Polska odkryła ropę. W Niemczech wrze: "Jak to możliwe?"

- Polskie plany wydobycia ropy na Bałtyku wywołały ostre reakcje czytelników niemieckiej "Ostsee-Zeitung".
- Wśród komentarzy padły oskarżenia pod adresem Polski. Padły także zaskakujące słowa o niewykorzystanej szansie Niemiec.
- Spór o ogromne złoża Wolin East zaostrza się, a niemieckie organizacje podejmują kolejne działania przeciwko inwestycji.
Polska ropa wywołała burzę w Niemczech. Padły oskarżenia
Polskie plany wydobycia ropy na Bałtyku wywołały emocje za Odrą. Tym razem głos zabrali czytelnicy niemieckiej "Ostsee Zeitung". Padają ostre oskarżenia pod adresem Polski, ostrzeżenia przed katastrofą ekologiczną. Pojawiły się także słowa o tym, że "Niemcy też mieli możliwość" wydobywania węglowodorów.
Niemiecki dziennik 14 października opublikował materiał poświęcony reakcjom czytelników na plany wydobycia ropy i gazu w pobliżu Świnoujścia. Jak się okazuje, odkrycie ogromnego złoża Wolin East budzi wśród nich duże obawy.
Niektórzy nie przebierają w słowach. Bärbel Plitzner nazywa całe przedsięwzięcie "strasznym". Martin Faber ostrzega natomiast przed koniecznością życia w ciągłym zagrożeniu katastrofą naftową.
"Jak to możliwe, że w Polsce...?"
Jeszcze ostrzejsze słowa padają pod adresem samych Polaków. Stefan Schittly zastanawia się, dlaczego Polska zamierza inwestować w technologię, która "od wielu lat jest przestarzała i kosztuje o wiele za dużo".
Jak to możliwe, że w Polsce nie ma nikogo, kto czuje się odpowiedzialny?
– pyta z kolei Hermann Scharig, cytowany przez "Ostsee-Zeitung".
Wśród komentarzy pojawił się jednak argument, który niemiecka redakcja zdecydowała się wyeksponować w samym tytule artykułu.
"Polska pokazuje, jak to się robi". Wymowne słowa Niemca
Henry Dädlow przypomniał, że także niemieckie przedsiębiorstwa energetyczne planowały w przeszłości wydobycie gazu w pobliżu Uznamu. Według niego takie przedsięwzięcia nie doszły jednak do skutku wskutek oporu lokalnych mieszkańców.
Niemcy też mieli w 2017 roku możliwość wydobycia. Teraz Polska pokazuje, jak to się robi
– zauważa czytelnik.
Dädlow zaraz potem dodaje, że o wydobyciu surowców decydują przede wszystkim pieniądze i chciwość, wskazując na interesy globalnych koncernów.
Niemcy sami wydobywali ropę. Polski nie pytali o zgodę
W sporze pojawia się jeszcze jeden ciekawy wątek. W listopadzie 2025 roku niemiecka stacja MDR przypominała, że już w latach 60. ubiegłego wieku była NRD wydobywała ropę ze złoża na Bałtyku i wówczas nikt nie pytał Polski o zdanie w tej sprawie.
Niemieckie medium zwracało uwagę, że "socjalistyczne wydobycie ropy naftowej we wschodnich Niemczech trwało do czasu po transformacji ustrojowej. Zostało w dużej mierze wstrzymane w 1996 roku".
Według ustaleń rozgłośni Niemiecka Republika Demokratyczna nie pytała Polski o zgodę na wydobycie w przygranicznym regionie, ponieważ nie miała takiego obowiązku.
Polska chce wydobywać ropę. Niemcy próbują zatrzymać inwestycję
O odkryciu Wolin East 1 zrobiło się głośno w lipcu 2025 roku. Central European Petroleum informowało wówczas, że odwiert Wolin East 1 potwierdził obecność dużych ilości węglowodorów. Szacowane zasoby wydobywalne samego odkrycia mają wynosić około 200 mln baryłek ekwiwalentu ropy. Jeszcze większy może być potencjał całego obszaru objętego koncesją Wolin.
Plany są szeroko zakrojone. W dokumentacji dotyczącej inwestycji pojawiają się między innymi sztuczna wyspa o powierzchni około 10 hektarów oraz infrastruktura dla nawet 30 odwiertów.
Niemieckie organizacje chcą zatrzymać inwestycję. Mają wsparcie polskiej organizacji
12 października niemieckie organizacje ekologiczne, gmina Heringsdorf oraz polska EKO-UNIA ogłosiły kolejne wspólne działania przeciwko projektowi. Złożyły stanowiska w ramach procedury środowiskowej i zaapelowały o zatrzymanie inwestycji.
To kolejny etap sporu, który trwa od czasu ogłoszenia odkrycia ogromnych złóż surowców niedaleko Świnoujścia. Już latem niemieckie organizacje ekologiczne utworzyły koalicję przeciwko planowanemu wydobyciu.
"Berliner Zeitung": spór o polską ropę się zaostrza
O konflikcie napisała 14 października również "Berliner Zeitung". Gazeta zwraca uwagę na zaostrzający się spór wokół Wolin East i przypomina, że Polska liczy na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego, podczas gdy niemieckie organizacje ekologiczne domagają się zatrzymania projektu.
Dziennik informuje również o kolejnych pracach poszukiwawczych w rejonie Wolin West i działaniach przeciwników inwestycji.
Niemcy wcześniej mówili o "swojej" ropie
Wcześniej niemieckie władze sugerowały, że odkryte złoże może rozciągać się także na niemiecką stronę granicy. W tamtejszej prasie pojawił się nawet temat ewentualnego podziału przychodów z wydobycia.
CEP utrzymuje jednak, że Wolin East jest odrębną strukturą po polskiej stronie granicy.
Komentarze
Anatomia Niemiec. AfD zmienia kurs wobec Unii Europejskiej? Reforma zamiast Dexitu

Były szef niemieckiego wywiadu zatrzymany za szpiegostwo

Rafał Woś: Świat najlepiej „przeżywać…” po niemiecku

Anonimowy Dyplomata dla "Tygodnika Solidarność": Więcej niż jeden szatan

Ogromne złoża na Bałtyku. Rusza kolejny odwiert. Niemcy już protestują







