Szukaj
Konto

Piotr Zarzycki dla TS: Ujawnijmy prawdę o katach Żołnierzy Wyklętych

26.09.2016 13:54
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Generał August Emil Fieldorf ps. Nil, rotmistrz Witold Pilecki, pułkownik Łukasz Ciepliński - to o nich najczęściej mówi się w kontekście rozpoczętych w Kwaterze Ł Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych. Trzeci, przedostatni etap, zakończy się 10 października.
Prace będą miały szczególny charakter. W miejscu poszukiwań do niedawna znajdowały się 194 groby z lat osiemdziesiątych. Wojewoda mazowiecki wydał 344 decyzji o ekshumacji i przeniesieniu grobów z terenu Kwatery Ł. Było to konieczne, gdyż szczątki ofiar komunistycznej bezpieki z lat 40. i 50. są pogrzebane pod współczesnymi grobowcami. Oznacza to, że głębokość wykopów sięgnie nawet trzech metrów.

Bohaterowie czekają

Pracami na "Łączce" będzie kierował wiceszef IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk.

- Przypuszczamy, że dzisiaj brakuje nam zaledwie kilku metrów od miejsca, gdzie powinny być szczątki pana generała [Augusta Emila Fieldorfa "Nila" - przyp. red.]. Oczywiście przy założeniu, że nie stało się coś, co tę sekwencję zaburzyło

- mówił.
Odnalezione szczątki zostaną przebadane przez ekspertów z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów. Dzięki ich ogromnej pracy do dziś udało się zidentyfikować sześćdziesięciu dwóch bohaterów, w tym m.in. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka, Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora, Władysława Borowca ps. Żbik czy żegnanych niedawno w Gdańsku: Danutę Siedzikównę ps. Inka i Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk. (...)

Historyk Piotr Zarzycki podkreśla, że oczekiwanie społeczeństwa, iż szczątki takich postaci jak Nil" czy rtm. Pilecki zostaną odnalezione, jest ogromne. Jego zdaniem identyfikacja ofiar komunistów nie do końca wypełnia nasz obowiązek względem bohaterów.

- Dobrze dzieje się, że odnajdujemy szczątki Żołnierzy Wyklętych i uroczyście chowamy, że przywracamy im chwałę. Ale to nie wszystko. Jednocześnie społeczeństwo powinno poznać nazwiska ich katów: kim byli, co się z nimi stało, ilu z nich jeszcze żyje i jakie czerpią profity na emeryturach i rentach. To tyczy się zarówno tych, którzy wydawali rozkazy, jak i tych, którzy ich mordowali.


Izabela Kozłowska

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (40/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.09.2016 13:54