Szukaj
Konto

"Przeprowadźmy się do Polski". Jeremy Clarkson ma dosyć kryzysu na Wyspach

17.10.2021 12:53
Jeremy Clarkson
Źródło: Wikipedia CC BY 2,0 Petr Magera
Komentarzy: 0
Wielka Brytania po brexicie boryka się z kryzysem w różnych aspektach życia społecznego i gospodarczego, a lata implementacji lewicowych ideologii również jakości życia przeciętnego Brytyjczyka nie podniosły. W najnowszym felietonie znany brytyjski dziennikarz, były prowadzący słynnego programu Top Gear Jeremy Clarkson, zastanawia się gdzie Brytyjczycy mogliby się przeprowadzić.

- (...) wkrótce Wielka Brytania stanie się krajem trzeciego świata, pełnym nędzy, roztrzaskanych ambicji neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla i bójek w godzinach zamknięcia

- pisze Clarkson

Dziennikarz odradza przeprowadzkę do Australii, gdzie jedynym powodem przeprowadzki może być to, że "wyrzuciło tam twoją łódź", do Ameryki, kraju "wiedzionego przez głupiego, starego człowieka w kierunku wiecznego bankructwa", do Włoch, gdzie "jest się okradanym co pięć minut", Grecji i Hiszpanii gdzie "system jest na krawędzi upadku"

- Jest jednak takie miejsce, gdzie wszyscy bylibyśmy szczęśliwi. Wschodnia Europa. A konkretnie Polska (...) Siedzimy i marudzimy, że wszyscy kierowcy ciężarówek i budowniczy wrócili do Polski. Jeśli tego właśnie chcemy - dobrze zbudowanych domów i regularnych dostaw papieru toaletowego - dlaczego i my nie przeprowadzimy się do Warszawy?

- pisze Clarkson chwaląc niskie ceny i relatywnie małe zróżnicowanie etniczne.

- Czy wspominanie o tym jest niepolitycznie poprawne? Może w Australii, Ameryce i Wielkiej Brytanii — ale na pewno nie w Polsce. Dlatego zakończę kolejną obserwacją, która nie spodobałaby się w Wielkiej Brytanii. Dziewczyny też są całkiem gorące

- konkluduje

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.10.2021 12:53
Źródło: The Times, wPolityce.pl