Szukaj
Konto

Pijany wjechał w sześć osób. Jest decyzja sądu

Zatrzymany 20-latek doprowadzany na przesłuchanie w prokuraturze w Słupsku,
Źródło: fot. PAP/Andrzej Jackowski
20-latek trafił do aresztu po tragicznym wypadku w Słupsku, w którym zginął 24-letni żołnierz WOT. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Śmiertelny wypadek w Słupsku

Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na ul. Nad Śluzami w Słupsku. 20-letni kierowca BMW, będący pod wpływem alkoholu i środków odurzających, na zakręcie drogi stracił panowanie nad pojazdem. Samochód uderzył w barierki oddzielające jezdnię od chodnika, a następnie dachował, potrącając sześć osób idących chodnikiem.

Nie żyje 24-latek

W wyniku wypadku na miejscu zginął 24-letni mężczyzna, żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej. Pozostałych pięć osób trafiło do szpitali w Lęborku i Słupsku. Wśród nich jest 23-letni mężczyzna w stanie stabilnym oraz 23-letnia kobieta, która doznała poważnych obrażeń twarzoczaszki i pozostaje w stanie ciężkim. Jedna osoba, której obrażenia nie wymagały dalszej hospitalizacji, została już wypisana.

W związku z tragicznym wypadkiem Wojska Obrony Terytorialnej w mediach społecznościowych przekazały wyrazy współczucia rodzinie zmarłego szeregowego Szymona z 731. Kompanii Lekkiej Piechoty w Słupsku, który poniósł śmierć na miejscu.

Jego przedwczesna strata jest ogromnym ciosem dla całej społeczności 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej i WOT

- napisano we wpisie.

Sąd podjął decyzję ws. 20-latka

Prokuratura Okręgowa w Słupsku, reprezentowana przez rzecznika prok. Pawła Wnuka, poinformowała o aresztowaniu 20-latka na okres dwóch miesięcy. W poniedziałek młody mężczyzna usłyszał trzy zarzuty: spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości i pod wpływem narkotyków, prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu oraz posiadania marihuany.

Podczas przesłuchania mężczyzna wyraził skruchę, zapewniając, że chciałby cofnąć czas i przeprosić rodzinę ofiary. Prokurator Wnuk zaznaczył, że 20-latek był pod wpływem alkoholu - badanie wykazało prawie 2 promile w wydychanym powietrzu. Pobrano również krew do dalszych badań, a testy wykazały obecność środków odurzających.

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Obecnie trwa dochodzenie, w tym analiza suszu roślinnego znalezionego przy zatrzymanym.

Czytaj także:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2024 21:53
Źródło: PAP