Szukaj
Konto

„Przyjechał do mojej babci. Groził, że mnie dorwie, że zapłacę za to, co robię”. Kto zastrasza naszego felietonistę Waldemara Krysiaka?

Wściekłość, agresja, zdjęcie poglądowe
Źródło: Pixabay.com
Waldemar Krysiak, znany w sieci jako „Gej przeciwko światu” i „Myślozbir”, jest byłym aktywistą LGBT, który sprzeciwił się chorej neomarksistowskiej ideologii LGBT, w związku z czym nieustannie spotyka się z falą hejtu i gróźb ze strony „bojowników o miłość i tolerancję”. Tym razem została przekroczona kolejna granica.

Do miejsca, gdzie mieszka babcia Waldemara Krysiaka, miał przyjechać nieznany mężczyzna, żądać spotkania z naszym felietonistą. Kiedy babcia wyjaśniła, że go tam nie ma (Krysiak na stałe mieszka w Niemczech), ten miał zagrozić, że "i tak go dorwie, i zapłaci za to, co robi".

- Babcia skołowana, bo czegoś takiego się nie spodziewała. Najpierw myślała, że to pewnie jakiś mój znajomy. Dopiero jak zmienił się i zaczęło się to wygrażanie, zrozumiała, że coś jest nie tak. To są ludzie chorzy psychicznie. Domyślam się nawet, skąd mają adres. Z mojej dawnej organizacji LGBT sprzed lat. Tylko oni go mogli podać dalej.

Sam nie wiem, kto to mógł być

- mówi nam Waldemar Krysiak.

Co ciekawe, dziś również konto Waldemara Krysiaka na Twitterze zostało na chwilę zablokowane.

Waldemar Krysiak

Waldemar Krysiak - między innymi na naszych łamach - zajmuje się demaskowaniem ideologii i aktywistów LGBT. To za jego sprawą opublikowaliśmy głośny reportaż pt. "Zmień sobie płeć dzieciaku" (współautorem jest Agnieszka Żurek), w którym ujawniliśmy proceder namawiania nieletnich do przyjmowanie męskich i żeńskich hormonów, nielegalnego obrotu oraz wątków pedofilskich.

Prokuratura umorzyła sprawę.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.04.2022 13:52
Źródło: tysol.pl