Przetrzymywany TIR "Solidarności" z darami dla Białorusinów. MSZ interweniuje

"MSZ interweniuje u władz Białorusi ws. zatrzymania transportu NSZZ »Solidarność« ze wsparciem dla strajkujących Białorusinów. Więcej informacji wkrótce" - napisał wiceszef MSZ w czwartek na Twitterze.
🇵🇱@MSZ_RP interweniuje u władz Białorusi ws. zatrzymania transportu NSZZ "Solidarność“ ze wsparciem dla strajkujących Białorusinów. Więcej informacji wkrótce. https://t.co/6ZDnafqd53
— Paweł Jabłoński (@paweljabIonski) August 27, 2020
Jego wpis dotyczył informacji podanej wcześniej w czwartek przez szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka, że transport pomocy humanitarnej z Polski dla Białorusinów został zatrzymany na białoruskiej granicy. - Od 12 godzin na granicy polsko-białoruskiej stoi konwój pomocy humanitarnej wysłany przez "Solidarność" na Białoruś i nie może wjechać, Białorusini zatrzymali te 18 ton. Na razie nie ma żadnego oficjalnego uzasadnienia - powiedział szef KPRM rano w Polsat News.
Jabłoński powiedział, że "interwencja" u władz Białorusi "trwa", a strona polska stara się doprowadzić do przepuszczenia ciężarówki z pomocą humanitarną.
- W tym roku wysyłaliśmy dwa bardzo duże konwoje na Białoruś z pomocą humanitarną w związku z epidemią koronawirusa. Był to sprzęt medyczny, środki ochrony, leki. Nie było żadnych problemów z tymi transportami. Jeżeli teraz "Solidarność" udziela wsparcia, nie widzimy powodu, dla którego tego rodzaju pomoc miałaby być odrzucona przez władze Białorusi. Traktujemy to jako działanie niepożądane w stosunkach dwustronnych - powiedział Jabłoński.
Zapewnił też, że pomoc "Solidarności" nie jest "działaniem politycznym". - Jest wsparciem społeczeństwa białoruskiego, tak samo jak wsparciem tego społeczeństwa były poprzednie konwoje - dodał.
Jak poinformował w czwartek rzecznik "S" Marek Lewandowski, ciężarówka z pomocą humanitarną wysłana przez NSZZ "Solidarność" do Mińska - po przekroczeniu w środę wieczorem granicy w Bobrownikach - stoi obecnie na terminalu po białoruskiej stronie granicy i do godzin przedpołudniowych nie została odprawiona. - Białorusini mnożą formalne przeszkody. W tej chwili zastanawiamy się, co z tym dalej zrobić. Jak podejmiemy decyzję, to ogłosimy ją - powiedział rzecznik "S".
Od 9 sierpnia Białorusini protestują przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich, które według oficjalnych wyników wygrał Alaksandr Łukaszenka, zdobywając ponad 80 proc. głosów.
Pod koniec ubiegłego tygodnia Swiatłana Cichanouska, kandydatka w niedawnych wyborach prezydenckich na Białorusi, która obecnie przebywa na Litwie, wezwała Białorusinów do kontynuowania i rozszerzania strajków, by doprowadzić do nowych wyborów głowy państwa. Cichanouska zwróciła się wówczas m.in. do strajkujących pracowników zakładów Biełaruskalij, fabryki traktorów MTZ i Grodno Azotu, podkreślając, że protestujący są "symbolem nowej, wolnej Białorusi".

Komentarze
Policja wkroczyła do TK. Piotr Duda jedzie do Warszawy

Solidarność pamięta. Grzegorz Adamowicz zapalił znicze na grobach Anny Walentynowicz, Prałata Henryka Jankowskiego, Macieja Płażyńskiego i Żołnierzy Niezłomnych

Za nami uroczysta gala rozstrzygnięcia konkursów Państwowej Inspekcji Pracy w województwie śląskim

Minister Balczun zapowiedział przyjazd do Bogdanki. Związkowcy protestują już czwarty dzień


