Szukaj
Konto

Poseł CDU: To była ignorancja i pycha wobec Polski

Bundestag niemiecka flaga
Źródło: pixabay.com
W poniedziałek 1 grudnia w Berlinie odbędą się polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe - pierwsze na tak wysokim szczeblu od wielu lat. Na czele polskiej delegacji stanie premier Donald Tusk, niemiecką poprowadzi kanclerz Friedrich Merz. W spotkaniu wezmą udział również ministrowie spraw zagranicznych, obrony, finansów, energii, infrastruktury i kultury. To najszerszy format rozmów od czasu objęcia władzy przez nowy rząd w Berlinie i sygnał, że oba kraje chcą na poważnie odbudować zaufanie.
Co musisz wiedzieć
  • W poniedziałek odbędą się polsko-niemieckie konsultacje rządowe z udziałem Donalda Tuska i Friedricha Merza
  • Poseł CDU Roderich Kiesewetter przyznał, że Niemcy były "aroganckie" wobec Polski w sprawie reparacji
  • Polityk uważa temat odszkodowań za trudny i "drażliwy", ale podkreślił wagę finansowego zadośćuczynienia ofiarom

 

Poseł CDU: To była ignorancja i pycha wobec Polski

Jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji głos zabrał wpływowy polityk CDU, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu Roderich Kiesewetter. W rozmowie z PAP poseł otwarcie skrytykował dotychczasowe podejście Niemiec do polskich żądań reparacji za straty wojenne.

- Mówiliśmy: "Mamy traktaty, zrobiliśmy to i tamto, więc teraz proszę się zamknąć". To była ignorancja i pycha. Brak historycznej wrażliwości

- przyznał Kiesewetter.

"Choć nie da się nigdy wynagrodzić psychicznej i fizycznej traumy…"

Jego słowa to najostrzejsza jak dotąd samokrytyka ze strony przedstawiciela partii kanclerza Merza. Polityk CDU podkreślił, że wieloletnie unikanie poważnej rozmowy o odszkodowaniach wywołało w Polsce głęboką nieufność.

- Choć nie da się nigdy wynagrodzić psychicznej i fizycznej traumy, ważne jest, aby przynajmniej zapewnić finansowe zadośćuczynienie ludziom, którzy przeżyli Holokaust, oraz tym, którzy przetrwali okrucieństwa i ludobójstwo wymierzone w naród polski

- powiedział Kiesewetter.

Jednocześnie poseł ostrzegł, że pełne uznanie polskich roszczeń mogłoby otworzyć puszkę Pandory. - Niemcy poszłyby z torbami i nikomu by to nie pomogło. Moglibyśmy mieć dzisiaj z setkę państw, które zaczęłyby wysuwać roszczenia - zauważył.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.11.2025 22:22
Źródło: Wprost.pl / DoRzeczy