Portugalia płonie. Władze apelują o międzynarodową pomoc

- Portugalia od ponad dwóch tygodni zmaga się z pożarami lasów, łąk i terenów rolniczych w północnych i środkowych regionach.
- Rząd premiera Luisa Montenegro uruchomił europejski mechanizm ochrony ludności i zwrócił się do UE o cztery samoloty gaśnicze Canadair.
- Największe ogniska pożarów znajdują się w Satao, Arganil, Trancoso i Lousa; w akcji bierze udział ponad 2,5 tys. strażaków.
Od ponad dwóch tygodni Portugalia zmaga się z ogromnymi pożarami, które trawią lasy, łąki i obszary rolnicze w północnych i środkowych regionach kraju. Ogień niszczy domy, pastwiska, a także chronione rezerwaty przyrody, zagrażając mieszkańcom i zwierzętom.
Rząd premiera Luisa Montenegro w piątek uruchomił europejski mechanizm ochrony ludności, przyznając, że kraj nie jest w stanie samodzielnie stawić czoła tak ogromnemu zagrożeniu.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Znana dziennikarka wyszła ze szpitala
- Jest decyzja UEFA ws. skandalicznego transparentu kibiców z Izraela. Ukarany może być też Raków
- Barbara Kurdej-Szatan traci program w TVP
- Komunikat dla mieszkańców i turystów w Warszawie
- Spotkanie Trump-Putin. Co ustalili przywódcy?
- Izraelskie media: Skandal na stadionie w Debreczynie to wina Polaków
Portugalia prosi UE o wsparcie - samoloty gaśnicze na wagę złota
Komendant portugalskiej obrony cywilnej, Mario Silvestre, poinformował, że władze zwróciły się do Unii Europejskiej o cztery samoloty gaśnicze Canadair.
Obecny niedobór sprzętu lotniczego oraz brak możliwości dalszego wynajmu dwóch maszyn z Maroka zmusza nas do prośby o międzynarodową pomoc
- podkreślił Silvestre.
Największe ogniska pożarów i heroiczna walka strażaków
W piątek największe pożary odnotowano w gminach Satao, Arganil, Trancoso oraz Lousa.
Z żywiołem walczy tam ponad 2,5 tys. strażaków
- informują lokalne władze. Pożary zniszczyły setki hektarów lasów i pastwisk, a ogień wciąż rozprzestrzenia się w trudnodostępnych rejonach.
Mechanizm ochrony ludności - ratunek w kryzysie
Portugalia już wcześniej korzystała z europejskiego mechanizmu ochrony ludności, który umożliwia szybkie wsparcie od państw członkowskich UE. Teraz premier Montenegro liczy na solidarność europejską, by powstrzymać żywioł, który "niszczy wszystko na swojej drodze" i zagraża życiu ludzi oraz dziedzictwu przyrodniczemu kraju.
Kraj już na początku sierpnia wprowadził stan alarmowy. Jak przyznała wówczas minister spraw wewnętrznych Maria Lúcia Amaral, decyzja o wprowadzeniu stanu alarmowego wynika z narastającego zagrożenia pożarowego na terenach wiejskich, które są szczególnie narażone na ogień z powodu tropikalnych upałów, niskiej wilgotności i wysuszonej roślinności.
Decyzja ta jest konsekwencją utrzymujących się bardzo wysokich temperatur, niskiej wilgotności powietrza oraz konieczności wprowadzenia środków zapobiegawczych i szczególnych działań w odpowiedzi na ryzyko pożarów w dużej części Portugalii kontynentalnej
- wyjaśniła minister Amaral.
Sytuacja jest dramatyczna w kontynentalnej części kraju w związku z gwałtownie rozprzestrzeniającymi się pożarami lasów i łąk. Akcję gaśniczą utrudnia ekstremalna temperatura, która w najbliższych dniach może sięgnąć nawet 40 stopni Celsjusza.
Zamieszki na ulicach Lizbony. Policja broni parlamentu
Chwila nieuwagi mogła skończyć się dramatem. W sieci zawrzało

Miesiąc po tragedii w Wyrykach. Rząd obiecał pomoc, a dom wciąż stoi w ruinie
Śledztwo dziennikarskie potwierdza: za blackout w Hiszpanii odpowiedzialna elektrownia słoneczna

Najsłynniejsze zaginięcie XXI w. Główny podejrzany ws. małej Madeleine McCann na wolności


