Prace społeczne i 45 tys. zł kary dla obrońcy życia z Zabrza. "To próba ekonomicznego zniszczenia mnie"

Sędzia Magdalena Sikorska uznała, iż zabrzanin, wyrażając w Internecie swój zdecydowanie krytyczny stosunek do protestujących koleżanek, dopuścił się ich zniesławienia
- pisze na łamach najnowszego "TS" Przemysław Jarasz. W jego tekście czytamy, że mocą nieprawomocnego na razie wyroku Siech nie tylko będzie wykonywał prace społeczne, ale ma zapłacić w sumie ponad 45 tys. złotych!
To jest w zasadzie próba ekonomicznego zniszczenia mnie i karnego skazania za to, że stanąłem w obronie życia dzieci nienarodzonych i pokazałem, iż w publicznej szkole specjalnej odbywała się tak kontrowersyjna dla mnie akcja
- komentuje wyrok sam skazany.
Proces toczył się od połowy grudnia 2017 roku na podstawie okrytego niezwykle złą sławą artykułu 212 Kodeksu karnego, który przewiduje nawet karę więzienia za wypowiedziane - nawet prawdziwe - słowa. Tak zwany prywatny akt oskarżenia wniosły do sądu karnego (nie mylić z postępowaniem cywilnym) cztery nauczycielki spośród kilkunastu wówczas protestujących. Dowodziły, że Siech popełnił przestępstwo, zamieszczając takie komentarze jak, m.in.: "ciekawe, jak wytłumaczyły wychowankom, że chcą zabijać takich, jak oni", "to żeńskie komando protestowało za bezkarnym zabijaniem upośledzonych" czy "bez dzieci nie będą potrzebne".
Z publicznego wyroku, udostępnionego nam przez sąd, wynika, iż sędzia skazała Siecha na osiem miesięcy ograniczenia wolności poprzez wykonywanie nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Nadto ma on też do zapłaty nawiązkę na cele społeczne w wysokości 20 tys. złotych, a także każdej z czterech nauczycielek ma uiścić po 5 tys. złotych zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę. Dodatkowo skazany ma też zwrócić kobietom koszty zastępstwa procesowego w łącznej kwocie około 7 tys. złotych, a także zamieścić przeprosiny na Facebooku oraz w prasie lokalnej
- informuje Przemysław Jarasz.
A w dalszej części tekstu:
Skazany zapowiedział złożenie apelacji od wyroku, który uważa za niesprawiedliwy i krzywdzący. - Trudno komentować mi nieprawomocny wyrok sądu w sytuacji kryzysu polskiego sądownictwa. Szkoły powinny być wolne od polityki - pisze Rafał Siech w przesłanym nam oświadczeniu.
Po wybuchu tej afery protestujące nauczycielki z Zabrza stały się w liberalnych mediach synonimem walki z obecnym rządem (...) Ich historia była jednak wykorzystywana przez pewne środowiska polityczne, m.in posłanki PO - komentuje Jarasz.
Co na temat akcji zabrzańskich nauczycielek sądzą władze miejskie? - Szkoła, a zwłaszcza tak trudna, nie jest miejscem do manifestowania poglądów politycznych i osobistych przekonań... - komentuje wiceprezydent Jan Pawluch, odpowiedzialny za sprawy oświatowe gminy.


Samochód wjechał w dom, 13 osób ewakuowanych

„Urbanizacja Polski” – Jerzy Urban patronem dzisiejszych mediów? Sprawdź nowy numer „Tygodnika Solidarność”

Mercosur: Walka o przyszłość polskiego rolnictwa. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”

Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców

„Starość to wartość”. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
