Zwrot w głośnej sprawie TVN. Jest wyrok sądu

- Zapadł wyrok w wieloletnim sporze między TVN a byłym operatorem stacji Kamilem Różalskim.
- W tle sprawy jest prawomocne rozstrzygnięcie dotyczące składek ZUS i kwota 46,5 tys. zł.
- Były operator nie zgadza się z wyrokiem sądu pierwszej instancji i zapowiada apelację.
Zapadł wyrok w głośnej sprawie TVN
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy oddalił pozew o ustalenie stosunku pracy między TVN a Kamilem Różalskim, byłym operatorem obrazu stacji. Orzeczenie zapadło 30 września 2026 r. w sprawie, w której uczestniczyli Różalski i Państwowa Inspekcja Pracy. To rozstrzygnięcie pierwszej instancji.
Jak informują Wirtualne Media, po uprawomocnieniu się wyroku Różalski i PIP mają zapłacić nadawcy po 360 zł kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami.
Były operator TVN zapowiada apelację
Były operator nie zamierza jednak rezygnować. Wystąpił o pisemne uzasadnienie orzeczenia i zapowiedział skierowanie sprawy do drugiej instancji po zapoznaniu się z uzasadnieniem.
Wyrok, w którym sąd zignorował ustalenia PIP oraz zeznania świadków, jest dla mnie całkowicie niezrozumiały. Złożyłem już wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku. Gdy tylko je otrzymam, natychmiast składam apelację. Ta walka się nie kończy - przenosimy się do II instancji
– zapowiedział Różalski.
ZUS wydał decyzję. W tle 46,5 tys. zł
Choć sąd pracy rozstrzygnął na tym etapie na korzyść TVN, równolegle zapadło inne, istotne dla stron rozstrzygnięcie. Według Wirtualnych Mediów w drugiej połowie lipca 2026 r. prawomocnie zakończyła się sprawa dotycząca składek ZUS. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowy przedstawiane jako umowy o dzieło podlegały oskładkowaniu jak umowy zlecenia.
W połowie września TVN skierował do Różalskiego pismo w sprawie rozliczenia składek. Nadawca oszacował część przypadającą na ubezpieczonego na około 46,5 tys. zł. Zapowiedział, że po opłaceniu należności prześle osobne pismo ze szczegółowym wyliczeniem.
Różalski sprzeciwił się obciążaniu go tą kwotą. W odpowiedzi do TVN zakwestionował podstawę roszczenia i przywołał orzecznictwo Sądu Najwyższego - m.in. III PZP 3/18 oraz III CSKP 112/21.
Żądanie od oszukanego pracownika, aby po latach spłacał skutki nielegalnych działań swojego pracodawcy, to absolutny cynizm
– ocenił Różalski.
Głośny spór Kamila Różalskiego z TVN
Sprawę Kamila Różalskiego Tysol.pl opisuje od lat. Już w lutym 2021 r. relacjonowaliśmy jego publiczne zarzuty dotyczące warunków zatrudnienia w TVN. Operator utrzymywał, że po kilkunastu latach pracy na etacie od 2013 r. wykonywał podobne obowiązki na podstawie umów cywilnoprawnych. Zarzucał stacji naruszanie praw pracowniczych. TVN nie zgadzał się z tymi oskarżeniami.
We wrześniu 2023 r. Różalski opublikował w mediach społecznościowych korespondencję, która – według jego relacji – miała pokazywać, w jaki sposób dowiedział się o zakończeniu współpracy z nadawcą.
Na naszych łamach wracaliśmy do sprawy również w styczniu 2025 r., gdy Różalski ujawnił postanowienie prokuratury o umorzeniu dochodzenia dotyczącego zarzucanych naruszeń praw pracowniczych.
Komentarze
Co zrobi nowy właściciel TVN? Padła zapowiedź „trudnych decyzji”

Barbara Mróz-Gorgoń przerwała milczenie. „Czy dymisja to był Pani pomysł?”

Nowy właściciel TVN. Jest reakcja Donalda Trumpa
Przejęcie TVN pod lupą polskiego rządu. Możliwy nakaz sprzedaży akcji

TVN ma nowego właściciela. Paramount już mówi o "optymalizacji"








