu Pegasus

Jak ujawniła "Rzeczpospolita", główne dowody przeciwko Nowakowi w śledztwie korupcyjnym zebrano dzięki inwigilacji komunikatorów przez system Pegasus, jaki posiada CBA. W czwartek w Sejmie szef PO Borys Budka zarzucił służbom, że to śledztwo miało być pretekstem do podsłuchiwania sztabowców kandydatów opozycji. Jednak, jak ustaliła nieoficjalnie "Rz", śledztwo - w tym podsłuchy - wszczęto już w styczniu 2019 r., dzięki "sygnałowi" ukraińskich służb.

Gazeta przypomina, że minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński w odpowiedzi na zarzuty opozycji ujawnił w czwartek, że: "Kontroli operacyjnej nie stosowano po zakończeniu sprawowania przez Sławomira N. funkcji szefa ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych - Ukrawtodor, tj. po 1 października 2019 roku. Oskarżanie CBA o wykorzystanie śledztwa ws. zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez Sławomira N. do inwigilowania sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego należy oceniać jako zupełnie bezpodstawne" - wskazał w oświadczeniu. Kamiński podkreślił, że kontrola operacyjna CBA odbywała się na podstawie zgód prokuratury i sądu.

/PAP/Rzeczpospolita

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.07.2020 10:36