Egipskie nawozy trafią do Polski? Solidarność alarmuje o zagrożeniu dla Grupy Azoty

- Egipt to największy importer pszenicy na świecie, który co roku sprowadza 12-13 milionów ton ziarna.
- Polski Elewarr podpisał umowę na dostawy pszenicy do tego kraju. W drodze powrotnej chciałby sprowadzać do Polski egipskie nawozy.
- Importu egipskiego mocznika obawiają się działacze Solidarności z Grupy Azoty Puławy.
Polska pszenica trafi do Egiptu
Należąca do Krajowej Grupy Spożywczej spółka Elewarr podpisała umowę na eksport polskiego zboża do Egiptu. Kilkaset ton polskiej pszenicy zostanie dostarczonych do firmy Future of Egypt. O zawarciu kontraktu poinformowała 21 października wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzata Gromadzka.
W drodze powrotnej, Elewarr chciałby przywozić do Polski egipskie nawozy.
Od początku zależało nam, aby kontrakt z Egiptem miał szerszy wymiar biznesowy. Chcemy połączyć eksport polskiego zboża z możliwością sprowadzania nawozów do kraju, efektywniej wykorzystując transport i rozwijając współpracę z partnerami handlowymi
- przekazał Marcin Roszczyk, prezes państwowego Elewarru, cytowany przez Tygodnik Poradnik Rolniczy.
Egipskie nawozy - zagrożenie dla Puław?
Importu egipskiego mocznika obawiają się działacze Solidarności z Grupy Azoty Puławy. - Dla Puław ten ruch to jawne działanie na szkodę spółki - ocenili.
Jak na razie nie wiadomo czy i ile nawozów z Egiptu zostanie sprowadzonych do Polski. Solidarność powołując się na artykuły w branżowych mediach rozważa, co by się stało, gdyby te dostawy wyniosły 100 tys. ton.
Potencjalne 100 tys. ton importowanego mocznika odpowiadałoby około 35 proc. produkcji Puław z pierwszego półrocza 2026 roku i blisko 18 proc. produkcji w hipotetycznym ujęciu rocznym, przy utrzymaniu tempa z pierwszych sześciu miesięcy. To skala, która wymaga rzetelnej analizy wpływu importu na sprzedaż krajowego producenta
- czytamy na stronie Solidarności z Grupy Azoty Puławy.
Związkowcy podali, że cena egipskiego mocznika "z tanim frachtem powrotnym" szacowana jest na około 2,28 tysięcy złotych za tonę, podczas gdy średnia cena krajowa to około 2,9-3,2 tysięcy złotych za tonę.
Jeśli państwowy Elewarr stanie się dystrybutorem tego nawozu, będziemy mieli do czynienia z kuriozalną sytuacją: państwo polskie, rękami jednej swojej spółki, będzie wywierać presję cenową na drugą - Grupę Azoty. Jeśli importowany mocznik będzie oferowany po cenie istotnie niższej od ceny porównywalnego produktu z Puław, krajowy producent zostanie postawiony w jeszcze trudniejszej sytuacji rynkowej
- zaznaczyli działacze Solidarności.
Zwrócili też uwagę, że egipski przemysł nie jest obciążony restrykcjami i opłatami wynikającymi z unijnej polityki klimatycznej, które "każdego dnia duszą polską chemię".
Związkowcy z Grupy Azoty Puławy obawiają się scenariusza, w którym tani import nawozów zza granicy "zdusi marże Puław" i pociągnie za sobą ograniczenie krajowej produkcji, kłopoty finansowe spółki i zwolnienia pracowników.
Najpierw wspiera się własne, strategiczne przedsiębiorstwa i stymuluje rodzimą produkcję, a dopiero potem buduje wokół tego dyplomację handlową. Rządzący robią dokładnie odwrotnie, traktując Grupę Azoty jak niechciany balast. My, jako Solidarność Grupy Azoty Puławy, nie pozwolimy na ciche zwijanie naszego zakładu pod przykrywką "sukcesów eksportowych" innych branż
- podkreślili.
Tagi
Komentarze
46. rocznica Protestu Głodowego Kolejarzy. Piotr Duda: Polska kolej potrzebuje stabilnego rozwoju

„Pamięć o bł. ks. Popiełuszce to element naszej tożsamości”. W Suchowoli upamiętniono 42. rocznicę śmierci patrona Solidarności

Solidarność pilnuje TK. Szef Regionu Konińskiego: Wygramy tę wojnę

Świat stawia na węgiel. W planach budowa 606 nowych elektrowni węglowych

Region Płocki NSZZ „Solidarność” na straży Trybunału Konstytucyjnego








