Szukaj
Konto

Prezydent zawetował trzy ustawy, w tym wdrażającą DSA

09.01.2026 14:52
Prezydent RP Karol Nawrocki
Źródło: Mikołaj Bujak/KPRP
Komentarzy: 0
Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy, w tym wprowadzającą cenzurę ustawę wdrażającą Digital Service Act.
Co musisz wiedzieć
  • Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy.
  • Ustawa wdrażająca Digital Services Act miała de facto wprowadzić cenzurę w Internecie.
  • Dla przeforsowania owej cenzury posłużono się cynicznie dobrem dzieci.

 

Cenzorska ustawa

Ustawa wdrażająca tzw. DSA - Digital Services Act, czyli unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych, w założeniu miała chronić obywateli - w szczególności dzieci. To prawda, wirtualna rzeczywistość niesie dziś wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna. Wymagająca roztropnego, skutecznego i mądrego uregulowania. I właśnie dlatego nie wolno było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą

- wyjaśnił Karol Nawrocki.

Pod koniec października ubiegłego roku, w trakcie procesu legislacyjnego, apelowałem o zgłaszanie uwag do ustawy wdrażającej to unijne rozporządzenie. Już wtedy miałem poważne wątpliwości wobec jej przyjęcia - założeń, które oddają kontrolę nad treściami w Internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom

- dodał.

Niestety, te wątpliwości nie zostały usunięte. Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne: sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni

- podkreślał.

"Ministerstwo Prawdy"

Chcę, aby to mocno wybrzmiało: sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella "Rok 1984". Autor pisał o mechanizmie władzy, który najpierw przejmuje kontrolę nad językiem, nad informacją, a w końcu nad myśleniem obywateli

- mówił prezydent.

Jeśli władza decyduje, co jest "prawdą", co "dezinformacją," kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku - pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych

- zauważył.

Najskuteczniejszą formą odebrania wolności nie jest zakaz mówienia, lecz narzucenie jedynej dopuszczalnej wersji rzeczywistości. Orwellowskie Ministerstwo Prawdy jest symbolem ostrzegawczym, alarmem - przed momentem, w którym państwo zaczyna mówić obywatelom nie tylko, co wolno robić, ale także, co wolno mówić i myśleć

- wskazywał.

Konstytucja gwarantuje wolność słowa

Karol Nawrocki powołał się na zapisy polskiej Konstytucji, która w art. 54 stanowi: wolność słowa jest prawem obywatela.

Państwo ma wolność gwarantować, a nie reglamentować. Tymczasem proponowane rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii. Na to zgody być nie może

- oświadczył Nawrocki.

Poważne wątpliwości konstytucyjne zgłosiły również autorytety i instytucje, w tym Sąd Najwyższy. Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę. Tym bardziej że ukryto w niej możliwość finansowania tzw. zaufanych sygnalistó', którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać "nieprawomyślne" treści i obywateli, którzy takie poglądy wyrażają

- wyjaśniał.

"Użyto dobra dzieci"

Szczególnie bulwersujące jest to, że - by przykryć te cenzorskie zapędy - użyto dobra dzieci. Miało ono stać się cynicznym parawanem, za którym ukryta zostanie realna intencja, czyli kontrola swobody wypowiedzi

- nie krył oburzenia prezydent.

Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych - jest niemoralne

- ocenił.

Karol Nawrocki zwrócił się do rządu z apelem: - Skończcie z patologią wrzutek ustawowych - z praktyką, w której do dobrych rozwiązań przemyca się złe, a obywatelom mówi się: albo wszystko, albo nic. To jest państwo prawa, a nie targ polityczny.

"Na wrzutkę"

W tej ustawie ponownie zastosowano ten patologiczny manewr "na wrzutkę". Do rozwiązań, które realnie mogłyby chronić dzieci, doklejono przepisy, które czynią całość nie do przyjęcia. Dlatego mówię: weto

- oświadczył.

Zaproszenie do współpracy

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił Ministerstwo Cyfryzacji do współpracy nad nowym projektem ustawy wdrażającym DSA.

Wolność słowa musi być chroniona przez sądy - szybko, skutecznie i niezależnie. Warto to poprawić, warto to zrobić dobrze. Nie traćmy czasu, w trosce także o najmłodszych, budujmy państwo wolności, nie państwo cenzury!

- stwierdził.

Ustawa o NCBR

Drugie weto dotyczy ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

To weto można zawrzeć w jednym zdaniu: nauka dla naukowców, nie dla polityków!

- oświadczył Nawrocki.

Argumentował, że zaproponowana ustawa pozwala rządzącym swobodnie nominować i usuwać naukowców, badaczy, profesorów i przejmować instytuty naukowe na polityczne zawołanie.

To centralizacja, upartyjnienie i zastraszanie środowiska naukowego

- ocenił.

To jasny sygnał: jeśli nie jesteś wygodny dla władzy, gdy dowodzisz coś wbrew niej - możesz wylecieć. Tak nie buduje się rozwoju i innowacji. Tak się je niszczy

- zauważył.

Prezydent przekonywał, że nauka potrzebuje wolności i autonomii, potrzebuje odwagi myślenia - a nie strachu przed tym czy innym ministrem.

Nie mogę podpisać ustawy, która zamienia badania naukowe w narzędzie politycznej kontroli

- poinformował.

Weto dla wzmacniania korporacji

Trzecie weto dotyczy rynku ubezpieczeń.

To ustawa, która wzmacnia duże korporacje kosztem obywateli. Wystarczy przeoczony SMS, e-mail czy komunikat w aplikacji, by człowiek mógł stracić prawo do odszkodowania. Szczególnie dotyka to osoby starsze, słabsze, mniej zaangażowane cyfrowo

- wyjaśniał Nawrocki.

Rolą państwa nie jest ochrona silnych. Rolą państwa jest ochrona obywatela. Konstytucja w artykule 76 stanowi: konsument ma być chroniony przed nieuczciwymi praktykami. Ta ustawa działa dokładnie odwrotnie. Już wcześniej mówiłem "nie" takim rozwiązaniom. I mówię "nie" także dziś

- oświadczył.

"Wolność uwiera ustawodawców"

Zdaniem Karola Nawrockiego ustawę o DSA i ustawę o NCBR łączy jeden bardzo niepokojący wniosek: "wolność uwiera ustawodawców".

Jedna uderza w wolność słowa, druga w wolność nauki. To zły i niebezpieczny kierunek. Polacy nie dadzą sobie odebrać wolności. Jako prezydent nigdy na to nie pozwolę

- zapowiedział Karol Nawrocki.

Digital Services Act

Unijny dokument występujący pod nazwą Digital Services Act wprowadza w Unii Europejskiej cenzurę Internetu. Zgodnie z jego zapisami to unijni urzędnicy będą decydować o tym, co jest prawdą, co zaś fake newsem, i usuwać z przestrzeni cyfrowej niewygodne treści.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.01.2026 14:52
Źródło: Kancelaria Prezydenta